Marjanac: Wszyscy w siebie wierzyliśmy
fot.: Paweł Kot
W niedzielny wieczór Śląsk Wrocław w kilka minut odwrócił losy spotkania i pokonał na własnym stadionie Raków Częstochowa 2:1. Jednego z goli w tym meczu strzelił Luka Marjanac. - Po tym zwycięstwie czuję się świetnie - nie krył radości po końcowym gwizdku napastnik Trójkolorowych.
Podsumowanie meczu:
Po tym zwycięstwie czuję się świetnie! Pokazaliśmy charakter tak samo, jak robiliśmy to w poprzednim sezonie. Przegrywaliśmy 0:1, ale wróciliśmy, też dzięki wsparciu kibiców. Udało się to też przez to, że wierzyliśmy w siebie nawzajem. Wszyscy byliśmy jednością, jedną drużyną – zarówno ci zawodnicy, którzy zaczęli w wyjściowej jedenastce, jak i ci, którzy byli na ławce. Wszyscy w siebie wierzyliśmy.
O strzelonym golu na 1:1:
Oczywiście cieszę się, że zdobyłem bramkę. To jednak w dużej mierze także zasługa drużyny, więc wszystkim należą się podziękowania za stworzenie tej sytuacji.
O powrocie na Tarczyński Arenę:
Zawsze miło jest zagrać w domu. Cieszę się, że znów mogłem wystąpić przed naszymi kibicami. Tutaj wszystko jest możliwe!
O najbliższym meczu z Cracovią:
Do następnego meczu będziemy przygotowywać się jak zawsze. Na pewno damy z siebie wszystko, żeby wygrać po raz kolejny.
źródło: slaskwroclaw.pl
