Na kogo liczyć ze Stalą?

Na kogo liczyć ze Stalą?

fot.:

Zwycięstwo z Ruchem Wysokie Mazowieckie w ramach Pucharu Polski nie było wielkim wyczynem, zwłaszcza, że rywal już w pierwszej połowie musiał grać w dziesięciu. To, jak drużyna zareagowała na porażkę z Rakowem, okaże się dopiero w Mielcu, gdzie Śląsk zmierzy się ze Stalą. Na kogo w tym starciu może liczyć trener Ivan Djurdjević?



 

Historia spotkań ze Stalą bardzo ciekawie wygląda w kontekście bramkarzy WKS-u. Michał Szromnik w starciach z tym rywalem jest niemal gwarancją remisu - na siedem meczów kapitan Śląska punktami dzielił się aż pięciokrotnie, raz zwyciężył i raz przegrał. Smaku wygranej i goryczy porażki doznał broniąc barw Chrobrego Głogów, grając wówczas pod batutą… Ivana Djurdjevicia! Bilans meczów ze Stalą wychodzi na zero również w przypadku Rafała Leszczyńskiego, choć akurat on punktami nie dzielił się ani razu. Na sześć spotkań trzy razy odniósł zwycięstwo, a trzy razy musiał uznać wyższość drużyny z Mielca.

W OBRONIE BEZ PROBLEMÓW?

Obrońcy WKS-u spotkania ze Stalą wspominają raczej dobrze. Wrocławianie mogliby wręcz wystawić linię defensywy, która nigdy z tym przeciwnikiem jeszcze nie przegrała. Co prawda, część zawodników, jak np. Łukasz Bejger i Konrad Poprawa, miałaby na koncie tylko po dwa takie mecze, lecz wciąż statystyka stoi po stronie Śląska. Zawodnikiem, który ze Stalą grał najczęściej i jednocześnie ani razu nie przegrał, jest Patryk Janasik. Prawy obrońca z drużyną z Mielca mierzył się już pięciokrotnie, lecz zwyciężyć udało mu się tylko raz. Pozostałe spotkania kończyły się remisami.

SZLACHETNE ZDROWIE…

Pewnym problemem dla trenera Djurdjevicia przed meczem ze Stalą będzie wypełnienie luki po pauzującym za kartki Patricku Olsenie. O ile Petr Schwarz w sobotę wydaje się pewniakiem do gry w wyjściowej jedenastce, o tyle wciąż nie wiemy, kto będzie jego partnerem. Niezależnie od tego, kogo sztab szkoleniowy zdecyduje się Czechowi przydzielić, to właśnie od byłego piłkarza Rakowa będziemy oczekiwać dobrego występu. Schwarz na poziomie ekstraklasy ze Stalą grał cztery razy, trzy razy wygrał i raz zremisował. W jednym ze spotkań strzelił nawet cennego zwycięskiego gola - Śląsk grał wówczas w dziesiątkę po czerwonej kartce Konrada Poprawy, lecz nie przeszkodziło to Czechowi w rozegraniu świetnych zawodów. 

Patrząc na statystyki, najlepszym kandydatem do gry obok Schwarza byłby Michał Rzuchowski. Problem jest jednak taki, że jest on aktualnie kontuzjowany. Rzuchowski do tej pory ze Stalą grał pięciokrotnie, dwa razy wygrał, dwa razy zremisował i raz przegrał. Podobnie do Schwarza, również może popisać się golem, choć nie na wagę trzech punktów, a punktu jednego. W sezonie 2017/2018 Bytovia Bytów do 67. minuty przegrywała ze Stalą 0:2, lecz za sprawą bramek Łukasza Wróbla i właśnie Rzuchowskiego udało się jej wyrównać.

Kliknij i sprawdź aktualne kursy w LV BET na zwycięstwo Śląska!

W KOŃCU NAŁADOWANA STRZELBA

Pierwsze kolejki bieżących rozgrywek dla Śląska minęły między innymi pod znakiem nieskuteczności zawodników ofensywnych. Jednym z nich jest Erik Exposito, który do meczu z Rakowem mógł pochwalić się jedynie jedną asystą. Mimo porażki z drużyną Marka Papszuna, Hiszpan zdobył swoją premierową bramkę, a kilka dni później w meczu Pucharu Polski dołożył kolejne dwa trafienia. Można więc mieć nadzieję, że Exposito wrócił na dobre, a w starciu ze Stalą znów pokaże się z dobrej strony. Mecz ten może być dla niego jeszcze ważniejszy, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że Stal jest jedną z drużyn, której Hiszpan jeszcze ani razu nie strzelił gola.

Stal Mielec - Śląsk Wrocław, 3 września, sobota, godz. 15:00

 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.