Głosy z sieci: ''Snują się po boisku jak lenie w niedzielę''
fot.: Paweł Kot
W ramach "Głosów z sieci" prezentujemy Wasze najciekawsze spostrzeżenia po czwartkowych wydarzeniach związanych z porażką Śląska.
Już naprawdę szkoda pisać o tym, jaką przykrość Śląsk wyrządził w Wielki Czwartek. Jedynym pozytywem z tego spotkania jest to, że Piast był na tyle mizerny, że nie zdołał wygrać wyżej niż 1:0. Wtedy to by była kompromitacja na skalę słynnego meczu Wojskowych z Termaliką (0:4).
Głosy z sieci podkreślają wyłącznie jedną rzecz - brak ambicji. Gra WKS-u od dłuższego czasu wygląda tak samo, przez co jest przewidywalna dla rywali. A chęć walki chyba się wyczerpała, nieliczni piłkarze pokazali w spotkaniu z gliwiczanami, że chcą odwrócić losy meczu. Reszta wyglądała po prostu zobojętniale i bezradnie...
"Ta drużyna nie ma ani serca ani ognia. W czwartek nasi zawodnicy wyglądali jakby przyszli do zakładu pracy, gdzie pracują przy taśmie. Zero chęci, zero radości, zero pomysłu. Beznadziejne podejście do zawodu, do kibiców i do klubu, który reprezentują."
- użytkownik @Cro_AEspresso na Twitterze.
"Zero kreatywności, wieczne wywalanie futbolówki na tzw. pałę, strach w oczach i myśl, aby przede wszystkim nie stracić gola. Tak wygląda gra Śląska od ponad roku. Gramy najsłabszą piłkę w całej ekstraklasie i żal na to patrzeć. Dokąd zmierzamy?"
- Tomek Łata na Twitterze.
"W I i II lidze polskiej jest tuzin zawodników, którzy by trawę gryźli. Ale nie opłaca się takich ludzi kupować. Lepszy jest zagraniczny komandos. Podpisze się z nim kontrakt za 100 000 miesięcznie. Komandosowi będzie się chciało albo nie będzie mu się chciało, ale ważne, że niejeden kilka procent uczknie na transferze. Jak ja słyszę, że Pan Exposito, który kasuje 100 000 miesięcznie, ma już w tym sezonie 6 goli w 27. meczach, z tego 3 z rz. karnych to dla mnie jest to szrot a nie napastnik."
- Piotr P-h na Facebooku.
PODCAST: Sztylka kozłem ofiarnym?
"Takiego upokorzenia mimo, że przeżyłem spadek do II i III ligi, jeszcze nie doznałem. Taktyka tragiczna, skład, zmiany i gra dno. To, że zatrunił ktoś tego trenera to jedno a to, że on jeszcze tu jest to drugie."
- Zbigniew Stępień na Facebooku.
"Nie oddać celnego strzału w meczu na własnym boisku przeciwko przeciętnej drużynie to duża sztuka. Niestety, to nie jest tak jakby niektórzy życzeniowo chcieli, że tym facetom brakuje ambicji, albo zapomnieli jak się gra. Oni po prostu nigdy nie umieli. To są słabi piłkarze i tyle. Wymieńcie jednego poza Yeboahem kreatywnego zawodnika w tym zespole, serio chociaż jednego? (a Yeboah to typ co przyszedł z dziesiątej ligi niemieckiej i pół rundy prawie nie grał, co jeszcze „lepiej” świadczy o pozostałych)."
- Andrzej Jaworski na Twitterze.
"Trener Djurdjević twierdzi, że na Piasta wyszli ofensywnie. Jeśli chce zobaczyć, jak faktycznie wychodzi się ofensywnie na przeciwnika, z ewidentną chęcią wygrania meczu, to polecam obejrzeć pierwszą połowę trwającego meczu Śląsk II - KKS Kalisz. Gospodarze wyszli agresywnie na wyżej notowanego rywala i zasłużenie prowadzą po 45 minutach. Dobrze to było podsumowane w jednym z tekstów na Śląsknecie - konferencjom bliżej do stand-upu niż poważnych wypowiedzi poważnego szkoleniowca.
Śląsk jest do bólu przewidywalny. Przed meczem wiadomo, że jedynym pomysłem jest laga na Exposito i Yeboaha. W trakcie meczu brakuje nawet tak podstawowego elementu, jak wyjście do podania. Potem zawodnik przy piłce wybiera najprostsze, najbardziej przewidywalne wyjście, bo innego zwyczajnie nie ma. W ten sposób nie da się zaskoczyć przeciwnika, a bez tego nie będzie tworzenia przewagi na boisku, a w konsekwencji groźnych akcji. Co gorsza, nie widać żadnego wyciągania wniosków, żadnego progresu. Wręcz przeciwnie - jest totalny regres.
