Kozub: Chcieliśmy być spójni taktycznie

Kozub: Chcieliśmy być spójni taktycznie

fot.: slaskwroclaw.pl

Paweł Kozub podsumował w rozmowie z nami wygrany 3:2 sparing z KKS-em Kalisz. Asystent trenera Magiery zdradził, jakie były cele i priorytety przed pierwszym gwizdkiem, czy któryś z zawodników jest bliżej gry na lewej obronie i jaki jest stan zdrowia Johna Yeboaha oraz Konrada Poprawy. 



 

Z wygranej zawsze cieszy się i sztab i zespół. Pozwala to budować dobrą atmosferę i mentalność zwycięzców. Nie jesteśmy zadowoleni z tego, po jakich sytuacjach padały dwie stracone bramki. Pracujemy dalej zgodnie z planem: przed nami ciąg dalszy intensywnego tygodnia, który zakończymy dwoma sparingami w sobotę. Zawodnicy muszą łamać swoją barierę psychomotoryczną. Na tym też nam zależy, bo to pozwoli być konkurencyjnym i rywalizować w rozgrywkach ekstraklasy.

Jakie były cele przed tym sparingiem i jak pan ocenia ich realizację?

Skupiamy się na celach mocno zespołowych i dużych zasadach. Chcieliśmy być blisko siebie w ataku i obronie. Skupiamy się na tym, żeby być taktycznie jednym blokiem i jednością, dobrze się komunikować i reagować drużynowo w różnych fazach gry. Ważne, żeby w naszych działaniach była widoczna spójność.

Były momenty lepsze i gorsze. Momentem na plus na pewno była trzecia bramka, którą zdobył Patryk Szwedzik. Byliśmy blisko, szybko zebraliśmy piłkę. Dobre zagranie Miłosza Kurowskiego i wykończenie Patryka. 

Nie wydaje się panu, że KKS miał dzisiaj zaskakująco miejsca i przestrzeni i zbyt mocno spychał Śląsk do obrony?

Być może. Tak jak mówiłem były momenty lepsze i gorsze. Te lepsze dla zespołu z Kalisza wynikały ze zbyt dużych odległości między formacjami. Za to przy pierwszej bramce znów odzyskaliśmy dobrze, wysoko odzyskaliśmy piłkę. Na dziś jesteśmy zadowoleni z tego, że zawodnicy są zdrowi i gotowi do rywalizacji.

Środek obrony się sypie: możemy zapomnieć o Diogo Verdasce, kontuzjowany jest Konrad Poprawa. To taka pozycja, którą bardzo pilnie chcecie wzmocnić?

Oczywiście. Wskazuje na to logika i personalia. W drugiej połowie z konieczności zagrał na stoperze Adrian Bukowski. Dlatego szukamy na rynku wzmocnienia na tę pozycję. 

 Szymon Lewkot to docelowo środkowy obrońca czy defensywny pomocnik?

Na dzisiaj widzimy go na pozycji stopera. Tam będzie grał w najbliższym czasie i walczył o miejsce w drużynie. 

Krzysztof Kurowski zaczął mecz w wyjściowej jedenastce na lewej obronie. Kto jest dzisiaj bliżej pierwszego składu na tej pozycji - on czy Dennis Jastrzembski?

Nie można tego rozstrzygnąć w tym momencie. Dla Krzyśka na pewno był to ważny moment. Dobrze pracuje na treningach i sparing z Miedzią potwierdził, że jest to młody zawodnik, który już teraz spełnia wiele wymagań. Szukamy u takich zawodników stabilności, powtarzalności i przede wszystkim skuteczności i nad tym pracujemy. Dlatego nie jest żadną niespodzianką, że Kurowski pojawia się w pierwszej jedenastce w sparingu. 

Karol Borys też jest w składzie. Przyglądamy się tym młodym zawodnikom. Myślimy o tym jak ich wykorzystać w kontekście zbliżającego się sezonu i ich przyszłości, a także rozmawiamy na ten temat.

Chciałem zapytać o funkcję kapitana: Szromnik znów decyzją sztabu na trybunach, Exposito może za chwilę odejść. Pozostaje Olsen. Czy zostały już podjęte jakieś decyzje w kwestii opaski kapitańskiej?

Zdecydowanie nie, jeszcze za wcześnie, by o tym mówić. Nie zostały podjęte w związku z tym żadne decyzje obowiązujące w przyszłym sezonie. Dziś w pierwszej połowie opaskę miał Exposito, w drugiej Janasik - i na tym możemy zakończyć dywagacje. Nie rozmawialiśmy jeszcze w drużynie na ten temat, to dopiero przed nami. 

Jaki jest stan zdrowia Yeboaha i Poprawy? Kiedy wrócą?

John doznał urazu związanego z mikrocyklem po treningu, Konrad podobnie. Czas oczekiwania na Johna pewnie będzie krótszy niż w przypadku Konrada. 

W sobotę dwa mecze. Czy zapadły decyzje odnośnie tego, na które spotkanie wyjdzie mocniejszy zespół?

Te decyzje jeszcze przed nami. Obserwujemy jak zawodnicy znoszą obciążenia, czeka nas raport medyczny i regeneracja. Ponadto mamy trening w czwartek i piątek. Każdy dzień jest intensywny pod względem pracy zawodników i zbierania informacji na temat funkcjonowania każdego z nich. 

 

 

Dominik Mazur

Autor

Dominik Mazur

Na Górnym Śląsku się urodziłem, Dolny Śląsk sobie wybrałem. A na stadionie Śląska byłem po raz pierwszy w 2011 roku podczas turnieju Polish Masters i pamiętam, jak podobała mi się gra Waldka Soboty przeciwko Benfice. Wygrana z Club Brugge czy gol Dudka z Dundee to ważne migawki, a biografia Sebastiana Mili służyła za jedno ze źródeł w pracy licencjackiej. Na stadionie w roli dziennikarza czułem się kiedyś na swoim miejscu, choć dziś piłka cieszy mnie bardziej z dystansu, z domowej perspektywy.

Bodaj jedyny komentator o specjalizacji blind football we Wrocławiu, któremu najbliżej do ampfutbolistów. Lubię słuchać podcastów i prowadzić #SektorŚląska.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.