OFICJALNIE: PZPN informuje, co wydarzy się o 17:30
fot.: Paweł Kot
PZPN oraz oba kluby wydały oświadczenia, w których publikują swoje stanowisko w kontekście dzisiejszego meczu. PZPN poinformował również co się stanie o 17:30 we Wrocławiu, a Cezary Kulesza poinformował że będzie chciał jak najmocniej ukarać Śląsk i Wisłę.
Oświadczenie prezesa PZPN
Cezary Kulesza znów odniósł się do sporu na linii Śląsk-Wisła. Po wczorajszych zapowiedziach kar m.in. na kanale Meczyki, potwierdził dzisiaj swoje słowa na Twitterze. Prezes PZPN-u wprost pisze o ostrych karach zarówno dla Wrocławian, jak i drużyny z Krakowa.
Polski Związek Piłki Nożnej wymaga od wszystkich uczestników rozgrywek przestrzegania obowiązujących regulaminów. Nie ulegnę presji ani szantażowi polegającemu na niestawieniu się na spotkaniu. Nie będę też tolerował nieuzasadnionej odmowy przyjęcia zorganizowanej grupy kibiców…
— Cezary Kulesza (@Czarek_Kulesza) 7 marca 2026
- Dzisiejsza sytuacja spotka się z bardzo surową reakcją. Bojkotowanie zorganizowanej grupy kibiców gości, ale również bojkotowanie meczu nie będą metodami akceptowanymi przez PZPN.
- pisze prezes PZPN-u.
Na ten moment ciężko stwierdzić co takie zapowiedzi mogą oznaczać, po wczorajszych wypowiedziach wiemy, że prawnicy PZPN-u sprawdzają możliwość nałożenia obustronnego walkowera, oraz kar finansowych na obie ekipy. PZPN chce jasno sprzeciwić się zarówno nieprzyjmowaniu kibiców gości na trybuny, jak i niepojawianiu się na stadionie. Związek chce również zakończyć sagę niewpuszczania kibiców Wisły na stadiony, która ciągnie się od 2023 roku, o czym pisaliśmy w tym tekście. Gotowość do przyjęcia kibiców Wisły na nadchodzące mecze wyraził już prezydent Opola.
Kolejne oświadczenie Wisły
Również Wisła wydała dzisiaj swoje nowe oświadczenie. Klub z Krakowa pisze w nim o bezpieczeństwie sztabu oraz piłkarzy, które rzekomo ma być zagrożone. Pisze również o integralności rozgrywek, która w tym przypadku ma oznaczać nierówne szanse dla Wisły, związane z brakiem kibiców gości na trybunach. Biała Gwiazda wyraża również zaniepokojenie, związane z naciskami na prezesa Śląska Wrocław przez kibiców, które według prezesa Wisły, Remigiusz Jezierski miał ujawnić podczas rozmowy z nim i Cezarym Kuleszą.
- Szczególne zaniepokojenie budzą okoliczności, w których [...] decyzja ta miała być podejmowana pod wpływem środowisk kibicowskich Śląska Wrocław. Okoliczność tę potwierdził osobiście Prezes Zarządu Śląska Wrocław, a jej prawdziwość została następnie potwierdzona zarówno przez przedstawicieli PZPN w późniejszych wypowiedziach publicznych, jak i przez Prezesa Zarządu Wisły Kraków.
- Czytamy w oświadczeniu Wisły Kraków.
Wisła stanowczo sprzeciwia się również potencjalnej karze walkowera, która może być nałożona na klub. W oświadczeniu winę za nierozegrane spotkanie, ma ponosić Śląsk Wrocław jako organizator meczu, oraz PZPN m. in. za brak zmiany miejsca rozegrania meczu, czy wyznaczenia nowego terminu spotkania.
Ostateczne stanowisko Wisły Kraków w sprawie meczu ze Śląskiem Wrocław:
— Wisła Kraków (@WislaKrakowSA) 7 marca 2026
⚖️ Rozgrywki ligowe muszą być prowadzone w sposób przejrzysty, przewidywalny i oparty na jednolitym stosowaniu regulaminów wobec wszystkich klubów – bez wyjątków.
