Niemoc z beniaminkami trwa w najlepsze

Niemoc z beniaminkami trwa w najlepsze

fot.:

Nowy sezon, stare problemy – Śląsk Wrocław pod wodzą nowego szkoleniowca ciągle nie znalazł sposobu na zespoły awansujące z I ligi. Zła seria trwa już ponad rok, a najbliższa okazja do poprawy dopiero w listopadzie. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.



 

Pierwsze spotkania z beniaminkami w sezonie 2022/2023 nie przyniosły zbyt wielu pozytywnych wiadomości dla Śląska Wrocław. Zespół Ivana Djurdjevicia w dwumeczu z Koroną Kielce (1:3) i Widzewem Łódź (0:0) zainkasował tylko punkt, to jednak nie powinno zaskakiwać, jeśli przypomnimy sobie rezultaty z minionych rozgrywek. Wtedy prawdziwym koszmarem zielono-biało-czerwonych okazał się Bruk-Bet Termalica Nieciecza, jednak w starciach z Górnikiem Łęczna czy Radomiakiem Radom było tylko trochę łatwiej. Kłopoty Śląska z zespołami awansującymi z niższej klasy rozgrywkowej trwają od kilkunastu miesięcy, a by znaleźć ostatni komplet punktów trzeba sięgnąć pamięcią do… samych początków pracy trenera Jacka Magiery. Dobra wiadomość dla wrocławian jest taka, że granie z beniaminkami na razie się skończyło, do spotkania z Miedzią Legnica dojdzie dopiero pod koniec rundy jesiennej.

MAGIERA LEPSZY OD TWORKA

By uświadomić sobie jak dawno Śląsk po raz ostatni potrafił pokonać beniaminka ekstraklasy wystarczy wspomnieć, że wówczas ze względu na pandemię koronawirusa trybuny były jeszcze zamknięte dla kibiców. Na początku maja 2021 roku zespół prowadzony przez Jacka Magierę pokonał Wartę Poznań… Piotra Tworka w Grodzisku Wielkopolskim (3:2), czym na kolejkę przed końcem otworzył sobie drogę do europejskich pucharów. Tydzień później pechowy domowy remis ze Stalą Mielec (1:1) wobec wywalczenia międzynarodowej przepustki wszyscy przyjęli z uśmiechem, to właśnie tego dnia zaczęła się jednak aktualna niemoc. Remisując z Widzewem w sobotni wieczór, wrocławianie nie umieli znaleźć sposobu na ligowego nowicjusza już po raz dziewiąty z rzędu! Traconych w ten sposób punktów w poprzednim sezonie brakowało w trudnej wiosennej walce o utrzymanie, a teraz ich brak staje na przeszkodzie do większego optymizmu po rozpoczęciu pracy trenera Djurdjevicia.

TEMAT WRÓCI

W poprzednim sezonie prym wśród beniaminków-katów Śląska wiódł Bruk-Bet, który w obu ekstraklasowych meczach strzelał zielono-biało-czerwonym po cztery gole (4:3 w Niecieczy i 4:0 we Wrocławiu), a warto pamiętać także o jego wygranej 1:0 na Pilczycach w 1/32 finału Pucharu Polski. Wszystkie spotkania z Radomiakiem (1:1 i 0:0) oraz Górnikiem Łęczna (0:0 i 1:1) kończyły się podziałami punktów, choćby w drugim starciu z radomianami mogło być jednak zdecydowanie gorzej, bo sędzia w doliczonym czasie po sygnale z VAR nie uznał gola zespołowi Dariusza Banasika. Po kielecko-łódzkim dwumeczu Śląsk wraca teraz do rywalizacji z bardziej doświadczonymi ekstraklasowcami, z tyłu głowy powinien mieć jednak, że temat beniaminków wróci do niego jeszcze na sam koniec ligowego roku. W pierwszy weekend listopada, przy okazji ostatniego wyjazdu przed wydłużoną przez mistrzostwa świata zimową przerwą, wrocławianie pojadą do Legnicy na spotkanie z Miedzią Wojciecha Łobodzińskiego.

OSTATNIE MECZE ŚLĄSKA Z BENIAMINKAMI:

16.05.2021 Śląsk 1-1 Stal

15.08.2021 Śląsk 0-0 Górnik Łęczna

18.09.2021 Radomiak 1-1 Śląsk

30.10.2021 Bruk-Bet 4-3 Śląsk

11.02.2022 Górnik Łęczna 1-1 Śląsk

13.03.2022 Śląsk 0-0 Radomiak

23.04.2022 Śląsk 0-4 Bruk-Bet

01.08.2022 Korona 3-1 Śląsk

06.08.2022 Śląsk 0-0 Widzew

BILANS: 0-6-3, 7:14

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.