Kurowski: Musimy poprawić koncentrację

Kurowski: Musimy poprawić koncentrację

fot.:

Podziałem punktów w Niepołomicach zakończył się sobotni pojedynek dwóch drużyn, których forma na wiosnę zwiastowała ciekawe starcie. Choć to Wojskowi objęli prowadzenie, to nie potrafili podwyższyć rezultatu i zamknąć meczu. W drugiej połowie to podopieczni Tomasza Tułacza osiągnęli przewagę i w końcu znaleźli drogę do bramki Wrocławian. Po remisie z popularnymi Żubrami spotkanie podsumował, obrońca Trójkolorowych, Krzysztof Kurowski.



 

Na pewno był to mecz, w którym było bardzo dużo walki. W pierwszej połowie mieliśmy lekką przewagę, ale nie aż tak zdecydowaną jaką mieli gospodarze w drugiej odsłonie, zwłaszcza pod względem posiadania piłki. To był mecz typowy dla Puszczy - duża liczba stałych fragmentów gry i znaczna ilość pojedynków fizycznych na boisku. W mojej ocenie obie drużyny zasłużyły na remis.

Czy Niepołomiczanie zaskoczyli was tą intensywnością i agresywną postawą? Spodziewaliście się tak fizycznego pojedynku? Dominik Sulikowski był zmuszony wielokrotnie przerywać grę.

To prawda, sędzia wielokrotnie przerywał grę, ale nie byliśmy tym zaskoczeni. Wiedzieliśmy, że Puszcza to drużyna bazująca na aspekcie fizycznym i potrafią to wykorzystać. Dzisiejsi oponenci zbierali wiele drugich piłek i grali bardzo agresywnie. Dobrze się w tym czują w takiej grze i dzisiaj to pokazali.

Pierwsza połowa była w waszym wykonaniu znacznie lepsza niż druga. Z czego to wynika?

Nie wiem. Musimy to poprawić. To jest kolejny mecz, w którym pierwsze 45 minut wygląda bardzo pozytywnie, a w drugiej cofamy się i nie możemy utrzymać się przy piłce przez dłuższy fragment, zdominować przeciwnika na te choćby 5-10 minut, które dałyby nam oddech i siłę na kolejne minuty. Musimy wyciągnąć wnioski. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu będzie lepiej. Teraz mamy przerwę na kadrę, popracujemy nad tym, by odpowiednio nastawić się na drugie 45 minut i kontynuować to jak dobrze graliśmy w pierwszej połowie.

Czy to kwestia koncentracji, twoim zdaniem, że być może przeciwnicy wychodzą bardziej naładowani i dominują w drugiej połowie? Tak jak wspominałeś, taka sytuacja się powtarza.

Być może brakuje nam koncentracji, bo jednak trzeci mecz z rzędu strzelamy jako pierwsi gola i przeciwnik jest bardzo zmotywowany, żeby wyrównać. Na pewno musimy to poprawić i mam nadzieję, że to nam się uda pokazać już w kolejnym spotkaniu.

Ciężko się gra na takim węższym boisku niż standardowe, pełnowymiarowe?

Na pewno ciężej. Zwłaszcza z takimi zespołami jak Puszcza. Na takim boiska jest mniej wolnego miejsca, jest więcej rzutów z autu, a odległość by po wznowieniu piłka trafiła w pole karne jest mniejsza. Trzeba się do tego dostosować.

Historia i barwy na ścianie: jak klubowe wnętrza budują wspólnotę i dumę

Autor

Piotr Junik

Rodowity Ziębiczanin, aktualnie Wrocławianin, kibic Sparty Ziębice, Śląska Wrocław oraz FC Barcelony. Pasjonat piłki nożnej od urodzenia.

„Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna to sprawa życia lub śmierci. Ja jestem rozczarowany taką postawą.
Zapewniam, że to coś dużo, dużo ważniejszego”. - Bill Shankly

Pierwsze mecze na trybunach:

- Ziębice - 7 sierpnia 1996 r. kiedy to w ramach rozgrywek 1/64 finału Pucharu Polski Sparta Ziębice uległa Odrze Wodzisław Śląski 1:2.

- Wrocław - 30 kwietnia 2007 r. kiedy to w ramach rozgrywek II ligi Śląsk Wrocław wygrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała 3:0

Oglądam i śledzę piłkę nożną, koszykówkę, żużel, darta i siatkówkę. W Śląsknecie od 5 maja 2025 roku.
W redakcji piszę teksty i opiekuję się działem "Rywal pod lupą", a usłyszeć mnie można podczas komentowania spotkań oraz na podcaście "Sektor Śląska"

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.