Olsen: Każdy może popełnić błąd

Olsen: Każdy może popełnić błąd

fot.:

Po przegranym 0:2 wyjazdowym meczu z Radomiakiem porozmawialiśmy chwilę z kapitanem Śląska w tym meczu - Patrickiem Olsenem. Oto, co Duńczyk miał do powiedzenia po tym meczu.



 

Tydzień temu swoją świetną postawą poprowadziłeś drużynę do zwycięstwa, dziś z kolei mocno niefortunny występ - po twoim złym podaniu Łukasz Bejger musiał ratować się faulem na czerwoną kartkę. Winisz siebie za tę sytuację?

Oczywiście, to był mój błąd, który "Bejgi" musiał ratować. Każdy może popełnić błąd, dziś niestety padło na mnie. Musimy się nawzajem wspierać, każdemu może przydarzyć się wpadka i musimy w takich sytuacjach sobie pomagać - taki jest futbol.

Trener Djurdjević na pomeczowej konferencji zwrócił uwagę, że stan murawy nie pomagał wam w realizowaniu planu na mecz i konstruowaniu ataków. Też odczułeś, że słaby stan murawy nie pozwalał Ci na grę w twoim najlepszym stylu?

Dla mnie boisko, sędzia czy jakikolwiek inny czynnik zewnętrzny nigdy nie będzie wytłumaczeniem. Musimy patrzeć tylko na siebie jako drużynę. Dzisiaj powinniśmy grać prostszy futbol. Wymienialiśmy zbyt dużo krótkich podań, z których nic nie wynikało. Czasem trzeba stawiać na proste rozwiązania i dostosowywać styl do meczowych okoliczności. Jeśli na przykład murawa nie jest w najlepszym stanie, albo rywal stosuje wysoki pressing, nie jest niczym złym stosować dłuższe podania i proste środki. 

Sugerujesz że powinniście dziś posyłać jeszcze więcej długich podań na Erika o innych ofensywnych zawodników?

Nie do końca chodzi mi o granie tylko i wyłącznie długich piłek na Erika, ale o częstsze przenoszenie gry na połowę rywala i szukanie tam okazji do pressingu. Zmusić rywala do błędu na ich połowie, zamiast samemu popełniać je na własnej.

Już w jednym z poprzednich wywiadów zwróciłeś uwagę, że gracie cyklem: zwycięstwo, porażka, remis. Kiedy kibice mogą się spodziewać choćby dwóch zwycięstw z rzędu?

Ale czyż to nie jest piękna sekwencja?

Nie do końca.

Oczywiście, zgadzam się, na razie mamy problemy z ustabilizowaniem formy. Tydzień temu wygraliśmy po naprawdę dobrym meczu, a dziś znów porażka. Ta drużyna nie jest jeszcze wystarczająco stabilna, ale zapewniam cię, że my chcemy wygrywać każdy mecz. Po to gram w piłkę i wychodzę na mecz co tydzień. Na początku sezonu otwarcie przyznawaliśmy, że to jest jeszcze proces budowy, teraz mamy co raz więcej momentów dobrej gry, ale to nie może być tylko tydzień dobrej formy. Musimy znaleźć powtarzalność na dwa, trzy, cztery tygodnie i cały czas iść do przodu. 

Trener Djurdjević też dużo mówi o procesie budowy i rozwoju. Ty faktycznie w codziennych treningach widzisz że ta drużyna z dnia na dzień staje się lepsza?

Na pewno tak. Nie zawsze jeszcze idą za tym wyniki, ale sam wspomniałeś, że choćby tydzień temu wyglądało to dobrze. Uważam, że zagraliśmy wtedy najlepszy mecz od dawna. Czyli progres jest widoczny. Musimy tylko to ustabilizować, być regularnymi z tygodnia na tydzień. Także według mnie notujemy progres, ale powolny. Wszystkie dobre rzeczy wymagają czasu. Uważam, że wcale nie byłoby dobrym dla tej ekipy, by zaliczyć przypadkowy wystrzał formy na początku sezonu. Widzieliście drużynę z poprzedniego sezonu, na początku prezentowała świetny futbol, ale ostatecznie skończyła z niczym. Nasza obecna droga jest bardziej stabilna. Zwycięstwo, remis, porażka, ale przyjdzie czas, że zaczniemy wygrywać dwa lub trzy mecze z rzędu. Jestem tego pewien.

Następny mecz już w środę przeciwko Lechowi w Pucharze Polski. Słyszeliśmy, że w tygodniu też zmagałeś się z drobnym urazem na treningu. Będziesz fizycznie gotowy na grę za cztery dni?

Jeśli nie byłbym zdrowy w 100%, nie wyszedłbym dziś na boisko. Jeśli chodzi o mnie, będę gotowy na mecz pucharowy.

Wasza wygrana w Poznaniu byłaby na pewno niespodzianką. Jesteście w stanie kibicom taką sprawić? 

Już raz w tym roku wygraliśmy w Poznaniu, więc czemu nie?

To jednak jest już trochę inny Lech, w lepszej formie.

Jeśli zagramy w Poznaniu tak jak przed tygodniem z Górnikiem i znajdziemy w sobie optymizm i serce do takiej samej walki, wygramy ten mecz.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.