Konczkowski: Oddałbym bramkę za zwycięstwo

Konczkowski: Oddałbym bramkę za zwycięstwo

fot.:

Martin Konczkowski, strzelec jedynej bramki w zremisowanym 1:1 meczu z Koroną, przyznał, że oddałby debiutanckiego gola w Śląsku za zwycięstwo na inaugurację sezonu. Ocenił, z czego jego zdaniem wynikały problemy wrocławian w drugiej połowie i ocenił też występ nowego kolegi z obrony - Aleksa Petkova. 



 

Debiutancka bramka w Śląsku na otwarcie wyniku w inauguracyjnym meczu sezonu musi smakować wyjatkowo.

Smakowałaby na pewno lepiej gdybyśmy wygrali. Oddałbym tę bramkę za zwycięstwo. Mimo że ostatnie 30-35 minut było naprawdę słabe w naszym wykonaniu, to jest niedosyt. Takie mecze musimy wygrywać, bo trzy punkty na inaugurację dałyby nam dużo.

Żałujesz, że po twojej bramce się cofnęliście i nie poszliście za ciosem? 

Brakowało tego. Szybko strzeliliśmy bramkę, potem parę niezłych minut, a od pewnego momentu cofnęliśmy się i wyglądało jakbyśmy nie chcieli już grać w piłkę. Gdybyśmy poszli po drugiego gola uważam, że zamknęlibyśmy spotkanie.

Z czego wynikało oddanie pola przeciwnikowi i problemy ze stworzeniem akcji ofensywnych?

Na pewno brakowało chęci utrzymania się przy piłce na połowie przeciwnika. Im dłużej trwał mecz, tym mocniej Korona ryzykowała i tym bardziej trzeba było próbować to wykorzystać. W drugiej połowie nasza gra wskazywała na to, że chcieliśmy już tylko utrzymać ten wynik.

Dużo tworzyliście okazji w bocznych sektorach boiska, między innymi ciebie było dużo w ofensywie. To jest ten pomysł trenera Magiery?

Gra w bocznych sektorach to jeden z elementów. Mamy gotowe schematy, które będziemy chcieli pokazać w najbliższych meczach, żeby pojawiły się te automatyzmy. Jednak trzeba pamiętać o tym, że trenerzy przygotowują zawsze coś specjalnego pod danego przeciwnika, bo każdy gra trochę inaczej. 

Nastawiasz się już mentalnie na derby z Zagłębiem?

Nie miałem jeszcze okazji zagrać w derbach, bo dwukrotnie byłem na ławce rezerwowych. Już teraz zaczynają się przygotowania, dbanie o ilość i jakość snu, dietę. Wiemy jak to jest ważny mecz dla całego klubu i kibiców, ale też i dla nas. Na inaugurację zdobyliśmy punkt, a derby u siebie chcemy wygrać i taki jest nasz cel. 

Jak oceniasz debiutantów? Taki Aleks Petkow zadebiutował dzisiaj w ekstraklasie i zagrał chyba dobre spotkanie?

Aleks wszedł do drużyny bez kompleksów i nie było widać, że jest debiutantem. Wniósł dużo spokoju, wygrywał wiele pojedynków. Kenneth i Burak dołączyli do nas później, ale już w sparingach pokazali sporą jakość i myślę, że będziemy mieli z nich pociechę. 

Rozmawiał: Mateusz Włosek

Dominik Mazur

Autor

Dominik Mazur

Na Górnym Śląsku się urodziłem, Dolny Śląsk sobie wybrałem. A na stadionie Śląska byłem po raz pierwszy w 2011 roku podczas turnieju Polish Masters i pamiętam, jak podobała mi się gra Waldka Soboty przeciwko Benfice. Wygrana z Club Brugge czy gol Dudka z Dundee to ważne migawki, a biografia Sebastiana Mili służyła za jedno ze źródeł w pracy licencjackiej. Na stadionie w roli dziennikarza czułem się kiedyś na swoim miejscu, choć dziś piłka cieszy mnie bardziej z dystansu, z domowej perspektywy.

Bodaj jedyny komentator o specjalizacji blind football we Wrocławiu, któremu najbliżej do ampfutbolistów. Lubię słuchać podcastów i prowadzić #SektorŚląska.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.