Mokrzycki: Trudno nas teraz pokonać
fot.: Paweł Kot
Śląsk Wrocław pokonał 4:0 Górnik Łęczna i przybliżył się do upragnionego awansu do Ekstraklasy. Po meczu wypowiedział się autor jednego z goli - Michał Mokrzycki.
Jak oceniasz dzisiejsze spotkanie w Łęcznej?
To był ciężki mecz, naprawdę wymagający. Myślę, że od początku Górnik Łęczna pokazał swoją jakość, pomysł na grę i charakter. Widać, że chcą walczyć o utrzymanie w lidze. My jednak jesteśmy w dobrej formie, rozpędzeni i trudno nas teraz pokonać.
Zauważyliśmy z trybun, że w środku pola było bardzo mało miejsca, szczególnie do momentu strzelenia pierwszej bramki. Czy z boiska wyglądało to podobnie?
Tak, zdecydowanie. Górnik to dobrze zorganizowany zespół i tego się spodziewaliśmy. Wiedzieliśmy jednak, że z czasem tych przestrzeni będzie coraz więcej. Staraliśmy się cierpliwie je znajdować i wykorzystywać, żeby stworzyć zagrożenie i to się udało.
Dzisiaj padła fantastyczna bramka, choć możliwe, że zostanie zapisana jako gol samobójczy Łukasza Budziłka. Czy dużo pracujesz na treningach nad strzałami, zwłaszcza z rzutów wolnych?
Myślę, że zawsze można poświęcić na to jeszcze więcej czasu, ale wiem, że mam dobre uderzenie z dystansu i staram się z tego korzystać. Ostatnio wymieniam z Rosiakiem, który udowodnił, że umie przymierzyć.
Czy czułeś na boisku, że przy wyniku 4:0 Górnik przestał wierzyć w odrobienie strat?
Trudno powiedzieć, ale myślę, że trzeba by było być bardzo dużym optymistą, żeby przy 4:0 w 65. minucie wierzyć w odwrócenie wyniku. My czuliśmy, że mecz jest już praktycznie wygrany. Mimo to cały czas przypominamy sobie, żeby okazywać szacunek przeciwnikowi, grać do końca, utrzymywać się przy piłce i tworzyć kolejne sytuację.