Niedźwiedź: Szacunek dla drużyny

Niedźwiedź: Szacunek dla drużyny

fot.: youtube.com/@WidzewTV

Trener Widzewa Łódź Janusz Niedźwiedź odpowiedział na pytania dziennikarzy po wygranym 1:0 meczu 21. kolejki ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław.



 

Janusz Niedźwiedź: Cieszymy się. Pierwsze wiosenne zwycięstwo. Można powiedzieć, że z jednej strony w końcu, a z drugiej zapracowaliśmy sobie na to zwycięstwo. Szczególnie pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Jeszcze wtedy piłka nie wpadła do bramki i musieliśmy poczekać do tej 92. minuty i też trzeba docenić drużynę za to, że do końca wierzyła pomimo tego, że w drugiej połowie mecz nie układał się tak, jakbyśmy chcieli. Na pewno szacunek dla drużyny, bo walczyła i wierzyła w tą bramkę i w ostatnich minutach przechyliliśmy szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Na pewno gratulacje tutaj dla Hansena, bo Kristoffer zrobił w tej akcji dużo. Znalazł się bardzo dobrze w polu karnym i dał nam tego upragnionego gola, więc też trzeba docenić jego wejście i rolę zmienników, bo dawali nam to co oczekiwaliśmy. Na pewno chcę docenić naszych kibiców za fantastyczny doping i to zwycięstwo w końcówce wszystkich nas uszczęśliwiło. Kibice ponieśli nas do walki do końca.

Czy w szatni słychać było spadające kamienie z serca po tym wygranym meczu?

Nie czułem żebyśmy mieli nad sobą jakiś ciężar. Nie czuliśmy go. Od pięciu meczów jesteśmy niepokonani. Cały czas konsekwentnie pracujemy i zapracowaliśmy sobie na to zwycięstwo. Gratulacje i brawa dla zespołu za to, że walczył do ostatniego momentu.

A nie widział trener takiej nerwowości zespołu z minuty na minutę, gdy nie było bramki?

Myślę, że w pierwszej połowie mniej więcej do 35. minuty ten mecz świetnie nam się układał. Graliśmy bardzo płynnie i szybko. Śląsk nie był w stanie nas złapać w jakimkolwiek pressingu. Przebijaliśmy się przez te podwójne zasieki, bo Śląsk też głęboko stanął. Dlatego przez chwilę pod koniec pierwszej połowy Śląsk odzyskał jakąś równowagę. Z biegiem czasu rywal zyskał przewagę, ale przypomnę, że nie miał nawet jednego strzału w drugiej połowie pomimo tej dominacji. Wyrównały się proporcje w posiadaniu piłki, wrocławianie gościli na naszej połowie, ale z tego niewiele wynikało.

Zwolnienie lekarskie online

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.