Magiera: Karol Borys ma zgodę na wyjazd do Florencji
fot.: Rafał Sawicki
W budynku klubowym przy ul. Oporowskiej 62 odbyła się ostatnia przedmeczowa konferencja prasowa w tym roku. Trener Śląska Wrocław Jacek Magiera odpowiedział na pytania dziennikarzy związane z derbowym spotkaniem jego drużyny z Zagłębiem Lubin w ramach 19. kolejki ekstraklasy. Oto co miał do powiedzenia szkoleniowiec Trójkolorowych.
Jak wygląda sytuacja kadrowa?
Od ostatniego meczu dużo się nie zmieniło. Na pewno nie zagra Peter Pokorny oraz pauzujący Patrick Olsen za żółte kartki. Reszta jest do mojej dyspozycji.
Jak wygląda kontuzja Karola Borysa?
Karol jest dalej kontuzjowany. To nie jest prosta sprawa, ponieważ ma uszkodzone mięśnie brzucha. Jest wykluczony z treningów do końca roku.
Czy Karol Borys ma zgodę na wyjazd do Florencji?
Po konferencji prasowej mam spotkanie z dyrektorem sportowym Davidem Baldą w tej sprawie. W związku z tym, że Karol jest kontuzjowany, otrzyma od nas zielone światło, aby zobaczyć, jak wygląda baza treningowa. Może być to dla niego wartość dodana.
Kilka lat temu był na testach w Manchesterze United, ale różnica jest taka, że wtedy mógł trenować. Pojedzie na kilka dni. Wróci na początku tygodnia.
Czy pod absencję Patrick Olsena, jest brana pod uwagę zmiana formacji?
Szukamy cały czas rozwiązań. Wiadomo, że jest to ostatni mecz w roku, który chcemy wygrać. Będziemy wspierani przez liczną grupę kibiców, z czego się bardzo cieszymy.
Jest kilka pomysłów na to, jak zestawić środek pola. Wypadło dwóch podstawowych piłkarzy, więc szansę dostaną inni. Dzisiaj nie powiem, kto zagra od pierwszej minuty, ponieważ decyzja jeszcze nie zapadła. Mamy dwa lub trzy warianty do zastosowania.
Bierze pan pod uwagę aspekty waleczności w kontekście derbów?
Potrzebujemy walki i dobrej energii. Bez nich nie ma zwycięstw. To są najistotniejsze rzeczy. Poświęciliśmy na ten element wiele czasu i uwagi.
Yehor Matsenko ma duże szanse, żeby zagrać. Ma na tyle mocną pozycję w drużynie, że jest brany pod uwagę do gry w pierwszym składzie.
Jakie są plany treningowe po powrocie z Lubina i przed świętami Bożego Narodzenia?
Najważniejszy jest piątkowy mecz i na nim się skupiamy. Nie myślimy o tym, co będziemy robić w styczniu, mimo że mamy już plan. Skupiamy się na treningu przedmeczowym i spotkaniem derbowym. Po powrocie do Wrocławia będziemy mieli trening, na którym zawodnicy dowiedzą się o planach na kolejną rundę. Dziennikarzom i opinii publicznej informacje o tym, gdzie pojedziemy na obóz i jakich będziemy mieli sparingpartnerów, powiemy na śniadaniu prasowym, które odbędzie się w przyszłym tygodniu.
Co skłoniło klub do złożenia kolejnego odwołania w sprawie Matiasa Nahuela Leivy?
Złożyliśmy je, ponieważ uważamy, że kara nałożona na Hiszpana jest zbyt wysoka. Dużo ludzi przy tym faulu zawiniło. Nahuel jest w procesie treningowym. Jeśli dostanie zielone światło od Komisji Ligi, to pojedzie do Lubina.
Czym obecny Śląsk będzie się różnił od tego z ostatniego meczu przeciwko Zagłębiu?
Powtórzę to, co wiele razy. Tamten mecz był rozgrywany w sierpniu. Pierwszą połowę zdominowaliśmy, ale koniec końców przegraliśmy. Wyrzuciliśmy tamto spotkanie z głów, ponieważ jest to już historia. Wiemy, jak ważny jest to dla nas mecz. Zależy nam na dobrym przygotowaniu i kontynuowaniu serii meczów bez porażki. Dużej różnicy nie ma, ale jesteśmy mądrzejsi o doświadczenia boiskowe z kilkunastu meczów rozegranych do tej pory.
Zagłębie będzie trudniejszym, czy łatwiejszym rywalem niż w sierpniu?
Nie wiem. Na pewno będzie zmobilizowane, aby wygrać, ale my koncentrujemy się na sobie.
Drużynie jest potrzebny odpoczynek, czy wolelibyście, żeby kontynuować ligowe zmagania?
Nie kalkuluje w żaden sposób. Biorę to, co jest. Nie zastanawiam się nad tym. Mogę od siebie powiedzieć, że najbardziej lubię mecze rozgrywane od lipca do października. Życzę sobie, żeby nie spadł śnieg.
