Jak Śląsk radzi sobie z pucharowiczami?

Jak Śląsk radzi sobie z pucharowiczami?

fot.:

W najbliższą niedzielę Śląsk zmierzy się na swoim stadionie z Lechem Poznań. Dla gości będzie to trzeci mecz w ciągu tygodnia, w dodatku rozgrywany trzy dni po rewanżowym starciu z Bodo/Glimt w 1/16 finału Ligi Konferencji UEFA. Jak dotychczas Wojskowi radzili sobie z drużynami grającymi w europejskich pucharach? Czego spodziewać się po Kolejorzu? Zajrzyjmy do annałów!



 

W rundzie jesiennej obie drużyny także mierzyły się trzy dni po meczu poznaniaków w Lidze Konferencji ze skandynawskim zespołem (wówczas było to spotkanie kwalifikacyjne z Vikingurem Reykjavik). Śląsk wygrał wtedy 1:0 po wspaniałym rajdzie Petra Schwarza. Później Lech radził sobie już lepiej z meczami rozgrywanymi bezpośrednio po pucharach, ale ostatnio tendencja znów zaczęła się odwracać, o czym świadczy choćby porażka z Zagłębiem Lubin (1:2) w ostatniej kolejce. To pozwala Trójkolorowym patrzeć optymistycznie na nadchodzące spotkanie ligowe.

PATENT NA PUCHAROWICZA?

Jeśli chodzi o starcia Śląska z pozostałymi pucharowiczami, trzeba przyznać że statystyka nie wygląda najgorzej. Pogoń Szczecin dwukrotnie uległa wrocławianom (w rundzie jesiennej miało to miejsce bezpośrednio po zremisowanym 1:1 meczu z Brondby w eliminacjach do Ligi Konferencji), Lechia Gdańsk także wróciła z Wrocławia bez punktów (choć to spotkanie nie odbywało się bezpośrednio po pucharach). Jedynie Raków Częstochowa wyżył się na Śląsku po wypuszczonym w ostatniej chwili awansie w dwumeczu ze Slavią Praga i zdemolował wrocławian 4:1 (wynik otworzył wtedy Fabian Piasecki, który niespełna dwa miesiące wcześniej przeszedł do ekipy spod Jasnej Góry właśnie z WKS-u).

EUROPEJSKI POCAŁUNEK ŚMIERCI?

Sezon wcześniej drużyna z Wrocławia sama znajdowała się w gronie pucharowiczów i widać było, że związana z tym częstotliwość meczów odbijała się na jej dyspozycji. Aż trzy z czterech starć ligowych rozgrywanych bezpośrednio po zmaganiach w eliminacjach do Ligi Konferencji zakończyły się podziałem punktów (2:2 z Wartą Poznań, 1:1 z Lechią Gdańsk i 0:0 z Górnikiem Łęczna). W pokonanym polu udało się zostawić tylko Cracovię. W starciach bezpośrednich z pozostałymi reprezentantami Polski na arenie międzynarodowej było gorzej – zwycięstwo udało się odnieść jedynie jesienią, z przygotowującą się na Spartaka Moskwa Legią (1:0). Pozostałe mecze to remisy z Pogonią i Rakowem oraz porażki z każdą z trzech wymienionych drużyn.

RYWAL SKROJONY POD ŚLĄSK

Nadchodzący mecz z Lechem pozwala mieć nadzieję nawet na trzy punkty (jeśli tylko uda się przełamać serię bramek traconych w ostatnich spotkaniach). Śląsk już dwukrotnie w tym sezonie udowodnił, że ma patent na mistrza Polski (oprócz omawianego starcia ligowego pokonał też poznaniaków 3:1 w 1/16 finału Pucharu Polski). Utrzymanie dobrej passy będzie z pewnością łatwiejsze, jeśli rywal będzie podmęczony wymagającym spotkaniem (i być może dogrywką) w Lidze Konferencji, ale w tym przypadku wiele zależeć będzie od Bodo…

Mecz 22. kolejki ekstraklasy Śląsk Wrocław - Lech Poznań już w niedzielę 26 lutego o godzinie 17:30 na stadionie przy alei Śląskiej.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.