Loska: Wiem, że się uda utrzymać

Loska: Wiem, że się uda utrzymać

fot.:

Jak po przegranym meczu w rzutach karnych z Piastem Gliwice 1:1 (7:8) wypowiedział się bramkarz Śląska Wrocław - Tomasz Loska?



 

Podsumowanie meczu 


Pierwsza połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu. Jednak cieszę się, że dalej zagraliśmy lepiej. Udało się strzelić bramkę na wyrównanie  i pomimo zmęczenia zdominować Piasta. Największa szkoda, że pomimo tych wszystkich sytuacji nie strzeliliśmy drugiej bramki. Rzuty karne to loteria - jeden strzeli, drugi nie, trzeci w ogóle nie trafi w bramkę. 

Kiedy dowiedziałeś się, że zagrasz w meczu? 


Wiedziałem, że trenerzy się zastanawiali nad zmianą bramkarza na ten mecz. Oczywiście nie mieli żadnych obiekcji do gry Leszczyńskiego, bo również i ja uważam, że jest bardzo dobrym bramkarzem i nie daje większych pretekstów, aby go zmieniać. Sztab ostatecznie postawił na mnie. Wychodziłem z założeniem, że to moje pierwsze minuty w tym sezonie i, że chcę dodać świeżości, więcej takiego życia na boisku. 

Długo czekałeś na debiut w Śląsku i niestety dzisiaj przegraliście, mimo że obroniłeś jeden z rzutów karnych. Aktualnie jesteście poza Pucharem Polski i ostatni w Ekstraklasie. 

Z drugiej strony mogę powiedzieć, że gdybym nie obronił stuprocentowej sytuacji Piasta w 118. minucie, to w ogóle by nie było rzutów karnych. 
Nie ma pucharu, bardzo nam szkoda i mamy wielki żal. Chcieliśmy, chociaż w tym pucharze powalczyć o wyższe cele. Najważniejsza teraz dla klubu i drużyny jest liga. Do końca sezonu mamy dwa mecze i oba musimy wygrać. Nie będę wam tu mówił klasycznych odpowiedzi. Sytuacja jest tragiczna, więc jeżeli chcemy, aby zima była spokojniejsza i abyśmy mieli o co walczyć, potrzebujemy sześciu punktów. 

Kibice ironicznie skandowali różne hasła podczas meczu. Jak oceniasz ich zachowanie i czy odczuwaliście w końcówce, czy są z wami?

Co ja mam powiedzieć? Kibice innych klubów by tak samo reagowali lub jeszcze gorzej. Wiemy, jaka jest sytuacja w tabeli, jak się prezentujemy i tutaj nie ma co wymyślać - musimy wziąć to na klatę. Tak samo jak rok temu byli brawo chłopakom za wicemistrzostwo czy nam za mecz z St. Gallen, tak teraz musimy odbierać reprymendy. I tak kibice mają dużo cierpliwości. Uwierzcie mi, że jak jesteś w takim dołku, to nie jest łatwo z niego wyjść. Najlepiej jakbyśmy dzisiaj to zrobili, wygrywając mecz, po karnych, to by dało pozytywny bodziec, ale tak to musimy skupić się na sobocie.

Czy sądzisz, że dzisiejszy mecz wzmocni twoją pozycję w drużynie? 

Dla mnie to nie jest ważne kto gra. Chciałbym, aby Śląsk punktował, wygrywał i szczerze kompletnie mnie nie interesuje czy bronię ja, czy Rafał. 

Widzisz światełko w tunelu? 
 
Oczywiście, że widzę - ja wierzę w tę drużynę. Grałem już o utrzymanie w Ekstraklasie i widząc naszą kadrę, wiem, że się uda. 

Jan Pindral

Autor

Jan Pindral

Interesuję się piłką nożną i kibicuję Śląskowi od małego. Choć marzenia z dzieciństwa o zawodowej karierze zweryfikowały boiska B-klasy, pasja do futbolu pozostała. Poza grą, działam jako sędzia w strukturach DZPN oraz studiuję prawo. W redakcji jestem obecny od sezonu 2024/25, gdzie odpowiadam za różnorodne zadania - od pisania artykułów i tworzenia materiałów meczowych, po udział w podcastach.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.