Łuczywek: Wiemy, nad czym pracować

Łuczywek: Wiemy, nad czym pracować

fot.:

Po przegranym 0:1 meczu ze Slezsky Opawa grę wrocławian dla klubowych mediów podsumował II trener Śląska Wrocław Tomasz Łuczywek, który opowiedział o procesie selekcji zawodników w treningach pierwszej drużyny oraz o nastawieniu przed rozpoczęciem ligowych zmagań pod koniec lipca.



 

Tomasz Łuczywek: Nasza przewaga rzeczywiście nie przełożyła się na bramki. Sobotę chcieliśmy sumarycznie zakończyć zwycięstwem – przegraliśmy 1:2 z Tychami i naszym celem było odrobienie tych strat. Zależało nam na tym, aby cały dzień zakończyć z dodatnim bilansem. Nie udało się to. Oczywiście, mamy materiał do analizy i wiemy nad czym pracować. Wiemy też, w jakim momencie i jakim okresie jesteśmy. Nasza dominacja w pewnych fragmentach meczu nie zakończyła się zdobyciem bramki i to jest kłopot.

Można powiedzieć, że w ostatnim czasie – praktycznie przez dziesięć dni – mieliśmy pod okiem przekrój chyba całej akademii Śląska Wrocław. Na treningach pojawiało się około dziesięciu zawodników i dobrze ich oceniamy. To zdolni chłopcy. Drzwi Ekstraklasy są dla nich otwarte i to od nich zależy, kiedy zadebiutują. Ciężko jednoznacznie ocenić piłkarzy indywidualnie. Oni naprawdę mają ciężkie nogi, weszli w bardzo trudny okres przygotowawczy z drużyną seniorów i jesteśmy świadomi, jak mogą się czuć. Ale jeżeli oni będą się tym tłumaczyć, że zmęczenie mogło mieć wpływ na formę, to muszą też sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcą istnieć w zawodowym sporcie. Bo w zawodowym sporcie trzeba przesuwać granice i coraz więcej od siebie wymagać. Tak więc na tę chwilę unikałbym jeszcze jednoznacznych odpowiedzi, jak sobie poradzili. Oni naprawdę dużo z siebie dają, a my jesteśmy świadomi, że to zdolna młodzież. Chcemy im się cały czas przyglądać i bodźcować, aby byli w pierwszej drużynie Śląska Wrocław.

Pamiętajmy o tym, że Ekstraklasa rzeczywiście rusza za dwa tygodnie, ale też trwa do połowy grudnia. Tak więc przed nami jest długi okres. Oczywiście zejdziemy z obciążeń, ale w odpowiednim czasie. Czy peak formy będzie na Koronę Kielce, czy będziemy celować troszkę dalej – to sobie jeszcze ocenimy. Oczywiście, w każdym meczu są do zdobycia trzy punkty i tak samo trzy punkty są ważne w pierwszym, jak i ostatnim meczu. Na pewno będziemy tego świadomi i gotowi na Koronę Kielce. Ale zawodowy piłkarz musi być gotowy na przesuwanie swoich granic.

źródło: slaskwroclaw.pl

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.