OFICJALNIE: Ante Simundza zostaje w Śląsku Wrocław
fot.: Paweł Kot
Dzięki awansowi Śląska Wrocław do Ekstraklasy kontrakt Ante Simundzy z klubem został automatycznie przedłużony do czerwca 2028 roku. To wiadomość, na którą czekali kibice Trójkolorowych.
Ante Simundza przejął zespół Śląska Wrocław pod koniec 2024 roku w bardzo trudnym momencie, gdy zespół zajmował ostatnią pozycję w tabeli. Zadaniem Słoweńca była próba utrzymania w Ekstraklasie i choć celu nie udało się zrealizować, to Trójkolorowi wiosną nawiązali walkę i potrafili pokonać m.in. Lech Poznań, Widzew Łódź, czy Zagłębie Lubin. Piłkarze na boisku prezentowali się o wiele lepiej, a kibice domagali się, by Simundza został we Wrocławiu i poprowadził drużynę w I lidze. Sam szkoleniowiec mówił też o niedokończonej misji.
- Czuję się odpowiedzialny za wyniki i jestem w pewien sposób zobligowany do tego, by kontynuować to, co tutaj zacząłem. Taki już jestem, że jeśli nie zdołam osiągnąć sukcesu, to będę pracował tak długo i tak ciężko, aż w końcu mi się to uda
- powiedział 54-latek w maju zeszłego roku.
Wtedy też podpisał nową umowę z klubem do czerwca 2026 roku z opcją przedłużenia o kolejne dwa sezony. W kontrakcie została zawarta klauzula automatycznego przedłużenia w przypadku awansu do Ekstraklasy, a w niedzielę Śląsk po wygranej z Polonią Bytom (3:1) zagwarantował sobie powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Misja została spełniona i tym samym Ante Simundza zostaje we Wrocławiu co najmniej do końca sezonu 2027/28.
- Bardzo się cieszę, że moja historia w Śląsku się nie kończy. Razem z zespołem przeszliśmy długą drogę, a cierpliwość się opłaciła. Dziś cieszymy się z awansu do Ekstraklasy, ale także myślimy już o przyszłości. Wrocław jest świetnym miastem, a nasi kibice są wspaniali. Moja rodzina i ja czujemy się w tym miejscu świetnie. To zaszczyt móc dalej prowadzić ten zespół
- mówi Simundza, cytowany przez klubowe media.
W obecnym sezonie Trójkolorowi w 33 spotkaniach zdobyli 61 punktów, wygrywając 17 spotkań, 10 remisując i 6 przebywając. Dodatkowo zespół zaszedł do 1/8 finału Pucharu Polski, w której odpadł z późniejszym finalistą, Rakowem Częstochowa. Warto dodać, że Śląsk na wiosnę tylko raz schodził z boiska pokonanym i notuje obecnie serię 12 meczów bez porażki.
- Ante Simundza w Śląsku Wrocław to od początku był długoterminowy projekt. Trener otrzymał od pionu sportowego pełne zaufanie, nie decydowaliśmy się na nerwowe ruchy i to przyniosło efekty. Zespół zagrał świetną rundę rewanżową w I lidze i nasz klub wraca na swoje miejsce. Mamy awans, nową umowę z trenerem, a teraz myślimy już o kolejnym sezonie. Chcemy, żeby Śląsk pokazywał się z dobrej strony także na tym najwyższym poziomie rozgrywkowym
- komentuje dyrektor sportowy klubu, Rafał Grodzicki.
Łącznie Ante Simundza poprowadził Wojskowych w 52 spotkaniach. Wojskowi wygrali 24 z nich, w 15 padał remis, a w 13 starciach Wrocławianie musieli uznać wyższość przeciwników.
Robota została zrobiona, ale to nie koniec tej historii 🥰
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) 19 maja 2026
Na mocy zapisów w kontrakcie umowa z Ante Simundzą została przedłużona i obowiązuje teraz do końca sezonu 2027/28.
Gramy dalej, Trenerze! 🫡 pic.twitter.com/vmIJM3XfQG
