Jacek Magiera pożegnany na stadionie Śląska. ''Trenerze, dzięki za wszystko''

Jacek Magiera pożegnany na stadionie Śląska. ''Trenerze, dzięki za wszystko''

fot.: slaskwroclaw.pl

Sobotni mecz ze Zniczem Pruszków miał szczególne znaczenie dla Śląska Wrocław, nie chodzi jednak o względy sportowe. Klub oraz kibice pożegnali i upamiętnili podczas spotkania zmarłego w zeszłym tygodniu Jacka Magierę. To były poruszające chwile na wrocławskim stadionie.



 

- Zachęcamy do przyjścia na stadion ubranym na czarno - apelował kilka dni temu Śląsk Wrocław w swoich mediach społecznościowych. Mecz 29. kolejki I ligi pomiędzy Wojskowymi a Zniczem Pruszków miał mieć szczególny charakter i taki właśnie był. Podczas niego pożegnano i upamiętniono zmarłego 10 kwietnia Jacka Magierę, byłego szkoleniowca m.in. WKS-u, z którym w 2024 roku sięgnął po wicemistrzostwo Polski.

Na moment zapadła absolutna cisza

Jeszcze w piątek klub wystawił na stadionie księgę kondolencyjną, do której mogli wpisywać się wszyscy, aby podziękować trenerowi za jego pracę i dzielić się wspomnieniami z jego osobą. Warto zaznaczyć, że księga będzie jeszcze dostępna w najbliższych dniach w Fanszopie na Tarczyński Arenie.

Zawodnicy Śląska przeciwko Zniczowi zagrali w czarnych strojach, a mecz poprzedziła oczywiście minuta ciszy, podczas której na środku boiska umieszczono koszulkę z nazwiskiem trenera Magiery i znakiem nieskończoności.

Później, bo w 19. minucie i 47. sekundzie cały stadion po raz kolejny wypełniła cisza. To właśnie wtedy sędzia przerwał na chwilę spotkanie, by piłkarze wraz z kibicami, którzy z rac uformowali czerwony krzyż, mogli jeszcze raz oddać cześć śp. Jackowi Magierze. Po momencie zadumy na całym obiekcie rozniosły się brawa, a fani zaczęli skandować nazwisko zmarłego szkoleniowca. Z trybun można było jeszcze usłyszeć "Trenerze, dzięki za wszystko".

Jacek Magiera został pochowany na warszawskich Powązkach, gdzie w czwartek odbył się pogrzeb. Wcześniej, we wtorek we Wrocławiu odprawiono mszę w jego intencji połączoną z czuwaniem przy trumnie, po której została przewieziona do stolicy. Zmarł w wieku 49 lat.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.