Kibice doceniają waleczność Śląska. ''Brawa za pot i krew zostawioną na boisku''.
fot.: Michał Stawarz
Jak co tydzień zaglądamy do internetu, żeby zobaczyć, co kibice sądzą o ostatnim meczu w wykonaniu Śląska Wrocław. Humory po wygranej 2:1 nad Chrobrym Głogów na pewno dopisują, choć nie brakuje też słów krytyki, szczególnie za grę w drugiej połowie. Zapraszamy na najnowszą odsłonę "Głosów z sieci"
Po falstarcie rundy wiosennej przyszedł czas na dwie wygrane z rzędu. Tydzień temu piłkarze Śląska Wrocław pewnie pokonali u siebie Odrę Opole 3:0, a w ostatnią sobotę zwyciężyli nad Chrobrym Głogów 2:1. Dopisane trzy punkty nie przyszły jednak z taką łatwością, bo kibice do samego końca byli niepewni rezultatu swojego zespołu. Śląsk zagrał kapitalną pierwszą połowę (niektórzy twierdzą, że najlepszą w I lidze za kadencji Ante Simundzy), ale już po zmianie stron oddali pole przeciwnikowi, który pod koniec meczu zdołał zdobyć kontaktową bramkę. W derbach nie brakowało emocji, bo dwukrotnie arbiter podyktował rzut karny dla przeciwnika, po czym za każdym razem anulował ją po konsultacji z wozem VAR.
Jak co tydzień poprosiliśmy Was o opinie na temat gry Trójkolorowych. W komentarzach stawiacie trafną diagnozę, że drużyna nie jest w stanie zagrać dwóch połów na takiej samej dobrej intensywności. Przeciwko Odrze po zmianie stron coś się odblokowało, a w meczu z Chrobrym to pierwsza odsłona była tą, w której Śląsk dominował. W tym temacie oczekujecie poprawy, szczególnie przed hitowym starciem z Wisłą Kraków. Waszą uwagę zwraca również stracony gol, przy którym zawinił Michał Szromnik. Z pozytywów (oprócz koncertowej pierwszej połowy) - walka do samego końca o każdą piłkę i wykazanie się determinacją. Po raz kolejny chwalicie też Lamine Ba oraz Jehora Macenkę.
GŁOSY Z SIECI 🌐
— Śląsknet (@Slasknet) 1 marca 2026
Śląsk wywalczył cenne trzy punkty w meczu z wiceliderem. Wrocławianie rozegrali świetne 45 minut, by po zmianie stron sprezentować kibicom nerwówkę. Co sądzicie o meczu z Chrobrym?
Najciekawsze wypowiedzi znajdą się w najbliższej odsłonie "Głosów z sieci" 🔜 pic.twitter.com/0Ztn8H2VfV
Oto najciekawsze wypowiedzi:
"Klasyczny mecz dwóch połów! Odwrotnie niż w meczu z Odrą, tym razem to pierwsza była tą lepszą. Śląsk grał wysoko, atakował i grał z polotem. Niestety w drugiej była klasyczna obrona Częstochowy i gdyby do Wrocławia przyjechał lepszy ofensywnie zespół, to mogłoby być różnie"
- @KrzysztofK1989 na portalu X.
"Wynik trochę lepszy niż gra. Kilka mankamentów jest, przede wszystkim w środku pola i na bramce, nie mniej jednak bezcenne trzy punkty z bezpośrednim rywalem w walce o awans. Jeśli nasi piłkarze będą tak walczyć w każdym meczu to będzie dobrze"
- Mateusz Kindrat na Facebooku.
"Wolę jak Śląsk strzela dwie bramki w drugiej połówce, bo robi się mordęga. Brawo za reakcję wozu VAR i zimną głowę Marciniaka! Za to Szromnik beznadziejny na przedpolu, wpuszczoną bramkę można mu przypisać i przy drugim odwołanym karnym o centymetry minął się pięścią od głowy przeciwnika. Brawo za pot i dosłownie krew zostawioną na boisku!"
