Magiera: Oby dzisiaj kolejny młody kibic zakochał się w Śląsku
fot.: Rafał Sawicki
Trener Śląska Wrocław Jacek Magiera porozmawiał z nami po wygranym 8:0 sparingu Jaworzanką Jawor. – To intensywny czas dla mnie i dyrektora Baldy. Nie chcę przewidywać, co się może wydarzyć w sprawie Yeboaha czy oszukiwać kibiców. Ma czas do jutra na dogadanie kontraktu. Muszą być transfery z klubu, by przychodzili nowi zawodnicy – podkreślił po raz kolejny w drugim przedsezonowym wywiadzie.
Chyba można się cieszyć: mecz wygrany, wielu kibiców w Jaworze. Śląsk budzi tutaj mnóstwo pozytywnych emocji.
Pełen kibiców stadion w Jaworze. To dla nich przyjechaliśmy, żeby mieli możliwość dotknięcia piłkarzy. Ten obrazek, gdy sznurek dzieci ustawiał się za Exposito czy biegały z zawodnikami w trakcie rozgrzewki – to jest piękno piłki i sportu. Liczę na to, że dzisiaj zakochał się w Śląsku kolejny młody kibic i oby trwało to dalej.
Wynik rewelacyjny, choć nie był najważniejszy, bo przeciwnik z dużo niższej półki. Przyjemnie patrzyło się jednak na akcje Śląska, które można było oklaskiwać.
Mamy za sobą intensywny trening. Jesteśmy w takim momencie, że będziemy pracować dużo, intensywnie i mądrze działać. Chcemy w treningu kształtować nawyki, które mają być potem przeniesione na mecze. Dostała też szansę grupa chłopaków, która do tej pory grała w drugiej drużynie albo CLJ. Zamykamy pierwszy tydzień, jutro mamy jeszcze jeden trening na Oporowskiej. Od poniedziałku zaczynamy kolejny tydzień przygotowań. Już coraz bliżej ligi.
Widzi trener takie nowe otwarcie, nową energię i zostawienie za sobą ciężkiego bagażu z zeszłego sezonu? Głowy są wyczyszczone, patrząc na postawę piłkarzy po urlopach i odpoczynku?
Mówiliśmy już o tym po ostatnim meczu w Warszawie, że chłopaki mają przyjechać z nowym nastawieniem, nową energią i pozytywnym myśleniem. Także tak jest. Jesteśmy teraz na takim etapie, gdy pracujemy nad wzmocnieniem zespołu. To intensywny czas dla mnie i nowego dyrektora sportowego.
Kilku piłkarzy nieobecnych. Co nowego wiemy na temat przyszłości Yeboaha?
Nie chcę w żadnym wypadku oszukiwać kibiców. Tak jak powiedziałem na pierwszym treningu, John dostał zgodę na to, aby rozmawiać z innym klubem i dogadywać warunki kontraktu. Czy się dogada, zobaczymy. Zgodę na rozmowy otrzymał do soboty 24 czerwca. Nawet nie chcę teraz przypuszczać, co się może wydarzyć. Wiemy, że muszą być transfery z klubu, by nowi zawodnicy mogli przyjść.
Nie było Olsena, który wrócił z urazem i Rzuchowskiego, który nabawił się kontuzji na meczu z Legią. Trenują już na większych obrotach i lada dzień, czyli w poniedziałek-wtorek powinni być gotowi do treningu z pierwszym zespołem. Janasik już z nami trenował, ale równolegle jest prowadzony indywidualnie. Gretarsson i Bukowski wciąż mają urlop po zgrupowaniach reprezentacji.
Czy któryś z tych młodych zawodników, którzy zadebiutowali w meczu sparingowym pierwszej drużyny zagości w niej na dłużej?
Na razie było to jednorazowe zaproszenie. Być może w przyszłości, któryś z nich do nas dołączy na dłużej. Mamy możliwość, by w procesie planowania przygotowań pewna część zawodników była wymieniana raz na jakiś czas.
Na koniec pytanie o radę drużyny i kapitana. W pierwszej połowie z opaską Exposito, w drugiej Szromnik. To zaszłość jeszcze z zeszłego sezonu czy zapowiedź jakichś zmian?
Kiedy wszystko będzie wyjaśnione pod względem kadry na przyszły sezon podejmiemy decyzję dotyczącą kapitana i składu rady drużyny.