Co do personaliów: czego byśmy nie myśleli o Samcu-Talarze, to zrobił zdecydowanie więcej niż Rzuchowski, a czasu miał zdecydowanie mniej. Swego czasu stwierdziłem, że Bukowski nie ma jeszcze jakości na Ekstraklasę, ale on przynajmniej ma potencjał rozwojowy, a gorzej nie grał. Dłuższymi fragmentami meczu jedyną oznaką obecności Olsena na boisku była rzucająca się w oczy opaska kapitańska."
- Łukasz Mazurkiewicz na Facebooku.
"Z reguły bronię Śląsk i zawsze staram się znaleźć pozytywne strony meczu. Niestety swoją grą zmuszacie mnie to tego bym i ja wylał gorycz na klawiaturę. Tak mało wymagam jako kibic. Nie ma nadziei na mistrzostwo, nie ma nadziei na top 5, ale czy nie stać was na walkę w górnej części tabeli o 7-8 miejsce? Słowem klucz jest „walka”, nie stać was na walkę z przeciętnymi i słabymi drużynami? Gracie bez pomysłu, jacyś wystraszeni. U siebie w Twierdzy!! nie macie jaj, żeby się pokazać?
Tu będzie trochę argumentów w stronę Trenera Djurdjevicia. Pan Ivan zdobył moje małe zaufanie z początku, chyba każdy dawał mu czas i przestrzeń, żeby się rozwinął i poukładał drużynę, niestety teksty o odbudowywaniu ekipy już do mnie nie przemawiają. Razem zagraliście łącznie 42 mecze od lipca 2022. Już chyba czas by coś dobudować, a nie odbudowywać!!! Skład jest jaki jest, ale ma Pan kilku bardzo szybkich zawodników, mega zwinnego Yebo, leniwego Expo, zdolnego bramkarza. Ja wiem, że każdy w koło narzekał na hiszpański zaciąg, ale jednak lewonożny Garcia ma w tym sezonie, jako wahadłowy, lewy obrońca, cztery asysty przy bramkach, ale uparcie wystawia Pan prawnonożnego Janasika na lewą stronę, zamiast szlifować jego ciąg do przodu z prawej strony. Zmiana Bejgera (podobno mały uraz) na Gretarssona (który wraca po urazie z reprezentacji) skutkuje jego błędem i stratą gola i przegraną w domowym meczu. Swoją drogą Piast grał w drugiej połowie bez czterech swoich filarów drużyny, ponadto to Piast prawie nic nie grał, oddał dwa strzały na bramkę. Wstawiania Caye na murawę już nawet nie skomentuję, szkoda znaków na klawiaturze. Abstrahując od błędów personalnych, w mojej opinii, trenerowi brakuje pomysłu na grę, na prostą grę z przeciętnymi drużynami. Nie da się ciągle bronić i czekać na kontrę, uprawiając antyfutbol. Nie stać Was na jakieś zwycięstwo???Poważnie??? Nie ma pressingu, nie ma gry pozycyjnej, nie ma komu wziąć odpowiedzialności za grę do przodu. Nie można oczywiście wszystkiego zrzucać na trenerów, bo grają na materiale, jaki mają do dyspozycji, ale proszę Państwa, ja nie widzę motywacji w Waszej grze, nie umiecie zmotywować tych leniwych piłkarzy? (bez nazwisk). Snują się po płycie boiska jak lenie w niedziele. Bez pomysłu, bez błysku, bez próby podjęcia ryzyka z przodu. Ogarnijcie się w końcu i zacznijcie łapać ze słabszymi ekipami po trzy punkty, bo to wygląda żałośnie.
Wylatuje dyrektor sportowy, którego wylotu pragnęła chyba większość kibiców. Pytanie czy to cokolwiek zmieni, moim zdaniem niewiele. Sztylka może być kozłem ofiarnym, bo trener Ivan nie zostanie zwolniony do końca sezonu, gdyż brakuje wolnych slotów na liście płac (czytaj: Magiera i Tworek). Stąd zarząd udaje, że coś robi, naprawia, reaguje, stara się. Nie odbierajcie Nam radości z bycia kibicem. Weźcie się do pracy! Jak brakuje umiejętności, nadrabiajcie motywacją do walki o zwycięstwo."
- Michał Staś na Facebooku.
