Magiera: W wyjściowym składzie mogą pojawić się niespodzianki

Magiera: W wyjściowym składzie mogą pojawić się niespodzianki

fot.:

Październikowa przerwa reprezentacyjna dobiegła, a więc ekstraklasa wróciła do grania. Z tej okazji trener Śląska Wrocław Jacek Magiera odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas przedmeczowej konferencji prasowej, poprzedzającą absolutny hit 12. serii gier, czyli pojedynek jego drużyny z Legią Warszawa. Oto co miał do powiedzenia 46-latek. 



 

Co się działo z drużyną przez ostatnie dwa tygodnie?

Długi czas, który wykorzystaliśmy bardzo dobrze. Pierwszy tydzień poświęciliśmy na regenerację oraz integrację. Taki okres był nam bardzo potrzebny. Tydzień poprzedzający mecz z Legią wyglądał jak standardowy mikrocykl. Uważam, że spędziliśmy bardzo wartościowy czas w dobrej atmosferze, który bardzo dobrze przepracowaliśmy.

Nie ma żadnych nowych problemów kadrowych?

Mamy kontuzjowanych piłkarzy od dłuższego czasu, którzy nie grali w ostatnich spotkaniach. Dzisiaj nie będziemy o nich mówić. Wchodzimy w kluczowy moment rundy jesiennej, kiedy bardzo potrzebna jest szeroka kadra. Pogoda jest coraz mniej sprzyjająca, więc stan boisk też jest kompletnie inny. Łatwiej jest o uraz, dlatego szerokość ławki jest bardzo ważna.

Czy mecz z Legią jest dla pana szczególnym spotkaniem?

W tej chwili muszę powiedzieć, że jest to mecz jak każdy inny. Ten mecz ma dodatkowe smaczki, chociażby pod względem frekwencji. To będzie święto piłkarskie. W środę mieliśmy trening na Tarczyński Arena i czuliśmy coś wyjątkowego. To jest niesamowite uczucie i tak powinna wyglądać ekstraklasa. Kibice pokazali jak ważny, jest to dla nich mecz, wykupując bilety w niecały tydzień.

Spędziłem w Legii 23 lata. Zdobyłem 25 trofeów. Grałem w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Dzisiejsza Legia jest zupełnie inna niż ta za moich czasów. Cieszę się, w którym jestem miejscu i jakimi otaczam się ludźmi.

W meczu z Legią zagramy o zwycięstwo, bo jesteśmy ambitni. Wiemy, że gramy z faworytem do zdobycia mistrzostwa. Patrzymy na siebie i chcemy wykorzystać dobry mental i dobrą organizację gry. 

Czy brak Josue wcale pana nie uspokaja?

Nie mam na to wpływu, że będzie pauzował. Oczywistą rzeczą jest to, że byśmy podchodzili inaczej do tego meczu, gdyby Jouse mógł zagrać. Są inni zawodnicy Legii, którzy znajdują się w wyśmienitej formie. Legia ma bardzo dużo jakości, a ich ostatnie mecze to pokazują. To są atuty Legii, a my również mamy swoje. Dyspozycja dnia zdecyduje, jak ten mecz będzie wyglądał.

Czy stadion pełen kibiców jest atutem dla pańskiej drużyny?

Mamy kompletnie inny zespół pod względem przygotowania mentalnego. Te statystyki do mnie docierają. Przygotowujemy się tak, jak do każdego innego meczu. Chcemy wejść z marszu w ten mecz. Wiemy, że już wychodząc na rozgrzewkę, poczujemy wsparcie kibiców. Przewaga mentalna będzie po naszej stronie. Mając taką przewagę, mamy zrobić wszystko, aby ją wykorzystać.

Pańskich piłkarzy nakręca tak wspaniała frekwencja?

Widać to po piłkarzach. Rozmawiają o tym między sobą. To są mecze, które zapamiętuje się na całe życie. Taka frekwencja ma budować zawodników. Miejmy nadzieję, że to nie będzie ostatni mecz, który rozegrają pod taką publiką.

Jakie były powodu ku wyjazdowi w góry?

Integracja, lepsze poznanie siebie. Inne miejsce zrobienie treningu. Nie tylko zielona murawa ma symbolizować dobrze wykonany trening. Chcieliśmy zbudować jeszcze lepszą więź pomiędzy sztabem a piłkarzami. Chcieliśmy pokazać piłkarzom zza granicy, jak piękny jest nasz kraj.

Czy któryś z piłkarzy wyróżnił się w trakcie sparingowego meczu z GKS-em Jastrzębie?

Kilku piłkarzy dało pozytywny sygnał. Bardzo dobrze zaprezentował się Piotr Samiec-Talar, Mateusz Żukowski, który zagrał na prawej obronie oraz Kenneth Zohore. Burak Ince w tym sparingu zagrał na innej pozycji, bo jako ofensywny pomocnik.

Mam w głowie skład na to spotkanie. Mogę jedynie powiedzieć, że mogą pojawić się niespodzianki.

Chciałbym pogratulować za zdobycie nagrody dla Trenera Miesiąca. Zgarnęliście dublet razem z Erikiem Exposito, który po raz drugi z rzędu zdobył statuetkę dla Piłkarza Miesiąca.

Jest to bardzo miłe, ale uważam, że jest to nagroda dla sztabu miesiąca. Bez moich współpracowników, tego osiągnięcia by nie było. Piłkarze również na to zapracowali.

Adam Mokrzycki

Autor

Adam Mokrzycki

Wrocławianin, socjolog i kibic Liverpoolu. Miłośnik psychologii oraz szeroko pojętych relacji międzyludzkich, dlatego ceni formę wywiadu.

Piłką nożną interesuje się od najmłodszych lat. Próbował iść w ślady taty i zostać zawodowym piłkarzem, ale w miarę szybko zrezygnował z tego pomysłu na rzecz dziennikarstwa sportowego. W nim realizuje się od 2018 roku, a w Śląsknecie działa od 8 marca 2023 roku. Najczęściej udziela się przy mikrofonie podczas komentowania meczów, prowadzenia podcastów, udzielania się na konferencjach prasowych czy przeprowadzania wywiadów. W redakcji odpowiada za atmosferę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.