Simundza: Zasłużyliśmy na remis

Simundza: Zasłużyliśmy na remis

fot.:

Śląsk Wrocław wraca z Krakowa bez punktów. O porażce 1:2 z Wisłą zadecydował gol stracony w samej końcówce spotkania. Co do przekazania po meczu miał szkoleniowiec WKS-u, Ante Simundza?



 

Ante Simundza (trener Śląsk Wrocław): Wierzę, że zagraliśmy dobry mecz. W mojej opinii, uważam, że zasłużyliśmy na remis, podnieśliśmy poziom naszej gry w drugiej połowie. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego drugi gol dla Wisły został uznany. Według mnie był to oczywisty spalony, biorąc pod uwagę to, czego uczą nas na konferencjach trenerskich. Przy podaniu z rzutu wolnego, według mnie Uryga znajdował się na pozycji spalonej. To, że w tej akcji nasz obrońca dotyka piłkę, nie zmienia faktu, że gol nie powinien zostać uznany.

Czy spodziewał się Pan w tym meczu więcej po występie Karola Linettego?

Wiemy, że Karol nie jest aktualnie stuprocentowo przygotowany fizycznie, natomiast uważam, że dał z siebie wszystko i z każdym meczem będzie tylko lepiej.

Jak Pan oceni zmiany jakich Śląsk dokonał w drugiej połowie? Z jednej strony bardzo dobre wprowadzenie Adama Ciućki i Enissa Shabaniego, z drugiej kiepskie wprowadzenia na boisko LLinaresa i Marjanaca.

Nie uważam, że można ocenić występ Marca (Linnaresa – red.) jako słaby. Nikt nie zauważa, że to właśnie on podawał do Shabaniego, zanim ten asystował przy golu. Gdyby nie Marc nie byłoby tego gola.

Co na celu miało wprowadzenie dwóch napastników, co to miało dać zespołowi?

Banaszak i Marjanac mieli wnieść więcej energii, zarówno w linii ofensywnej jak i defensywnej i jeśli o mnie chodzi, to uważam, że się im to udało. PIłkarze, których zastępowali, całkowicie nie mieli już sił. Po ich wejściu zmieniliśmy nasze ustawienie z trzech pomocników na dwóch, nie myślałem ani przez chwilę o wprowadzaniu obrońców w miejsce piłkarzy ofensywnych. Szczególnie biorąc pod uwagę stadion na jakim graliśmy, a nie jest to łatwy obiekt do grania.

Co zadecydowało o tym, że mecz rozpoczął duet Dembele – Camoes, a nie Banaszak – Marjanac?

Mam do dyspozycji czterech napastników, a dwójka, która rozpoczęła mecz z Wisłą, zaprezentowała się lepiej w poprzednim spotkaniu z Koroną. Nie ma u nas hierarchii, im grassz lepiej tym grasz częściej.

Gdzie można dopatrywać się silnych stron Śląska Wrocław pod nieobecność Piotra Samca-Talara?

Piotrek jest bardzo kreatywnym i ofensywnym zawodnikiem, wszyscy o tym wiemy i jako drużyna odczuwamy jego stratę. Trudno jest mi powiedzieć cokolwiek o taktyce i nastawieniu zespołu, podczas gdy tracimy bramki w końcówkach. Na ten moment powinniśmy mieć już minimum 10 punktów, a sprawa wygląda tak, że mamy ich 6 i musimy to zaakceptować.

Kolejny raz Śląsk traci bramkę w końcówce, co to mówi o Pańskiej drużynie?

Piłka nożna jest bardzo brutalnym sportem, jeden błąd i możemy wszystko zaprzepaścić. Musimy nauczyć się na tych błędach i postarać się więcej do nich nie doprowadzać. Gole, które padały w ostatnich minutach spotkań były spowodowane indywidualnymi błędami piłkarzy i musimy zrobić wszystko, żeby już do tych błędów nie doprowadzać.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.