Klimala: Moja głowa jest poukładana
fot.: Gleb Soboliew
W hicie 24. kolejki Ekstraklasy Śląsk Wrocław wyraźnie przegrał z Jagiellonią Białystok (1:3). Trójkolorowi zagrali słabe spotkanie i spadli na drugie miejsce w tabeli. Po meczu poprosiliśmy o komentarz Patryka Klimalę, napastnika WKS-u.
Za wami dość bolesna porażka w Białymstoku. Jak możesz podsumować ten mecz?
Uważam, że daliśmy się zaskoczyć i zbyt łatwo pozwolić Jagiellonii strzelić trzy bramki. Z ławki wyglądało to tak, jakbyśmy za bardzo się rozproszyli po pierwszym straconym golu. Trudno mi jednak oceniać, bo nie było mnie wtedy na boisku. Drugą połowę zagraliśmy lepiej, ale i tak przegraliśmy, przez co wracamy do domu bez punktów.
Pomimo porażki, jesteście zadowoleni z tego, jak zareagowaliście po przerwie?
Po powrocie z szatni Jagiellonia mocno się cofnęła i bardziej otworzyła. Dzięki temu, stworzyliśmy sobie okazje do strzelenia gola. Osobiście w kilku sytuacjach nie zachowałem się pod polem bramkowym tak, jak powinienem. Jestem przekonany, że skuteczność przyjdzie z czasem, a jak już się pojawi, to wszyscy będziemy zadowoleni.
Spodziewałeś się, że przy wyniku 0:3 do przerwy, szybciej pojawisz się na boisku?
Myślałem, że wejdę w przerwie, ale trener Magiera podjął inną decyzję - szanuję ją. Miał pewien pomysł i jak widać, w pewnej części on zadziałał, bo po przerwie zachowaliśmy czyste konto oraz strzeliliśmy gola. Jestem trochę rozgoryczony tym meczem, ponieważ miał on dla mnie dużą wagę. Grałem w Jagiellonii bardzo długo i miałem nadzieję, że będę mógł więcej pokazać na boisku. Erik Exposito jest natomiast w dobrej dyspozycji, więc muszę czekać na swoją kolej.
Nie udało Ci się jeszcze zdobyć bramki po przyjściu do Śląska, a dla napastnika musi być to irytujące.
Może nie do końca irytujące, bo jestem przekonany, że trafienia niedługo się pojawią. Dzisiaj nie wyszedłem w pierwszym składzie, ponieważ w ostatnim meczu nie wykorzystałem dwóch sytuacji, które powinienem zamienić na gola. Mogę jednak uspokoić kibiców - u mnie w głowie jest wszystko poukładane. Nie myślę o tej niemocy, mam czyste myśli. Skupiam się na tym, aby grać jak najlepiej.
Rozumiesz się na tyle dobrze z Erikiem Exposito, żeby wybiec z nim na boisko od pierwszej minuty?
Jestem w stanie zagrać na każdej pozycji i dogadać się z wszystkimi na boisku. Spędziłem z drużyną już trochę czasu, bardzo dobrze rozumiem taktykę. Jeśli trener i sztab szkoleniowy wymagaliby ode mnie, abym zagrał w innym ustawieniu lub duecie z Erikiem, nie miałbym z tym żadnego problemu. Chętnie pomogę zespołowi.
Za tydzień mecz z Puszczą Niepołomice. Co musicie, według Ciebie, poprawić?
Skupiłbym się na tym, aby to spotkanie zacząć w taki sposób, jaki zagraliśmy po przerwie z Jagiellonią - bardzo agresywnie, zbierając drugie piłki. Moim zdaniem, to właśnie one były kluczem do zwycięstwa. W pierwszej połowie za dużo ich przegrywaliśmy. Myślę, że jak odpowiednio się skoncentrujemy, nie będziemy myśleć o żadnych głupotach, to wygramy z Puszczą. Mamy na tyle dobry zespół, że nie ważne z kim zagramy, to sobie poradzimy.