Jacko wspomina: Ojciec i syn w Śląsku (cz.3)

Jacko wspomina: Ojciec i syn w Śląsku (cz.3)

fot.: Śląsknet

30 marca 2024 roku, w meczu z Piastem  Gliwice, zadebiutował w Ekstraklasie 19-letni Jakub Jezierski. Talent piłkarski ma w genach, jego ojciec Remigiusz również grał w WKS-ie. Takich sytuacji było przy Oporowskiej więcej - w trzeciej części moich wspomnień przybliżam Wam sylwetki Sławomira oraz Piotra Samca-Talara.



 

SŁAWOMIR SAMIEC-TALAR

Sławomir Samiec-Talar zwrócił moją uwagę jako zawodnik Siarki Tarnobrzeg. Latem 2000 trafił do Polaru. W sparingach wyglądał dobrze, jego gra była miła dla oka, jednak na początku sezonu odszedł do Miedzi. Do Wrocławia wrócił dwa lata później, Śląsk wtedy spadł z I ligi i mocno zmieniał kadrę. Wśród nowych zawodników był właśnie Samiec-Talar, a  Śląsknet był pierwszym medium, który poinformował o tym transferze.

Zaczynałem wtedy współpracę z redakcją i ciekaw zmian w drużynie pojawiałem się na treningach. Swoją drogą to były czasy, że żeby być pionierem informacji nie wystarczyło  siedzieć przy monitorze i czasem latami nie być na stadionie, ale trzeba było niekonwencjonalnie ruszyć swoje cztery litery.

Debiut w II lidze z Ruchem Radzionków zakończył się wygraną 4:0, a Sławek popisywał się efektownymi dryblingami. Niestety w drugim występie, zaraz po wejściu na boisko, doznał kontuzji barku. W Śląsku zagrał jeszcze tylko raz. Po dwuletniej przerwie odnalazł się w Odrze Malczyce, grał potem w klubach z powiatu średzkiego. Był też grającym trenerem. Na boisku występował jeszcze w ubiegłym sezonie, mimo pięćdziesiątki na karku.

W pewnym momencie był też trenerem młodzieży Polonii Środa Śląska. W sezonie  2016/2017 jego drużyna wygrała Okręgową Ligę Juniorów Młodszych. Polonia strzeliła w rozgrywkach 197 goli, a 53 strzelił syn, czyli Piotr Samiec-Talar.


PIOTR SAMIEC-TALAR

Piotrek był postrachem bramkarzy, cztery razy strzelił po sześć goli w meczu. Po sezonie, w wyniku nieporozumień na linii trener-klub, drużyna praktycznie się rozpadła. Piotr wraz z czterema kolegami trafił do Śląska, do drużyny prowadzonej przez Piotra Jawnego. Zespół spadł właśnie do ligi wojewódzkiej i w ciągu pół roku miał wrócić do CLJ.  Udało się, Śląsk zdemolował ligę, a Piotrek strzelił jesienią blisko 30 goli. Wiosną będący beniaminkiem Śląsk był rewelacją rozgrywek. Wygrał grupę C, awansował do półfinału mistrzostw Polski, a Samiec-Talar z 14 golami był najlepszym strzelcem nie tylko w swojej grupie, ale i wszystkich rozgrywkach ligi.

Niestety w walce o finał Śląsk uległ Jagiellonii, a jedną z bramek dla wrocławian strzelił Piotr.  W kolejnym sezonie, już w juniorach starszych, zdobył wicemistrzostwo Polski. Samiec-Talar długo prowadził w tabeli strzelców. Wiosną zagrał tylko w czterech meczach i ostatecznie z 14 golami był trzeci w klasyfikacji strzelców. Grywał w rezerwach, które awansowały do III ligi. W maju  2019, w ciągu czterech dni, w dwóch meczach strzelił 7 goli drużynom Orła Ząbkowice i Piasta Nowa Ruda.

Trafił też do pierwszego zespołu. Trener Tadeusz Pawłowski zawsze pozytywnie wypowiadał się o talencie Piotrka, nawet wtedy, gdy inni w niego nie wierzyli. We wrześniu 2018 dał mu szansę w Pucharze Polski, a 26 października zadebiutował w Ekstraklasie w derbowym meczu z Miedzią w Legnicy (w 87 minucie zmienił Marcina Robaka). Miał wtedy 16 lat, 11 miesięcy, 24 dni i był trzecim najmłodszym debiutantem w Śląsku na najwyższym poziomie rozgrywkowym.

Na kolejny występ czekał ponad rok. W lidze grywał wchodząc głownie w końcówkach. Nie przekonywał swoją grą, przyznam, że także i mnie. Lekarstwem miały być wypożyczenia w 2021 roku do Widzewa i GKS-u Katowice, ale nie były one udane. Wracał do Śląska nie do pierwszego zespołu, a do rezerw. Pomógł mu przepis o młodzieżowcu i po pół roku Piotrek powrócił do pierwszego składu, ale grał w kratkę.

Moim zdaniem punktem przełomowym był jesienny sparing z GKS-em Jastrzębie. Śląsk wygrał 5:1, a Samiec-Talar strzelił dwa gole i miał udział przy pozostałych. Potem przyszedł mecz z Legią, chyba najlepszy w jego karierze. W tym sezonie wreszcie łapie liczby, co ważne jego gole często decydują o punktach dla Śląska.  Pojawiły się opinie, że Piotr zasługuje na reprezentacyjne powołanie. Tak trzymać.

  • Sławomir Samiec-Talar w Śląsku grał w II lidze. Widziałem go w 8 meczach Śląska (1 gol)
  • Piotr Samiec-Talar w Śląsku grał w Ekstraklasie. Widziałem go w 89 meczach w Śląsku (43 gole)

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.