Michał Mokrzycki może nie zagrać z ŁKS-em (NASZ NEWS)

Michał Mokrzycki może nie zagrać z ŁKS-em (NASZ NEWS)

fot.:

Przed Śląskiem Wrocław jeszcze cztery ostatnie mecze w tym sezonie I ligi. Podopieczni Ante Simundzy zmierzą się w nich m.in. z Łódzkim Klubem Sportowym, który wciąż walczy, choćby o miejsce barażowe. Czy w tym spotkaniu Ante Simundza nie będzie mógł skorzystać z Michała Mokrzyckiego, czyli byłego gracza Rycerzy Wiosny? Według naszych informacji, jest to możliwe.



 

Zimą Śląsk Wrocław wymagał konkretnych wzmocnień, a pierwszym graczem, który wzmocnił ekipę Ante Simundzy, był Michał Mokrzycki. 28-latek przeniósł się do drużyny z Łódzkiego Klubu Sportowego na zasadzie transferu definitywnego i podpisał z wrocławskim klubem umowę do czerwca 2029 roku. Przyjście pomocnika do Śląska okazało się strzałem w dziesiątkę, bo od początku rundy Mokrzycki prezentuje wysoki poziom.

W pamięci zostają między innymi wykonywane przez niego stałe fragmenty gry, po których Wojskowi dochodzą do korzystnych sytuacji, a dodatkowo urodzony w Rzeszowie gracz daje spokój w środku pola. W ostatnim spotkaniu ze Stalą Mielec Mokrzycki zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach WKS-u i to na wagę zwycięstwa w tym meczu. We wcześniejszych kolejkach pomocnik zanotował jeszcze trzy asysty.

Problem Śląska i Mokrzyckiego? Pomocnik może nie wystąpić przeciwko ŁKS-owi

11 maja w ramach 32. kolejki I ligi Śląsk Wrocław zmierzy się na własnym stadionie z ŁKS-em, z którym jesienią przegrał 1:2. W tamtym meczu rozgrywanym w listopadzie miał okazję wystąpić właśnie Michał Mokrzycki, wtedy jeszcze kapitan łódzkiego klubu, z którego w styczniu przeniósł się do Wojskowych.

Pół roku później dojdzie do rewanżu, ale według naszych informacji, wszystko wskazuje na to, że występ 28-latka przeciwko swojej byłej drużynie może być zagrożony. Dlaczego? Gdyby Mokrzycki wystąpił w tym spotkaniu, musiałby ze swojej kieszeni zapłacić ŁKS-owi odszkodowanie w wysokości ponad 100 tys. euro. To ogromna kwota, więc Śląsk prawdopodobnie będzie musiał sobie radzić bez "Mokrego".

Ewentualny brak Mokrzyckiego może być pewnym problemem dla wrocławskiego zespołu, tym bardziej, że zawodnik od początku rundy jest w naprawdę dobrej formie, a do gry nie wrócił jeszcze Patryk Sokołowski (choć jest już w treningu). W odwodzie są jeszcze Oskar Wojtczak, Adam Ciućka i Dorian Markowski, a na środku pomocy może również wystąpić chwalony ostatnio Michał Rosiak.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.