Krótsze zgrupowanie Lamine Ba. To dobra wiadomość dla Śląska
fot.: Paweł Kot
Powołanie Lamine Ba do reprezentacji mogło być sporym problemem dla Śląska Wrocław. Sytuacja jednak się zmieniła - obrońca rozegra tylko jeden mecz, co znacząco ogranicza ryzyko dla klubu.
Od momentu transferu Lamine Ba stał się podstawowym stoperem WKS-u. Mauretańczyk szybko pokazał się z dobrej strony i utrzymuje solidną formę, co przekłada się na jego rolę jako jednego z liderów defensywy Trójkolorowych. We wszystkich dotychczasowych meczach rozegrał pełne 90 minut.
Piłkarz otrzymał powołanie do kadry narodowej na marcowe zgrupowanie. W tym czasie Mauretania miała zaplanowane dwa mecze towarzyskie:
28 marca vs Argentyna w Buenos Aires
31 marca vs Liberia w Maroku
Ostatecznie jednak drugi z tych meczów został odwołany, co oznacza, że Lamine Ba rozegra ewentualnie tylko jedno spotkanie i szybciej wróci do klubu.
Lamine Ba powołany do reprezentacji Mauretanii! 🇲🇷
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) 20 marca 2026
Środkowy obrońca Śląska podczas marcowego zgrupowania zmierzy się z Argentyną i Liberią.
Gratulacje i powodzenia, Lamine! W pełni zasłużone! 🫡 pic.twitter.com/j2ABxmyGRo
W tej sytuacji jego obciążenie będzie zdecydowanie mniejsze, niż pierwotnie zakładano. Z drugiej strony opuści zajęcia klubowe, a podróż do Ameryki Południowej nie należy do krótkich.
To dobrze znany scenariusz we Wrocławiu, ponieważ powołania regularnie otrzymuje Jorge Yriarte. Wenezuelczyk również znalazł się w kadrze na marcowe zgrupowanie, podczas którego jego reprezentacja zagra z Trynidadem i Tobago (26 marca) oraz Uzbekistanem (30 marca).
Po jesiennych przerwach reprezentacyjnych Yriarte często miał problemy z powrotem do optymalnej dyspozycji – albo nie było go w kadrze meczowej (jak w spotkaniu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki), albo pojawiał się na boisku z ławki rezerwowych (14 minut z Puszczą Niepołomice, 45 minut ze Stalą Mielec). Z tego też powodu nie miał jak złapać rytmu meczowego we Wrocławiu.
- Od początku z Yriarte jest pewien problem z jego kondycją, stanem fizycznym. Nie dlatego, że nie jest gotowy do grania, lecz długie podróże na przerwy reprezentacyjne zostawiają ślad na jego przygotowaniu. Były 3 przerwy reprezentacyjne - za każdym razem potrzeba około 2 tygodni, aby powrócił na optymalny poziom. I wtedy mija tydzień i znowu jedzie na kadrę. I to jest cykl, który się powtarzał 3 razy, dlatego musimy być ostrożni z nim
- ocenił w grudniu Słoweniec.
Podobne ryzyko dotyczy teraz Lamine Ba, choć w zmienionych okolicznościach jest ono mniejsze niż pierwotnie zakładano. O ile Yriarte nie jest kluczową postacią zespołu, tak Ba bardzo szybko stał się jednym z filarów defensywy. Jego ewentualna niedyspozycja lub brak mógłby wyraźnie odbić się na funkcjonowaniu drużyny. Problemem jest również ograniczona liczba alternatyw na tej pozycji, co dodatkowo komplikuje sytuację sztabu szkoleniowego, o ile byłby takie same problemy co jesienią z Wenezuelczykiem.
Po meczu z Puszczą Niepołomice trener Simundza został zapytany o powołania dla swoich zawodników:
Lamine Ba i Jorge Yriarte będą trenować z drużynami narodowymi. Zobaczymy, w jakim stanie wrócą – dostosujemy się do tego. Musimy być dumni, że zawodnicy grają dla swoich krajów
- wypowiedział się na ten temat trener Simundza na pomeczowej konferencji.
🎙️ Ante Simundza po meczu #PUNŚLĄ: Yriarte i Ba udadzą się na zgrupowania swoich reprezentacji. W jakiej dyspozycji wrócą, pokaże czas, a my będziemy musieli się do tego dostosować. Jesteśmy dumni, że mogą reprezentować swoje kraje. pic.twitter.com/z2eQFW8XSI
— Śląsknet (@Slasknet) 21 marca 2026
W przypadku Ba wiele wskazuje na to, że jego powrót do Wrocławia nastąpi szybciej i w lepszym stanie fizycznym. To dobra wiadomość dla Śląska, choć doświadczenia z tego sezonu pokazują, że nawet krótkie zgrupowanie reprezentacyjne potrafi zaburzyć rytm zawodnika. Zwłaszcza że Śląsk wchodzi w kluczowy moment sezonu, a każdy detal, także forma po przerwie reprezentacyjnej, może mieć ogromne znaczenie w kontekście walki o bezpośredni awans.
