Jezierski: Śląsk Wrocław jest moim domem

Jezierski: Śląsk Wrocław jest moim domem

fot.:

W sobotni wieczór Śląsk Wrocław wygrał z Wartą Poznań (2:1). Po końcowym gwizdku porozmawialiśmy z Jakubem Jezierskim, który miał spory udział przy zwycięskim trafieniu Erika Exposito. 



 

Za Tobą pierwszy mecz na wrocławskim stadionie. Jakie to uczucie?

Niesamowite. Zarówno stadion, jak i doping kibiców, zrobił na mnie ogromne wrażenie. W ostatnich minutach, kiedy szukaliśmy zwycięskiej bramki, fani zagrzewali nas do walki, przez co dodali nam sił. 

Jak oceniasz swój występ?

Pozytywnie. Otrzymałem zadanie, aby tworzyć akcje ofensywne i dostarczać piłkę w pole karne, żeby można było oddać strzał w kierunku bramki rywali. Zaliczyłem kilka udanych podań i bardzo się cieszę, że udało nam się wygrać i zdobyć trzy punkty. 

Jesteś stopniowo wprowadzany do zespołu. Jak widzisz swoje szanse w następnych spotkaniach?

Powoli walczę o miejsce w drużynie. Daję z siebie wszystko i jak będę dobrze się prezentował, to być może otrzymam szansę gry w pierwszym składzie. Jeśli nie, to wejdę z ławki i dalej będę robił swoje.

Spodziewałeś się, że przy niekorzystnym wyniku, tak szybko pojawisz się na boisku?

Cały czas byłem gotowy. Trener Jacek wie, co robi i umie wprowadzać młodzież nawet w trudnych momentach. Jak widać, przyniosło to dobry rezultat. 

Miałeś spory udział przy akcji bramkowej. Myślisz, że w tym sezonie uda ci się wpisać na listę strzelców albo zaliczyć asystę?

Jestem przekonany, że na pewno mi się uda. 

Twoja obecność w drużynie może dodatkowo zmotywować zawodników z drugiego zespołu?

Przyszedłem z drużyny rezerw i taka właśnie powinna być droga młodych zawodników. Trzeba zawsze pokazywać swoje umiejętności i dawać z siebie wszystko, aby zostać zauważonym. Myślę, że jestem dobrym przykładem dla innych graczy. Musimy ciężko pracować, ponieważ w piłce nożnej nie ma przypadków. Jak ktoś ma odpowiednią jakość oraz motywację, to po prostu będzie grał. Każdy zawodników rezerw ma szansę dostania się na treningi pierwszego zespołu. 

Jako bardzo dużym przeskokiem był dla Ciebie awans do Ekstraklasy?

Piłka nożna wszędzie jest podobna. Jak szybko operujesz piłką i masz zdolnych zawodników dookoła, gra staje się czystą przyjemnością. Czułem różnicę poziomów, ale chłopaki mocno mnie wspierali.

Wchodząc na boisko czułeś jakiegoś rodzaju presję?

Czułem wyłącznie ekscytację. Tutaj jest mój dom, urodziłem się po to, aby tu grać. Jestem w klubie już czternaście lat, więc nic pozą radością mi nie towarzyszyło. Gdy po takim meczu mogę patrzeć na kibiców, którzy tak się cieszą, to niczego więcej nie potrzebuję. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.