FUTSAL: Trzecia wygrana

FUTSAL: Trzecia wygrana

fot.:

W szóstej kolejce I ligi futsalu WKS Śląsk Futsal Wrocław odniósł trzecie zwycięstwo. Wrocławianie zagrali bardzo dobry mecz i pokonali na własnej hali niezwyciężony do tej pory zespół Silesia Box Siemianowice Śląskie 2:1.



 

Śląsk z meczu na mecz gra coraz lepiej i coraz pewniej zadomawia się w I lidze. Mecz z Silesią Box był bardzo wyrównany. Doświadczony rywal postawił trudne warunki, jednak wrocławianie podjęli walkę. Mecz obfitował w ciekawe akcje i sporo strzałów. W Śląsku dogodne okazje mieli Jajko, Grochowski, Taranek, Turkowyd, Hojlik, i Lytvynenko. Goście również próbowali zagrozić bramce Deca, ale bramkarz Śląska spisywał się bez zarzutu. Gole nie padały wyjątkowo długo. Pierwsza połowa skończyła się wynikiem bardziej typowym dla rozgrywek na trawie. Do przerwy był bezbramkowy remis.

Po przerwie gra wyglądała podobnie, choć Śląsk zaczął grać coraz lepiej. W 28. minucie po rzucie wolnym celnym strzałem popisał się Hojlik. Minęła minuta i było już 2:0. Strzelec pierwszej bramki popisał się efektowną asystą do Grochowskiego, a ten w sytuacji sam na sam nie zawiódł. Obie drużyny dążyły do zmiany wyniku i w 36. minucie po szóstym faulu Śląska goście wykonywali przedłużony rzut karny, do którego obrony stanął Manuel Charrier. Był to debiut byłego reprezentanta Szwajcarii powracającego na parkiet po kontuzji. Szwajcar skapitulował po uderzeniu Wojtyni. Silesia do końca meczu atakowała, jednak Śląsk umiejętnie się bronił i kontrował przebieg spotkania. Równo z końcową syreną  Turkowyd uderzeniem spod własnego pola karnego skierował piłkę do siatki, jednak zabrakło ułamków sekundy, aby bramka została uznana.

W ubiegłym tygodniu spore wyróżnienie spotkało trenera Śląska Piotra Wysoczańskiego, który został asystentem trenera reprezentacji Polski U-19 Łukasza Żebrowskiego.

Skład Śląska: Dec, Charrier – Lytvynenko, Turkowyd, Grochowski, Hojlik, Taranek, Bondarenko, Kapinos, Jajko oraz bez gry Shutyak i Kur

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.