Na kogo liczyć z Miedzią?
fot.: slaskwroclaw.pl
Już w niedzielne południe piłkarzy Śląska czeka kolejna kluczowa batalia w walce o utrzymanie. Do Wrocławia przyjedzie ostatnia w tabeli Miedź Legnica i mimo braku szans na pozostanie w lidze, Miedzianka na pewno postawi gospodarzom trudne warunki. Na kogo mogą liczyć kibice Śląska w dolnośląskim meczu przyjaźni?
Jesienne spotkanie obu drużyn w Legnicy zakończyło się bardzo źle dla piłkarzy Trójkolorowych. Śląsk po fatalnej grze przegrał 0-1, a jedynego gola dla Legniczan zdobył Chuca. Tym razem podopiecznych Jacka Magiery będzie interesować tylko zwycięstwo, które da nadzieję na utrzymanie w ekstraklasie.
ZNAJOMI Z PIERWSZEJ LIGI
Jedynymi piłkarzami w kadrze Śląska, którzy byli w klubie w trakcie poprzedniego pobytu Miedzi na najwyższym szczeblu rozgrywek (sezon 18/19) są Mariusz Pawelec i Piotr Samiec-Talar. Ten drugi zaliczył swój debiut w seniorskiej piłce w wieku 16 lat właśnie w wygranym 5:0 wyjazdowym meczu z Miedzią.
Jacek Magiera nie ma do dyspozycji zawodników, którzy w przeszłości w barwach Śląska strzelali gole w meczach z Miedzią Legnica. 46-latek posiada za to kilku zawodników, którzy w 1. lidze wielokrotnie mierzyli się z Miedzianką. Mowa tu przede wszystkim o Michale Szromniku i Michale Rzuchowskim. Obaj panowie łącznie aż 18 razy wybiegali na boisko, gdy rywalem był zespół z Legnicy. Szromnik w siedmiu meczach zachował dwa czyste konta i kibice Śląska mocno liczą na to, że w niedzielę dopisze do swojego dorobku kolejny mecz bez straconego gola. Interwencje kapitana Śląska w meczu z Wisłą Płock były jednym z fundamentów zwycięstwa i wygląda na to, że zmiana w bramce dokonana przez trenera Magierę pozytywnie podziałała na zespół.
Michał Rzuchowski aż jedenastokrotnie grał przeciwko Miedzi. Nie ma z tych spotkań najlepszych wspomnień, gdyż jego drużyny zaledwie raz wywalczyły w tych spotkaniach trzy punkty. Pomocnik Śląska może się za to pochwalić golem zdobytym w meczu z Miedzianką. W tym sezonie w ekstraklasie wciąż nie udało mu się trafić do siatki, więc w przedostatniej kolejce sezonu będzie miał idealną okazję do tego, żeby na ostatniej prostej otworzyć swoje konto strzeleckie.
PODCAST: Śląsk na sprzedaż!
LIDERZY MUSZĄ PODTRZYMAĆ POZIOM
Mecz z Wisłą Płock idealnie pokazał ile znaczy dla Śląska Erik Exposito w formie. Hiszpan zanotował hattrick asyst i bezdyskusyjnie zagrał jeden z najlepszych meczów podczas czteroletniego pobytu we Wrocławiu. W niedzielę jego postawa będzie kluczowa dla ofensywy Śląska, która przed tygodniem zaliczyła fantastyczne odrodzenie. W środku pola swojego rodaka świetnie wspierał Nahuel Leiva. Były gwiazdor Villarrealu przepięknym strzałem dał Śląskowi wyrównanie przed przerwą. Nahuel zaczyna wreszcie wchodzić na swój odpowiedni poziom i tak powinno pozostać do końca sezonu.
W zeszły weekend kolejny świetny mecz zanotował też ten, bez którego Śląsk byłby już prawdopodobnie w 1. lidze. John Yeboah zdobył już ósmego gola na boiskach ekstraklasy i w dwóch ostatnich meczach sezonu na pewno będzie polował na kolejne bramki. Przy dobrych wiatrach może dobić do dwucyfrowej liczby trafień, co byłoby wielkim wyczynem dla 22-latka z Niemiec.
Początek meczu Śląsk Wrocław - Miedź Legnica w niedzielę o godzinie 12:30.