Magiera: Chcemy wywieźć z Krakowa trzy punkty

Magiera: Chcemy wywieźć z Krakowa trzy punkty

fot.:

Szkoleniowiec Śląska Wrocław Jacek Magiera odpowiedział na pytania dziennikarzy na przedmeczowej konferencji prasowej przed wyjazdowym starciem jego drużyny z Cracovią w ramach 15. kolejki ekstraklasy.



 

Czy widzi pan problem w tym, że w meczach ze słabszymi rywalami tracicie kontrolę?

Chcielibyśmy mieć pełną kontrolę w trakcie spotkania i móc o tym powiedzieć po ostatnim gwizdku. W drugiej połowie w pojedynku z ŁKS-em chcieliśmy podwyższyć prowadzenie, ale rywal nam na to nie pozwolił. Najważniejsze jest to, że udało nam się zwyciężyć.

Chcemy być zespołem, który spędza większość czasu na połowie przeciwnika. Jesteśmy świadomi naszych możliwości. Zrobimy wszystko, aby kontynuować serię zwycięstw. To jest dla nas najważniejsze.

Aleksander Paluszek zagrał ostatnio poprawne zawody, ale był nerwowy w swoich działaniach. Czeka pan na powrót Łukasza Bejgera?

Jak prześledzimy całą rundę, to widać, że mamy żelazną jedenastkę. Gramy praktycznie dwunastoma zawodnikami, bo zmieniają się Ince z Samcem-Talarem.

Aleksander jest innym typem piłkarza niż Łukasz. Zmiana zawodnika nigdy nie będzie jeden do jednego. Każdy piłkarz cechuje się innym profilem. Obaj piłkarze mają inne atuty.

Czy jest dla pana problemem, że Piotr Samiec-Talar lepiej sobie radzi po wejściach z ławki?

Niekoniecznie tak jest, że lepiej się spisuje po wejściach z ławki. Często dobrze się prezentował od pierwszej minuty. To piłkarz, który ma świetne statystyki. Jest czołowym zawodnikiem w klasyfikacji kanadyjskiej. Cały czas z nim rozmawiam i apeluję, żeby to utrzymał.

Czy jest możliwe, aby Samiec-Talar zmienił swój styl biegania?

Nie mamy zamiaru tego zmieniać, bo to może się na nim źle odbić. Każdy ma swój styl i sposób. Ma się czuć naturalnie i to jest najważniejsze. 

Mateusz Żukowski wróci do kadry meczowej po pauzie za żółte kartoniki? 

Mateusz nie wykorzystuje swojego potencjału. Ma ogromne możliwości, których nie wykorzystuje. Ja chcę go oceniać po tym, co robi na boisku, a nie poza nim. Nie będzie w kadrze meczowej na mecz z Cracovią. Odbyłem z nim rozmowę. Ma złapać równowagę i wyczyścić głowę. W poniedziałek będzie na zajęciach. Szukam klucza i w żaden sposób go nie skreślam.

Jakiego meczu spodziewa się pan z Cracovią?

Jesteśmy w dobrym momencie. Będziemy musieli mocno pracować na korzystny wynik. Stan boiska nie będzie idealny, bo grają na nim dwie drużyny. Będzie sporo bezpośredniej gry. Liczymy na twardą, ale również mądrą walkę.

Mikrocykl po meczu z ŁKS-em był bardzo krótki. Mieliśmy tylko cztery treningi. Kluczowe będzie optymalne fizyczne, aby móc z powodzeniem rywalizować na boisku.

Jak wygląda stan zdrowych piłkarzy na mecz z Cracovią?

Powracają piłkarze, którzy pauzowali za kartki. Martin Konczkowski też jest brany pod uwagę, bo za chwilę wróci do składu.

Jest szansa na to, żeby Patryk Klimala zagrał jeszcze w tej rundzie?

Zmieniło się tylko tyle, że Patryk trenuje z zespołem. Jest mała szansa, żeby zagrał w naszych barwach w tym roku. Przed nim miesiące, w których będzie poznawał drużynę i przygotowywał się do nowej rundy.

Na jakim etapie są rozmowy z Erikiem Exposito w sprawie nowego kontraktu?

Rozpoczęły się z nim rozmowy, ale nie chcę wychodzić przed szereg. Przeprowadza je dyrektor sportowy David Balda i jest już po pierwszej z nich.

Ilu nowych zawodników chciałby pan otrzymać w zimowym okienku transferowym?

Musimy rozwijać się piłkarsko. Inwestować w sztab szkoleniowy, ośrodek treningowy. Jest wiele obszarów do poprawy i poruszamy to na cyklicznych spotkaniach. Wiem, że potrzeba na to czasu. Oczekiwania a możliwości nie zawsze ze sobą współgrają. Na pewno będą ruchy do klubu.

Przewiduje pan jakieś odejścia z klubu?

Mogą takie nastąpić. Piłka nożna to taki sport, że trzeba cały czas być pod prądem. Są piłkarze, którym kończą się umowy i walczą o swoją przyszłość. Każdy z piłkarzy ma dawać jakość i pomagać drużynie.

Jak wygląda sytuacja Kennetha Zohore, zważając na transfer Patryka Klimali?

Kenneth Zohore jest do naszej dyspozycji i będzie brany pod uwagę w ostatnich meczach rundy jesiennej.

Czy zgodzi się pan ze stwierdzeniem, że Cracovia to drużyna pułapka? Może Was ten rywal zaskoczyć?

Rozmawialiśmy o tym ze sztabem. Oglądałem ich ostatni mecz w Zabrzu. Nie mogłem być obecny na trybunach, ale śledziłem spotkanie w telewizorze. Spodziewamy się bardzo trudnego meczu. Naszym jest wywiezienie z Krakowa trzech punktów, bo chcemy kontynuować dobrą passę.

Adam Mokrzycki

Autor

Adam Mokrzycki

Wrocławianin, socjolog i kibic Liverpoolu. Miłośnik psychologii oraz szeroko pojętych relacji międzyludzkich, dlatego ceni formę wywiadu.

Piłką nożną interesuje się od najmłodszych lat. Próbował iść w ślady taty i zostać zawodowym piłkarzem, ale w miarę szybko zrezygnował z tego pomysłu na rzecz dziennikarstwa sportowego. W nim realizuje się od 2018 roku, a w Śląsknecie działa od 8 marca 2023 roku. Najczęściej udziela się przy mikrofonie podczas komentowania meczów, prowadzenia podcastów, udzielania się na konferencjach prasowych czy przeprowadzania wywiadów. W redakcji odpowiada za atmosferę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.