KKS Kalisz - Śląsk 3:0 Kompromitacja w pucharze (RELACJA)
fot.: Mateusz Porzucek
Śląsk Wrocław przegrał w 1/4 finału Pucharu Polski z KKS-em Kalisz 0:3 (0:3). Wrocławianie zakończyli swoją przygodę z pucharem odpadając z drużyną z II ligi.
Długo czekali kibice Śląska na grę swojej drużyny w ćwierćfinale Pucharu Polski. Ostatni raz wrocławianie tak daleko w krajowym pucharze zaszli w 2015 roku, kiedy to przegrali dwumecz z Zawiszą Bydgoszcz 1:2. Jeśli chodzi o KKS Kalisz, ich największym sukcesem w pucharach jest tegoroczna edycja, po pokonaniu m.in. takich zespołów jak Widzew Łódź czy Górnik Zabrze, kaliszanie awansowali do ¼ finału, osiągając tym samym swój historyczny sukces.
Na mecz z drugoligowcem Śląsk wyszedł pierwszym garniturem. W porównaniu ze składem z wygranego 2:1 (1:0) meczu z Lechem zaobserwować mogliśmy tylko trzy zmiany. Piotr Samiec-Talar zastąpił Adriana Bukowskiego, Diogo Verdasca Łukasza Bejgera i Michał Szromnik wskoczył w miejsce fantastycznie spisującego się w ostatnich meczach Rafała Leszczyńskiego.
KOMPROMITACJA
Pierwszą sytuację Śląsk stworzył już w 3. minucie, strzał sprzed pola karnego Erika Exposito został jednak zablokowany. W 6. minucie Śląsk powinien już prowadzić. Po strzale głową Gretarssona instynktownie piłkę z linii bramkowej wybił Krakowiak, ratując swoją drużynę. Cztery minuty później zaatakował KKS. Przed szansą na pokonanie Szromnika stanął Gordillo, jednak nieczysto trafił w piłkę, marnując tym samym dogodną sytuację na gola. Przez pierwszy kwadrans ciężko było odróżnić, która drużyna rozgrywa swoje mecze na najwyższym, a która na trzecim poziomie rozgrywkowym. W 19. minucie wynik otworzył Kasjan Lipkowski, po strzale z ostrego kąta. Chwilę później było już 2:0. Po akcji w podobnym stylu do tej z poprzedniej minuty, piłka spadła pod nogi osamotnionego w polu karnym Boreckiego, który z łatwością podwyższył prowadzenie KKS-u. Po dwóch szybkich golach, na chwilę cofnęli się kaliszanie. W 28. minucie w polu karnym strzału spróbował Victor Garcia, niestety piłka po jego strzale, prawdopodobnie wyleciała za stadion. Patrząc na to, co się działo na boisku, wydawać się mogło, że to KKS Kalisz przegrywa 0:2. Gospodarze stworzyli zdecydowanie więcej sytuacji, mimo dwubramkowego prowadzenia. W 41. minucie z rzutu wolnego w poprzeczkę uderzył Exposito. Tuż przed przerwą było już po meczu. Po fantastycznym rajdzie Łuszkiewicza cudownym strzałem z 11 metrów popisał się Gawlik, zdobywając trzecią bramkę dla drużyny z Wielkopolski. Po 45. minutach Śląsk zasłużenie przegrywał i był drużyną zdecydowanie słabszą.
GŁOWĄ W MUR
Na drugą połowę Śląsk wybiegł tylko z jedną zmianą. Żenujący występ zakończył Victor Garcia, w jego miejsce pojawił się Dennis Jastrzembski. Pięć minut po wznowieniu gry, blisko gola był Gretarsson, niestety gola samobójczego. Minutę później znów szansa dla KKS-u, Gordillo ponownie strzelił jednak obok słupka. Dziesięć minut później na listę strzelców powinien wpisać się Yeboah, jego strzał z 6 metrów nie wylądował niestety w siatce. W 60. minucie spotkania swoją szansę miał Łyszczarz, pomocnik przegrał jednak pojedynek z Krakowiakiem. Coraz większą frustrację było widać w zachowaniu piłkarzy Śląska. Za dyskusje z arbitrem żółtą kartkę otrzymał Yeboah. Chwilę później znowu kartka, tym razem dla KKS-u, drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną za faul na Yeboah-u otrzymał Gawlik. Ponad 20. minut na odrobienie strat grając w przewadze mieli Trójkolorowi. Wrocławianie grając z jednym zawodnikiem więcej, wreszcie byli drużyną lepszą. Nie zmieniał się jednak wynik. W 83. minucie kolejną sytuację zmarnował Yeboah. Trzeba jednak przyznać, że w głównej mierze była to zasługa dobrej gry kaliszan, którzy uniemożliwili skrzydłowemu czyste oddanie strzału. Kolejne akcje również nie przyniosły zielono-biało-czerwonym chociaż ,,honorowej bramki”. Mimo tego, że Śląsk dotarł ,,aż" do ćwierćfinału Pucharu Polski, zakończył swoją przygodę jak co roku, wstydliwą porażką z niżej notowanym rywalem.
KKS Kalisz - Śląsk Wrocław 3:0 (3:0)
Lipkowski 19’, Borecki 20’, Gawlik 45’,
KKS Kalisz: Krakowiak - Gawlik, Lipkowski, Kendzia - Zawistowski, Łuszkiewicz, Wysokiński, Koczy - Gordillo (80’ Kamiński), Borecki - Giel
Śląsk Wrocław: Szromnik - Verdasca, Poprawa (68’ Borys), Gretarsson - Konczkowski, Olsen (54’ Rzuchowski) , Nahuel Leiva (54’ Bukowski), Garcia (46’ Jastrzembski) - Yeboah, Samiec-Talar (54’ Łyszczarz) - Exposito
Żółte kartki: Gawlik, Borecki - Poprawa, Yeboah, Bukowski
Czerwone kartki: Gawlik (druga żółta kartka)
Widzów: około 7 tysięcy
Sędziował: Marcin Kochanek (Opole)