🛡️ Bezpieczeństwo zawodników, sztabu i całej… pic.twitter.com/hruG9Zk39b
Wisła jako argumentu używa również klasyfikacji meczu przez policję. Jak twierdzą Krakowianie, skoro po oświadczeniu przez Śląsk że kibice gości nie zostaną przyjęci, spotkanie dalej jest meczem podwyższonego ryzyka, oznacza to że przyjazd kibiców gości nie był realnym powodem, dla którego mecz miał stanowić jakiekolwiek zagrożenie.
- Skoro bowiem odmowa przyjęcia kibiców Wisły Kraków nie doprowadziła do zmiany klasyfikacji Meczu, trudno uznać, że decyzja ta stanowiła realny i adekwatny środek eliminujący zagrożenia, na które powoływał się organizator Meczu.
- Czytamy dalej w oświadczeniu klubu z Krakowa.
W związku z tym Wisła powołuje się na brak możliwości zagwarantowania bezpieczeństwa zarówno dla piłkarzy gości, jak i pracowników sztabu. Goście oczekują również audytu w klubie z Wrocławia, który ma obejmować proces podejmowania decyzji dotyczących organizacji meczu, analizy ryzyka, oraz zgodności działań władz klubu, z regulacjami PZPN-u.
Klub wyraża również gotowość do rozegrania meczu, jednak pod warunkiem ustalenia nowego terminu, oraz zadbania przez PZPN o organizację go zgodnie z regulaminem.
- Wisła Kraków pragnie jednocześnie podkreślić, że nie uchyla się od rozegrania meczu i pozostaje w pełni gotowa sportowo do jego przeprowadzenia w terminie wyznaczonym przez właściwie organy rozgrywek, pod warunkiem zapewnienia warunków zgodnych z regulaminami PZPN oraz standardami bezpieczeństwa obowiązującymi w profesjonalnej piłce nożnej.
- Czytamy dalej w oświadczeniu, którego całość można przeczytać tutaj.
Odpowiedź Śląska
Klub z Wrocławia odpowiedział na oświadczenie Wisły. Jak czytamy, klub wyraża pełną gotowość na rozegranie spotkania, a w przypadku jego nierozegrania, winną stroną będzie Wisła Kraków. Klub oświadcza również, że nie zakazał zakupu biletów indywidualnym kibicom gości, a jedynie odmówił sprzedaży biletów dla grupy zorganizowanej, ze względów bezpieczeństwa. Dokumenty w tej sprawie ma złożyć PZPN-owi, w toku postępowania.
- Klub podkreśla, że odmowa dotyczyła wyłącznie zorganizowanej grupy kibiców - nie zaś kibiców Wisły Kraków w ogóle. Indywidualni kibice drużyny gości nie byli pozbawieni możliwości zakupu biletów i wstępu na mecz.
- Czytamy w oświadczeniu Śląska.
WKS pisze również o tym że brak kibiców gości nie oznacza braku możliwości rozegrania meczu. Klub tym samym podtrzymuje swoje wcześniejsze stanowisko, dotyczące niewpuszczenia zorganizowanej grupy kibiców Wisły ze względów bezpieczeństwa. Kluczowe będzie tu przedstawienie PZPN-owi odpowiednich dokumentów, które potwierdzą (lub nie) wersję Śląska Wrocław. Kluczowym terminem prawdopodobnie będzie czwartek, kiedy ma odbyć się posiedzenie komisji dyscyplinarnej PZPN. To wtedy związek zadecyduje o potencjalnych karach dla obu klubów. W grę wchodzi walkower i kary finansowe dla obu drużyn.
Całość oświadczenia Śląska można przeczytać tutaj.
Bramy stadionu otwierają się o godzinie 16:00, a spotkanie planowo miało zostać rozpoczęte o 17:30. Jarosław Królewski kilkukrotnie oświadczał, że piłkarze Wisły nie pojawią się na tym spotkaniu.
Odpowiedź PZPN-u
Kluby nie musiały długo czekać na odpowiedź związku. Ten w swoim krótkim oświadczeni oznajmił, że z racji braku czasu do rozpoczęcia spotkania, które ma się nie odbyć… spotkanie nie zostanie odwołane. Piłkarze Śląska będą więc gotowi na pierwszy gwizdek, wraz z sędzią i organizatorami meczu. Dopiero na boisku sędzia zadecyduje o nierozpoczęciu spotkania. Całość oświadczenia jest dostępna tutaj.
