Jakim składem na Piasta Gliwice?

Jakim składem na Piasta Gliwice?

fot.:

Starcie w Gliwicach rozpocznie 10. kolejkę ekstraklasy. Śląsk na spotkanie z Piastem pojedzie podbudowany wygraną w meczu przyjaźni. Zwycięstwo w spotkaniu z zespołem Waldemara Fornalika pozwoli z większym spokojem wejść w reprezentacyjną przerwę.



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Ivan Djurdjević.

BRAMKARZ: Michał Szromnik. Trener Djurdjević nie posadził kapitana na ławce. Okazuje się, że słusznie. Szromnik co prawda wyciągnął piłkę z siatki, ale nie dał po sobie poznać, że rozpamiętuje bramkę z Mielca. Kapitan wciąż w grze. Rafał Leszczyński na swoją szansę musi jeszcze zaczekać.

PRAWA OBRONA: Martin Konczkowski. Skorzystał na fatalnej formie Garcii i w mojej ocenie poradził sobie od pierwszej minuty w meczu z Lechią. Pewnie minie jeszcze sporo czasu zanim zaczniemy oglądać Konczkowskiego tak aktywnie biegającego na połowę przeciwnika, jak to miało miejsce w barwach piątkowego rywala. To dla niego sentymentalny i prestiżowy pojedynek.

ŚRODEK OBRONY: Konrad Poprawa, Diogo Verdasca. Przed tygodniem skreśliłem Konrada Poprawę i zostałem wyjaśniony. Kondzio zagrał znakomicie. Nie może więc nikogo dziwić, że przyznaję się do błędu i szukam partnera dla Poprawy. Stawiam na Verdaskę. Piłkarsko bardziej podoba mi się Gretarsson ale uważam, że lepsza nić porozumienia jest na linii Poprawa – Verdasca.

LEWA OBRONA: Patryk Janasik. Wpakował piłkę do własnej siatki. W mojej ocenie w tamtej sytuacji nie mógł jednak nic zrobić. Tuż za plecami miał przeciwnika, który tylko dostawiłby stopę do lecącej piłki. Aktywny na połowie przeciwnika, pewny na własnej. Odpowiedzialny w grze obronnej, nie zapominał o powrotach. Nie zauważyłem by lewa strona boiska zrobiła Janasikowi różnicę.

ŚRODKOWI POMOCNICY: Patrick Olsen, Javier Hyjek. W meczu z Lechią opiekun zielono-biało-czerwonych dał szansę Bukowskiemu. Trema zjadła młodego zawodnika Śląska. Nie skreślam go jednak. Uważam jednak, że drugi mecz w wyjściowym składzie nie będzie dobrym wyjściem. Postawiłbym więc na Hyjka, któremu trzeba dać szansę na rehabilitację. Dywagacje dotyczą oczywiście partnera dla Olsena. Kluczowego zawodnika w układance WKS-u.

SKRZYDŁOWI: Piotr Samiec-Talar, John Yeboah. Myślę, że Leiva powinien grać tuż za plecami napastnika. To oznacza, że o dwa miejsce rywalizuje trzech zawodników. Problem polega jednak na tym, że ani jeden nie jest obecnie w co najmniej dobrej formie. Wybierając skrzydłowych wybieramy mniejsze zło. Mocno pod formą jest Jastrzembski. To widać w każdym zagraniu. Dennis nie zasługuje więc by być branym pod uwagę do gry w wyjściowym składzie. Nabijamy więc minuty młodzieżowca. Yeboah zajmuje miejsce na lewym skrzydle.

OFENSYWNY POMOCNIK: Nahuel Leiva. Jak wspomniałem wyżej docelową pozycją dla Leiva powinno być miejsce tuż za napastnikiem. To zawodnik, który myśli na zupełnie innym poziomie niż większość kadry Śląska. Oczywiście upłynie jeszcze sporo czasu zanim wróci do pełnej formy fizycznej, nabijane minuty pozwolą złapać luz i formę piłkarską. To jakość, którą widać w pojedynczych ruchach na boisku.

NAPASTNIK: Erik Exposito. W starciu z Lechią w końcu strzelił gola z gry. Oczywiście mecz przyjaźni powinien zakończyć z dubletem na koncie. Zmarnowana jedenastka nie może jednak zmazać wrażenia, że Exposito wraca. Wraca na właściwe tory, zaczyna znaczyć coraz więcej w grze ofensywnej zespołu. Kwestią czasu jest kiedy przyjdą kolejne trafienia. Tradycyjnie muszę powtórzyć, że Hiszpan to dobry napastnik, który jest jednak bardzo uzależniony od dobrej gry zespołu. Zwyżka formy zielono-biało-czerwonych to właściwie gwarancja goli napastnika z półwyspu Iberyjskiego.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.