Mokrzycki: Trudno nas teraz pokonać

Mokrzycki: Trudno nas teraz pokonać

fot.:

Śląsk Wrocław pokonał 4:0 Górnik Łęczna i przybliżył się do upragnionego awansu do Ekstraklasy. Po meczu wypowiedział się autor jednego z goli - Michał Mokrzycki.



 

Jak oceniasz dzisiejsze spotkanie w Łęcznej?

To był ciężki mecz, naprawdę wymagający. Myślę, że od początku Górnik Łęczna pokazał swoją jakość, pomysł na grę i charakter. Widać, że chcą walczyć o utrzymanie w lidze. My jednak jesteśmy w dobrej formie, rozpędzeni i trudno nas teraz pokonać.

Zauważyliśmy z trybun, że w środku pola było bardzo mało miejsca, szczególnie do momentu strzelenia pierwszej bramki. Czy z boiska wyglądało to podobnie?

Tak, zdecydowanie. Górnik to dobrze zorganizowany zespół i tego się spodziewaliśmy. Wiedzieliśmy jednak, że z czasem tych przestrzeni będzie coraz więcej. Staraliśmy się cierpliwie je znajdować i wykorzystywać, żeby stworzyć zagrożenie i to się udało.

Dzisiaj padła fantastyczna bramka, choć możliwe, że zostanie zapisana jako gol samobójczy Łukasza Budziłka. Czy dużo pracujesz na treningach nad strzałami, zwłaszcza z rzutów wolnych?

Myślę, że zawsze można poświęcić na to jeszcze więcej czasu, ale wiem, że mam dobre uderzenie z dystansu i staram się z tego korzystać. Ostatnio wymieniam z Rosiakiem, który udowodnił, że umie przymierzyć.

Czy czułeś na boisku, że przy wyniku 4:0 Górnik przestał wierzyć w odrobienie strat?

Trudno powiedzieć, ale myślę, że trzeba by było być bardzo dużym optymistą, żeby przy 4:0 w 65. minucie wierzyć w odwrócenie wyniku. My czuliśmy, że mecz jest już praktycznie wygrany. Mimo to cały czas przypominamy sobie, żeby okazywać szacunek przeciwnikowi, grać do końca, utrzymywać się przy piłce i tworzyć kolejne sytuację.

Autor

Piotr Junik

Rodowity Ziębiczanin, aktualnie Wrocławianin, kibic Sparty Ziębice, Śląska Wrocław oraz FC Barcelony. Pasjonat piłki nożnej od urodzenia.

„Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna to sprawa życia lub śmierci. Ja jestem rozczarowany taką postawą.
Zapewniam, że to coś dużo, dużo ważniejszego”. - Bill Shankly

Pierwsze mecze na trybunach:

- Ziębice - 7 sierpnia 1996 r. kiedy to w ramach rozgrywek 1/64 finału Pucharu Polski Sparta Ziębice uległa Odrze Wodzisław Śląski 1:2.

- Wrocław - 30 kwietnia 2007 r. kiedy to w ramach rozgrywek II ligi Śląsk Wrocław wygrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała 3:0

Oglądam i śledzę piłkę nożną, koszykówkę, żużel, darta i siatkówkę. W Śląsknecie od 5 maja 2025 roku.
W redakcji piszę teksty i opiekuję się działem "Rywal pod lupą", a usłyszeć mnie można podczas komentowania spotkań oraz na podcaście "Sektor Śląska"

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.