Niemoc z beniaminkami trwa w najlepsze
fot.: Paweł Kot
Nowy sezon, stare problemy – Śląsk Wrocław pod wodzą Ivana Djurdjevicia ciągle nie znalazł sposobu na zespoły awansujące z I ligi. Zła seria trwa już półtora roku, a najbliższa okazja do poprawy na początku rundy wiosennej. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.
Pierwsze spotkania z beniaminkami w sezonie 2022/2023 nie przyniosły zbyt wielu pozytywnych wiadomości dla Śląska Wrocław. Zespół Ivana Djurdjevicia w starciach z Koroną Kielce (1:3), Widzewem Łódź (0:0) i Miedzią Legnica (0:1) zainkasował zaledwie punkt, co jednak nie powinno zaskakiwać, jeśli przypomnimy sobie rezultaty z minionych rozgrywek. Wtedy prawdziwym koszmarem zielono-biało-czerwonych okazał się Bruk-Bet Termalica Nieciecza, a w starciach z Górnikiem Łęczna czy Radomiakiem Radom było tylko trochę łatwiej. Kłopoty Śląska z zespołami awansującymi z niższej klasy rozgrywkowej trwają od kilkunastu miesięcy, a by znaleźć ostatni komplet punktów trzeba sięgnąć pamięcią do… samych początków pracy trenera Jacka Magiery. Dobra wiadomość dla wrocławian jest taka, że okazja do rehabilitacji nadarzy się stosunkowo niedługo. Pierwsze rewanże już w lutym.
MAGIERA LEPSZY OD TWORKA
By uświadomić sobie jak dawno Śląsk po raz ostatni potrafił pokonać beniaminka ekstraklasy, wystarczy wspomnieć, że wówczas ze względu na pandemię koronawirusa trybuny były jeszcze zamknięte dla kibiców. Na początku maja 2021 roku zespół prowadzony przez Jacka Magierę pokonał Wartę Poznań… Piotra Tworka w Grodzisku Wielkopolskim (3:2), czym na kolejkę przed końcem otworzył sobie drogę do europejskich pucharów. Tydzień później pechowy domowy remis ze Stalą Mielec (1:1) wobec wywalczenia międzynarodowej przepustki wszyscy przyjęli z uśmiechem, to właśnie tego dnia zaczęła się jednak aktualna niemoc. Remisując z Miedzią w niedzielne popołudnie, wrocławianie nie umieli znaleźć sposobu na ligowego nowicjusza już po raz dziesiąty z rzędu! Traconych w ten sposób punktów w poprzednim sezonie brakowało w trudnej wiosennej walce o utrzymanie, a teraz ich brak staje na przeszkodzie do większego optymizmu po pierwszej rundzie pod wodzą trenera Djurdjevicia.
TEMAT WRÓCI
W poprzednim sezonie prym wśród beniaminków-katów Śląska wiódł Bruk-Bet, który w obu ekstraklasowych meczach strzelał zielono-biało-czerwonym po cztery gole (4:3 w Niecieczy i 4:0 we Wrocławiu), a warto pamiętać także o jego wygranej 1:0 na Pilczycach w 1/32 finału Pucharu Polski. Wszystkie spotkania z Radomiakiem (1:1 i 0:0) oraz Górnikiem Łęczna (0:0 i 1:1) kończyły się podziałami punktów, choćby w drugim starciu z radomianami mogło być jednak zdecydowanie gorzej, bo sędzia w doliczonym czasie po sygnale z VAR nie uznał gola zespołowi Dariusza Banasika. Przed zimową przerwą Śląskowi w ekstraklasie pozostał już tylko domowy mecz z Legią Warszawa, a 2023 rok rozpocznie się od derbów z Zagłębiem Lubin we Wrocławiu i wyjazdu do Szczecina. Temat beniaminków wróci do niego jednak szybko, bo rewanżowe spotkania z Koroną oraz Widzewem zaplanowano odpowiednio na trzecią i czwartą wiosenną serię gier.
OSTATNIE MECZE ŚLĄSKA Z BENIAMINKAMI:
- 16.05.2021 Śląsk 1-1 Stal
- 15.08.2021 Śląsk 0-0 Górnik Łęczna
- 18.09.2021 Radomiak 1-1 Śląsk
- 30.10.2021 Bruk-Bet 4-3 Śląsk
- 11.02.2022 Górnik Łęczna 1-1 Śląsk
- 13.03.2022 Śląsk 0-0 Radomiak
- 23.04.2022 Śląsk 0-4 Bruk-Bet
- 01.08.2022 Korona 3-1 Śląsk
- 06.08.2022 Śląsk 0-0 Widzew
- 06.11.2022 Miedź 1-0 Śląsk
BILANS: 0-6-4, 7:15