Mokrzycki: Z każdym tygodniem będziemy wyglądać zdecydowanie lepiej
fot.: Mateusz Porzucek
W niedzielnej rywalizacji z Odrą Opole pierwsze spotkanie w barwach Śląska Wrocław na Tarczyński Arena zagrał Michał Mokrzycki. Jak skomentował wynik meczu, pomocnik Wrocławian?
Jak podsumujesz dzisiejsze spotkanie?
Na pewno najważniejsze są te trzy punkty, które zdobyliśmy. Myślę, że fajny mecz w naszym wykonaniu. Gdzieś ta pierwsza połowa trochę może zbyt często staraliśmy się zagrać z kontrataku, nieco później przejęliśmy zdecydowanie inicjatywę. Myślę, że już w drugiej połowie udało się szybko strzelić jedną, drugą bramkę i już nam było zdecydowanie łatwiej. Potem czerwona kartka dla Odry i od tego momentu mecz był pod naszą absolutną kontrolą.
Jak się panu współpracowało dzisiaj z napastnikiem Timotejem Jamborem?
Dobrze. Myślę, że my czyli nowi zawodnicy potrzebujemy trochę czasu by się lepiej zgrać. Z każdym kolejnym tygodniem będziemy wyglądać zdecydowanie lepiej.
Jak drużyna zareagowała na zwycięstwo po takiej serii niezadawalających wyników? Myślę, że kamień spadł z serca całej drużyny.
Byliśmy na pewno bardzo mocno zmobilizowani, bo mój to jest pierwszy mecz tutaj, w barwach Śląska, na naszym stadionie, ale chłopaki też już wcześniej wspominali, że tutaj naprawdę jesteśmy bardzo mocni i myślę, że to właśnie odczułem. Także była duża mobilizacja, ale myślę, że pewność siebie od nas biła dzisiaj, że to właśnie tutaj ta seria niewygranych meczy po prostu się zakończy.
Cieszy fakt, że pod nieobecność Przemysława Banaszaka, Timotej Jambor pokazał się z dobrej strony, bo jak wiemy, być może w meczu z Chrobrym Głogów najlepszego napastnika Śląska zabraknie.
Zdecydowanie tak. Im jest więcej zawodników, którzy potrafią strzelić bramkę, dać jakość tym lepiej. Myślę, że to świadczy o sile zespołu. My jako drużyna na Przemka bardzo czekamy, bo jest liderem tego zespołu. Natomiast są też inni zawodnicy, którzy potrafią go zastąpić, bo jest Timotej, jest też Damian Warchoł. Myślę, że to duża siła naszego zespołu.
A co powiedział wam trener Ante Simundza w przerwie lub co powiedzieliście sobie sami między sobą, że w drugiej połowie szybko wyszliście na dwubramkowe prowadzenie?
Rozmawialiśmy o pewnych korektach taktycznych i to bardzo szybko przyniosło efekt, bo zdobyliśmy bardzo szybko jedną, a potem drugą bramkę.