Jakim składem na Lechię?

Jakim składem na Lechię?

fot.:

Sobotnie starcie to święto dla kibiców obu klubów. Mecz przyjaźni z szorującą po dnie ligowej tabeli Lechią to idealna okazja do przełamania po dwóch kolejnych porażkach.



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Ivan Djurdjević.

BRAMKARZ: Rafał Leszczyński. Ryzykuję i zmieniam kapitana. Błąd w meczu ze Stalą nie jest jedynym powodem. O klasę piłkarską Szromnika jestem spokojny, nie wiem natomiast jak poradził sobie z ostatnimi słabszymi występami w sferze mentalnej. I chyba nie chcę tego sprawdzać w starciu z Lechią. Stawiam więc na Leszczyńskiego, który tylko czeka na swoją szansę. Zagrał już w meczu Pucharu Polski i zachował czyste konto.

PRAWA OBRONA: Martin Konczkowski. Fatalna postawa Garcii wymaga interwencji. Konczkowski wskakuje więc na swoją nominalną pozycję. Nie powinniśmy mieć obaw, nie będzie słabszy od Janasika.

Kliknij i sprawdź aktualne kursy na zwycięstwo Śląska

ŚRODEK OBRONY: Diogo Verdasca, Daniel Gretarsson. Przed tygodniem z powodu drobnego urazu wypadł Gretarsson. Islandczyk wraca do wyjściowego składu, towarzyszy mu Verdaska. To czas kiedy trzeba poszukać innych rozwiązań. Pewna formuła już się wyczerpała. Ofiarą słabszej postawy Śląska pada więc Poprawa.

LEWA OBRONA: Patryk Janasik. Męczę się gdy oglądam Garcię na bronionej połowie. To zdumiewające, że tak doświadczony zawodnik nie potrafi złapać kilku podstawowych zasad gry w obronie. Stawiam więc na Janasika, który na tej pozycji grywał w Odrze Opole. Liczę się z mniej dokładnymi dośrodkowaniami. W zamian dostajemy pewność w obronie.

ŚRODKOWI POMOCNICY: Patrick Olsen, Javier Hyjek. Nie sposób dojść do tego co w głowie miał Hyjek kiedy zagrywał pod własną bramkę będąc na połowie przeciwnika. Nie skreśla to jednak młodego zawodnika. Musi dostać szansę na odbudowanie i pokazanie czy poradził sobie mentalnie z tą sytuacją. Zwłaszcza, że z powodu urazu wypada Schwarz. Na szczęście po pauzie za żółte kartki wraca Olsen. Liczę, że opanuje środek i uspokoi chaotyczną grę Śląska.

SKRZYDŁOWI: Piotr Samiec-Talar, John Yeboah. Nadal szukamy odpowiednich zawodników na te pozycje i nadal nie jestem w stanie wskazać piłkarza, którzy z czystym sumieniem zasługuje na miejsce w wyjściowym składzie. Wybieram więc Samca-Talara z wiadomego powodu. Miejsce utrzymuje również Yeboah. Na zasadzie lekcji pokory dla Jastrzembskiego.

OFENSYWNY POMOCNIK: Nahuel Leiva. Śląsk to jeden wielki plac budowy. I jak na każdej budowie zdarzają się lepsze i gorsze decyzje. Ostatecznie musi znaleźć się ktoś kto to weźmie w swoje ręce, posprząta i poukłada tak jak powinno to wyglądać. Czy w tej roli odnajdzie się zawodnik, który gry w piłkę uczył się w czołowym zespole La Liga? Stawiam na Leivę bo to piłkarz, który ma znakomite wyszkolenie techniczne, pojęcie o taktyce. Wraca jednak po ciężkiej kontuzji i ewidentnie widać jeszcze brak ogrania. Musi więc grać i łapać formę a wraz z nią piłkarski luz.

NAPASTNIK: Erik Exposito. Mecz w Mielcu mu nie wyszedł. To było typowe spotkanie w którym Exposito cierpi z powodu gry niżej ustawionych kolegów. W sobotnie popołudnie do Wrocławia przyjedzie Lechia, w której środkowi obrońcy dają dużo możliwości do szukania okazji na strzelenie gola. Szczególnie ciekawy jestem czy wykreuje się współpraca na linii Leiva – Exposito. To dwóch zawodników, którym piłka przy nodze nie sprawia problemów.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.