Gole Polaków w Śląsku? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Gole Polaków w Śląsku? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

fot.:

Śląsk Wrocław utrzymał się w ekstraklasie tylko dzięki sile dwóch obcokrajowców. Taka teza zupełnie nie dziwi, jeśli spojrzy się na statystyki najlepszych graczy ofensywnych WKS-u. A na ich przedzie próżno szukać kogoś o polsko brzmiącym nazwisku.



 

Sezon 2022/23 nie zaskoczył kibiców klubu ze stolicy Dolnego Śląska pod względem formy drużyny prowadzonej najpierw przez Ivana Djurdjevicia, a później ratowanej odkupioną ręką Jacka Magiery, który ostatecznie poprowadzi klub również w kolejnej edycji ligowej. Śląsk igrał z losem, ale jakie byłyby jego dzieje bez obcokrajowców, którzy górują w strzelonych golach i zanotowanych asystach?

BOHATERÓW DWÓCH

Odpowiedź jest prosta – wrocławianie mieliby w ligowej tabeli aż 15 punktów mniej, co z pewnością nie pozwoliłoby im utrzymać się w ekstraklasie na kolejny sezon. Z 35 zdobytych przez Śląsk bramek aż 29 to dzieło zawodników zza granicy. Oczywiście na czoło przebijają się tutaj dwaj boiskowi bracia, którzy w wielu przypadkach razem celebrowali gole WKS-u. John Yeboah był niekwestionowanym zbawcą zielono-biało-czerwonych i chyba tylko słaba pozycja drużyny spowodowała, że nie był nominowany do nagrody Pomocnika Sezonu na Gali Ekstraklasy. Jego 10 goli pozwoliło Śląskowi na chwilę oddechu i myślenie o kolejnym sezonie w elicie, a warto wspomnieć, że przecież 22-letni niemiecki skrzydłowy okazał się najlepszym strzelcem w rundzie wiosennej, bowiem przed zimową przerwą zanotował zaledwie dwa trafienia. Pomimo dużej dozy chimeryczności do dorobku strzeleckiego drużyny dołożył od siebie siedem skalpów także Erik Exposito, o którym jak bumerang wracają plotki, łączące Hiszpana z Rakowem Częstochowa. Dwóch muszkieterów już mamy, czy był jakiś trzeci?

Najwięcej goli strzelonych przez obcokrajowców:

  • Raków Częstochowa – 40
  • Jagiellonia Białystok – 37
  • Legia Warszawa – 35
  • Lech Poznań – 31
  • Śląsk Wrocław – 29

KOLONIA CUDZOZIEMSKA PUNKTUJE

Czołówkę najlepszych strzelców Śląska w poprzednim sezonie uzupełniają stranieri z trzema golami na koncie, czyli Matias Nahuel, Petr Schwarz i Patrick Olsen. Szczególnie cieszyła dobra końcówka sezonu w wykonaniu Hiszpana i Czecha. Nahuel najpierw zdobył przepiękną bramkę przeciwko Wiśle Płock (3:1), a później dołożył do tego gola i asystę w meczu z Miedzią Legnica (4:2). Schwarz po początkowym problemach po urazie łydki odpłacił się takim samym pakietem w starciu z beniaminkiem. Z kolei o Olsenie dobre rzeczy możemy powiedzieć tylko w kontekście rundy jesiennej – wiosna zdominowana była przez słabą formę i nękającą pomocnika ospę. Patrząc na stosunek goli Polaków do obcokrajowców, Śląsk jest najbardziej zdominowany przez zagraniczne wpływy. Zaledwie sześć trafień zawodników znad Wisły to najgorszy obok legnickiej wieży Babel wynik w zakończonych niedawno rozgrywkach. To oznacza, że bramki rodaków to zaledwie 17% całego dorobku strzeleckiego Śląska. Kto znalazł się w tym gronie wybrańców? Po dwa gole mają na swoim koncie Dennis Jastrzembski (polski i niemiecki paszport) i Łukasz Bejger, a po jednym trafieniu dodali od siebie Adrian Łyszczarz i Piotr Samiec-Talar (debiutancka bramka w ekstraklasie przeciwko Jagielloni). Wydaje się, że po zatrudnieniu nowego dyrektora sportowego Davida Baldy trend zagraniczny w Śląsku może się tylko pogłębić, ale niekoniecznie w stronę Europy Zachodniej. 32-letni Czech znany jest bowiem z działalności na rynku środkowo-wschodnim naszego kontynentu.

Procent goli Polaków w stosunku do całego dorobku drużyny:

  • Śląsk Wrocław – 17,1%
  • Miedź Legnica – 18,2%
  • Jagiellonia Białystok – 22,9%
  • Radomiak Radom – 26,5%
  • Raków Częstochowa – 36,5%

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.