Jakim składem na Jagiellonię? Wybieramy ustawienie WKS-u

Jakim składem na Jagiellonię? Wybieramy ustawienie WKS-u

fot.:

Jeśli o spotkaniu z Radomiakiem Radom pisało się i mówiło, że jest arcyważne, to piątkowy mecz z Jagiellonią wykracza poza skalę. Jaka jedenastka moim zdaniem mogłaby powalczyć w Białymstoku o przedłużenie szans (nie tylko matematycznych) na utrzymanie w ekstraklasie?



 

Zacznę od faktów:

  1. Erik Exposito wrócił w tym tygodniu do treningów z drużyną. - Chcę, aby Erik był gotowy na grę już od pierwszej minuty – zapowiedział trener Jacek Magiera. Problem polega na tym, że Hiszpan musi zagrać w specjalnych ortezach, które mają chronić złamane palce u rąk. To nie będzie dla niego komfortowe.
  2. Patrick Olsen ciągle odczuwa skutki ospy i niestety nadal nie może nawet trenować.
  3. Martin Konczkowski i Nahuel Leiva są zawieszeni za żółte kartki.
  4. Konrad Poprawa walczył z urazem, którego nabawił się w meczu z Radomiakiem. W momencie pisania tego tekstu – jego występ ciągle stoi pod znakiem zapytania. Zakładam, że będzie zdolny do gry. Jeśli nie – w jego miejsce desygnowałbym Mariusza Pawelca.
  5. A propos – Śląsk w czwartek zgłosił do ekstraklasy trzech rezerwistów: Przemysława Bargiela, Roberta Pisarczuka i właśnie Mariusza Pawelca.
  6. Do treningów z pierwszą drużyną został przywrócony również Marcel Zylla, dla którego jest to również powrót po dwumiesięcznej kontuzji kolana. On do ekstraklasy jest zgłoszony od początku sezonu i być może również znajdzie się w kadrze na piątkowe spotkanie.

Nie zazdroszczę bólu głowy trenerowi, bo sam mam olbrzymi, a dla mnie to tylko tekst, w którym zachęcam do dyskusji i własnych przemyśleń na temat możliwego składu na Jagiellonię. Z kolei szkoleniowiec wrocławian jest odpowiedzialny za uratowanie dla stolicy Dolnego Śląska ekstraklasy. Nie jest to jeszcze misja niewykonalna, ale Śląsk w ciągu zaledwie kilku dni musi odmienić swoje oblicze.

Fakt, że wrocławianie nie strzelili gola już od prawie 9 godzin (!) jest wystarczającym podsumowaniem degrengolady, jaką nam fundują. Ta passa musi się zakończyć już w piątek, w innym wypadku, z dużym bólem serca, podpiszę się obiema rękami, że ten zespół po prostu nie zasługuje na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Ale oprócz strzelania goli, Śląsk musi poprawić też bronienie. Zdobyć bramkę przeciwko WKS-owi to nie jest ostatnie zbyt ambitne zadanie – wystarczy zagrać piłkę w pole karne, a tam można sobie ją przyjąć, oddać strzał, albo strzelić od razu, na przykład przewrotką, wstać i dobić… Hulaj duszo, obrony Śląska nie ma. Moi wybrańcy to tak naprawdę w tym momencie jedyni ligowcy, którymi dysponuje trener. Oczywiście nie zapominam o Mateuszu Stawnym i Łukaszu Gerstensteinie, którzy debiuty w ekstraklasie mają już za sobą, ale jednak to ciągle bardziej zawodnicy aspirujący do gry w pierwszym zespole niż na to gotowi.

W pomocy pod nieobecność Olsena i Nahuela wybór jest prosty – musi tam zagrać powracający po zawieszeniu za kartki Petr Schwarz, który ma coś do udowodnienia po przeciętnym występie w Zabrzu. Obok niego stawiam na Adriana Bukowskiego, ale biorę też pod uwagę Karola Borysa. Stawiam na „Buko” z racji jego większego doświadczenia i lepszych warunków fizycznych.

W ofensywie oprócz oczywistych kandydatur Johna Yeboaha (który notabene ostatnio jest jakby zagubiony, trener musi znaleźć pomysł na lepsze wykorzystanie jego potencjału) oraz Erika Exposito wybieram Adriana Łyszczarza. Wychowanek FC Wrocław po wejściu na boisko w starciu z Radomiakiem pokazał nie tylko zaangażowanie i wolę walki, ale też potrafił stworzyć zagrożenie strzałem z rzutu wolnego.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.