Jakim składem na Jagiellonię?
fot.: Mateusz Porzucek
Po triumfie w starciu z Lechem Poznań w ramach Pucharu Polski przed wrocławianami powrót do ligowej rzeczywistości, gdzie czeka ich domowe spotkanie z Jagiellonią Białystok. Wobec problemów kadrowych trzeba będzie jednak podjąć kilka odważnych decyzji.
BRAMKARZ: Rafał Leszczyński.
Miejsce między słupkami swoimi ostatnimi meczami Leszczyński zdecydowanie zachował. Decyzja o postawieniu na tego golkipera jest raczej oczywista, szczególnie, że Michał Szromnik zmaga się z problemami zdrowotnymi.
PRAWY WAHADŁOWY: Patryk Janasik.
Janasik w meczu z Lechem zagrał przyzwoicie, choć został zmieniony jako pierwszy. Po kontuzji wraca powoli Martin Konczkowski, lecz rozegranie pełnych 90 minut mogłoby oznaczać zbyt duże obciążenie dla tego zawodnika. Dodatkowo za czerwoną kartkę pauzuje Łukasz Bejger, także Janasik jest praktycznie jedynym naturalnym wyborem.
ŚRODKOWI OBROŃCY: Diogo Verdasca, Konrad Poprawa, Daniel Gretarsson.
Ustawienie z trzema środkowymi obrońcami sprawdza się przyzwoicie, co pokazało starcie z Lechem, także zostajemy przy tej formacji. Ze czerwony kartonik pauzować musi wspomniany wcześniej Bejger, ale na szczęście nie dotyczy to Poprawy oraz Verdaski, którzy z Radomiakiem opuszczali boisko po dwóch żółtych, a nie bezpośredniej czerwonej kartce. Rozważać można ewentualnie postawienie na Mateusza Stawnego - młodzieżowca, grającego bardzo przyzwoicie na poziomie rezerw.
LEWY WAHADŁOWY: Victor Garcia.
Garcia w Śląsku niestety większej konkurencji na tę chwilę nie ma. Na szczęście Hiszpan w bieżącym sezonie spisuje się całkiem przyzwoicie. W starciu z Lechem zagrał zaskakująco nieźle w defensywie, a także dołożył asystę przy drugim golu Yeboaha.
ŚRODKOWI POMOCNICY: Javier Hyjek, Patrick Olsen, Petr Schwarz.
Mecz z Lechem nauczył nas również tego, że do skutecznej gry w ofensywie Śląsk wcale nie potrzebuje skrzydłowych. W drugiej połowie starcia w Poznaniu oba decydujące gole wrocławianie strzelili przechodząc właśnie na formację z trzema środkowymi pomocnikami oraz Johnem Yeboahem przesuniętym obok Exposito. Petr Schwarz i Patrick Olsen są ważnymi ogniwami WKS-u, ale trzeba pamiętać również o obowiązku wypełnienia minut przez młodzieżowców. Dlatego obok doświadczonej pary pomocników stawiamy na Javiera Hyjka, który, patrząc na jego występy w rezerwach, doszedł już do siebie po samobójczym trafieniu ze Stalą.
NAPASTNICY: Erik Exposito, John Yeboah.
W starciu z Lechem duet ten spisał się wręcz wybornie. Hiszpan wyglądał jak najlepsza wersja siebie sprzed roku, a Yeboah w końcu do licznych dryblingów dołożył skuteczność. Niemiec świetnie sprawdził się w roli kata Kolejorza, a jego szybkość i przebojowość może świetnie sprawdzić się w połączeniu z umiejętnościami Exposito.