Kolejna edycja Wojskowy Cup

Kolejna edycja Wojskowy Cup

fot.: Olgierd Pogorzelec

21 kwietnia odbyły się kolejne turnieje Wojskowy Cup na obiektach treningowych WKS Śląsk przy ulicy Racławickiej.



 

Przypomnijmy, Wojskowy Cup to cykl turniejów dla dzieci z roczników 2013-2017. Pierwsza edycja odbyła się wiosną ubiegłego roku i zakończyła się dużym sukcesem szkoleniowym i organizacyjnym. Śląsknet od początku patronuje rozgrywkom.

W miniony weekend odbył się drugi tegoroczny turniej. Tym razem do rywalizacji stanęły roczniki 2014 w turze porannej oraz 2016-17 w popołudniowej. W obu turniejach zagrało po 10 zespołów. Zwycięzcami turnieju rocznika 2014 została drużyna Falubazu Zielona Góra, a w turnieju roczników 2016-2017 zwyciężył zespół Wojskowego Śląska Wrocław trenera Patryka Koteckiego – w przeszłości zawodnika grup młodzieżowych WKS Śląsk.

Kolejny turniej odbędzie się w Dzień Mamy 26 maja, a do rywalizacji staną roczniki 2013 i 2017-2018. Zapraszamy w imieniu organizatorów.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.