- użytkownik qbawks pod naszą relacją z meczu.
"Nie wiem jak określić ten mecz, bo Chrobry w pierwszej połowie poza sytuacją z główką nie istniał. Naprawdę fajnie, że po zdobytym golu idziemy od razu za ciosem i wykorzystujemy chwilowy kryzys rywala, to jest bardzo pozytywne zjawisko, które trzeba kontynuować. Pierwsza połowa rewelacyjna, chyba najlepsza jak dotąd, w tym sezonie. Druga to rozpaczliwe wybijanie piłki byle dalej od własnej bramki, choć Chrobry długo nie stwarzał żadnych klarownych sytuacji. Lamine Ba udowadnia, ze będzie szefował naszej obronie, Macenko fajnie zarządzał kartką i do Malca tez ciężko się przyczepić. Brakowało trochę chłodniejszej głowy w końcówce i trzeba tez powiedzieć o ogromnym szczęściu przy tych karnych, bo nie jest codziennością, ze VAR odwołuje aż dwa karne w jednym meczu. Generalnie uważam, że gdybyśmy strzelili 3 bramkę w 1 połowie, to Chrobry nie zdołałby już podnieść się z kolan i nie byłoby takiej nerwówki do ostatniej sekundy."
- Maks Żelazny na Facebooku.
"Ktoś podmienił nam Marjanaca. Bośniak jechał z obrońcami Chrobrego jak Ribery z najlepszych lat. Do takiej gry niech dołoży jeszcze konkret w postaci bramek i asyst, a będę musiał cofnąć wszystkie złe słowa wypowiedziane w jego kierunku. Druga połowa mogłaby wyglądać inaczej, lepiej, gdybyśmy tylko nie grali w dziesiątkę. Jambor na boisku był tylko teoretycznie. Dwa mecze domowe, sześć punktów. Mecz z Wisłą trafia się w odpowiednim momencie"
- Adrian Czekalaski pod naszą relacją z meczu.
"Jak to ostatnio bywa siły wystarcza tylko na 45 minut, tym razem pierwsza połowa super, druga dno. Bardzo bym chciał, aby skład z ławką był taki, aby dwie połowy były na petardzie, bo inaczej daleko nie zajedziemy. W tym meczu dwa najsłabsze ogniwa to Sokołowski i Szromnik, panowie mają tak wiele doświadczenia, a ostatnimi czasy bardzo słabo idzie im gra. Trzeba popracować, aby grać konkretnie przez cały mecz, nawet jeżeli chcąc bronić wyniku trzeba robić to umiejętnie, tak jak uczył robić to trener Lenczyk."
- Marek Miskiewicz na Facebooku.
"Pierwsza połowa to kolejny przykład tego, co chcemy oglądać. To, co natomiast się stało z naszą grą w drugiej połowie to nieporozumienie. Zamiast próbować zwiększać prowadzenie, mieliśmy 60 minut obrony Częstochowy przy raptem 21% posiadania piłki. Szromnik popełnił błąd, przez który straciliśmy bramkę, zdarza się. Nie możemy jednak tak grać, jeśli chcemy iść w stronę awansu. W meczu z Wisłą najlepiej pokazać to, co pokazaliśmy w drugiej połowie meczu z Odrą oraz w pierwszej połowie meczu z Chrobrym. Musi być pełne skupienie i gra ofensywna."
- Bartek Prokop na Facebooku.
- "Piłka nie jest tylko po to żeby wygrywać i przegrywać. Najważniejsze są emocje, jakie daje granie samemu i oglądanie czyjejś gry. Drugie, równie ważne: walczy się zawsze do końca. Emocji nie zabrakło. Dowieziony wynik jest wisienką na torcie."
- Jacek Zarzycki na Facebooku.
