Na kogo liczyć z Miedzią?
fot.: slaskwroclaw.pl
Zwycięstwo z Wisłą w Płocku rozbudziło nadzieje kibiców na kolejne udane występy ich ulubieńców. Tym razem Śląsk również swój mecz rozegra na wyjeździe, choć podróż będzie znacznie krótsza niż w minionej kolejce, bowiem na horyzoncie starcie z Miedzią Legnica. Na kogo w tym spotkaniu liczyć może trener Ivan Djurdjević?
W kadrze WKS-u zawodników, którzy rywalizowali już w swojej karierze z Miedzią, nie ma zbyt wielu. Najbardziej doświadczeni na tej płaszczyźnie są pozyskani z Chrobrego Głogów Rafał Leszczyński oraz Michał Rzuchowski. Obaj meczów z legniczanami nie wspominają jednak za dobrze. O ile bilans tego pierwszego jest jeszcze całkiem znośny (13 meczów, 4 zwycięstwa, 5 remisów, 4 porażki), o tyle wciąż nowy pomocnik wrocławian statystyki ma bardzo słabe. Rzuchowski z Miedzią mierzył się dziesięć razy, z czego wygrać udało mu się zaledwie raz. Najczęściej jego starcia z tym rywalem kończyły się remisami, bo stało się to aż sześciokrotnie, a wyższość przeciwnika musiał uznać trzy razy.
KACPRZE, GDZIE JESTEŚ?
Jednym z niewielu zawodników Śląska, którzy rywalizowali z Miedzią, jest Kacper Radkowski. Środkowy obrońca pozyskany z Zagłębia Sosnowiec we Wrocławiu przepadł. W rezerwach nie szło mu najlepiej, a ostatnio zamiast w defensywie oglądaliśmy go w dziwnym eksperymencie - trener Krzysztof Wołczek wystawiał go jako napastnika. Przed przyjściem do WKS-u Radkowski zapowiadał się na obiecującego stopera ze świetnymi warunkami fizycznymi. W barwach sosnowieckiego klubu z Miedzią rozegrał trzy spotkania, w których dwukrotnie zwyciężał, a raz przegrał. Szczególnie udane było dla niego starcie z sierpnia 2019 roku, kiedy to w duecie z Piotrem Polczakiem przyczynił się do zachowania czystego konta w wygranym 1:0 meczu.
KARTY PRZESZŁOŚCI
Najciekawszym faktem, do jakiego udało nam się dokopać przed nadchodzącym spotkaniem, jest pewien mecz rezerw Śląska w III lidze. Druga drużyna WKS-u w sierpniu 2019 roku zmierzyła się z Miedzią II Legnica, co samo w sobie nie jest niczym nadzwyczajnym, ale interesująca jest liczba koneksji między tamtym, a zbliżającym się starciem. Na ławce trenerskiej wrocławian zasiadał wówczas Marcin Dymkowski, który jest aktualnie w sztabie szkoleniowym Śląska. W pierwszym składzie rezerw WKS-u wyszli między innymi Adrian Łyszczarz, Sebastian Bergier, a także Piotr Samiec-Talar. Znajome nazwiska można było dostrzec również w składzie Miedzi - jednym z wyjściowych napastników legniczan był Wojciech Łobodziński, który przecież do niedawna pełnił jeszcze funkcję trenera pierwszego zespołu “Miedzianki”. Wspomniane starcie zakończyło się zwycięstwem wrocławian 2:0.
Miedź Legnica - Śląsk Wrocław, 6 listopada, niedziela, godz. 12:30