Marjanac odpalił na dobre. Tylko dwóch piłkarzy Śląska ma lepsze liczby

Marjanac odpalił na dobre. Tylko dwóch piłkarzy Śląska ma lepsze liczby

fot.:

Skrzydłowy Wrocławian Luka Marjanac przeżywa najlepszy okres, odkąd dołączył do klubu. Jest regularny i zaczął „dawać liczby” - pod tym względem należy już do najlepszych zawodników sezonu.



 

Bośniak dołączył do Trójkolorowych 17 czerwca, długo przed startem sezonu 2025/26. Jednak przed pierwszym meczem w rozgrywkach trener Simundza przekazał, że skrzydłowy nabawił się kontuzji. Z jej powodu ostatecznie zadebiutował dopiero w 6. kolejce I ligi, a w wyjściowym składzie po raz pierwszy zagrał dwa mecze później - 29 sierpnia.

Długo nie potrafił zgrać się z zespołem i nie dawał z przodu tyle, ile od niego oczekiwano, zwłaszcza po dobrze rokującym okresie przygotowawczym, w którym dobrze prezentował się w sparingach.

Wiele zmieniło się - tak jak w całym Śląsku Wrocław - w rundzie wiosennej. Oczywiście cały zespół w ostatnich tygodniach gra bardzo dobrze, ale jednym z wyróżniających się zawodników stał się właśnie Marjanac. Urodzony w Szwajcarii gracz miał udział przy bramkach Wojskowych w czterech kolejnych spotkaniach.

Przede wszystkim świetnie zagrał w Warszawie z Polonią (4:0), gdzie popisał się hat-trickiem. Mogło to szczególnie ucieszyć fanów WKS-u, ponieważ oddał tylko… trzy strzały. W poprzedniej części sezonu skrzydłowy miał problemy ze skutecznością - mimo dochodzenia do sytuacji strzeleckich nie kończył akcji tak efektywnie.

W starciu ze Zniczem Pruszków (2:2) były gracz ND Gorica zanotował asystę przy golu Jehora Macenki. Oprócz tego ponownie rozegrał dobre zawody. Jego statystyki pokazują, że miał duży wpływ na grę ofensywną Trójkolorowych:

  • 3 celne strzały

  • 2 kluczowe podania

  • 7/8 udanych dryblingów

  • 56 kontaktów z piłką

Następnie w Mielcu przeciwko Stali (3:2) skrzydłowy był faulowany w polu karnym, wywalczając rzut karny, który na bramkę zamienił Przemysław Banaszak. Ponadto kolejny raz był aktywny w ofensywie. Trzeba przyznać, że nie wyglądało to dobrze pod względem skuteczności jego strzałów (0/4), ale sama liczba prób pokazuje, że bierze na siebie odpowiedzialność za grę. Miał także kolejne kluczowe podanie (1) i 3/3 udane dryblingi.

W ostatnim spotkaniu z Górnikiem (4:0) Bośniak ponownie dołożył punkt w klasyfikacji kanadyjskiej. To on zagrał piłkę do Krzysztofa Kurowskiego, który zdobył piękną bramkę na 2:0. Po raz kolejny zanotował też 2 kluczowe podania, jedną próbę dryblingu (udaną), lecz nie oddał żadnego strzału.

Łącznie daje to udział przy sześciu golach WKS-u w czterech ostatnich spotkaniach. W tym czasie zanotował również pięć kluczowych podań. Widać, że Marjanac czuje się coraz pewniej na boisku - wygrywa pojedynki i stwarza zagrożenie pod bramką rywali, zarówno strzałami, jak i kreowaniem sytuacji dla kolegów.

Forma skrzydłowego przyszła w idealnym momencie dla Śląska Wrocław. Z kolei on sam dzięki swojej dyspozycji ma już 11 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, z czego 7 zdobył w 2026 roku. Lepszy dorobek w całym sezonie mają od niego tylko Piotr Samiec-Talar (16) i Przemysław Banaszak (15).

Franciszek Wiatr

Autor

Franciszek Wiatr

Wrocławianin od urodzenia, rocznik 2000. Pierwszy mecz Śląska na żywo zobaczyłem 7 marca 2009 roku - 3:0 z Polonią Bytom - na „Odkrytej”.

W redakcji działam od sierpnia 2023 roku, głównie pisząc teksty i dbając o atmosferę. Odpowiadam za tematy kibicowskie.

Fan dobrego futbolu i kulinariów. Staram się latać na mecze do różnych krajów - od EURO po piątą ligę angielską. Chcę zwiedzić całą Europę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.