Pawlak: Śląsk nas wypunktował po mistrzowsku

Pawlak: Śląsk nas wypunktował po mistrzowsku

fot.:

Trener Polonii Warszawa skomentował postawę swojej drużyny w przegranym 4:0 meczu oraz podzielił się swoim wspomnieniem o śp. Jacku Magierze.



 

Dobry wieczór państwu, gratulacje dla Śląska. Myślę, że dzisiaj nas wypunktował po mistrzowsku i pokazał teraz miejsce gdzie jest i jaką drogę obrał. To dla nas przykład na przyszłość. Nie trzeba grać pięknych meczów, ale liczy się skuteczność. Nasza skuteczność jest na słabym poziomie, bo żeby wygrać trzeba strzelać, a my tracimy dużo bramek w sposób prosty. Na pewne rzeczy znajdziemy wytłumaczenie, a na inne nie. Uważam, że początek meczu i drugiej połowy były dobre. Jak chcesz wygrywać takie mecze, to niestety musimy grać równo przez cały mecz. Jeśli chcesz zbudować sukces, musisz grać równo. Chodzi o punkty i o grę. Musimy popełniać mniej indywidualnych błędów. Śląsk w dwóch fazach pokazał jak ważna jest szybkość i timing. Te 2 podania przy bramkach to jak na tę ligę wysoki poziom. Zespół dobrze zareagował po przerwie, ale to za mało. Były sytuacje, ale to za mało. Wynik nas skreśla z bezpośredniego awansu, choć wiadomo jak jest w piłce. Na pewno z gry w barażach mamy szansę, ale wiele się musi zmienić. Mamy za sobą dobrą rozmowę w szatni. Droga jest kręta, ale w procesie który sobie obraliśmy, widocznie tak musi być. Nie było zawodnika, który zagrał poniżej swoich możliwości, ale na pewno też było za mało jakości indywidualnej, żeby stworzyć więcej sytuacji. Z Puszczą mieliśmy bardzo mało, a dzisiaj mało. Tu na pewno nie było wielkiej przewagi Śląska, ale byli konkretni. Jeszcze raz Śląskowi gratuluję i życzę awansu do Ekstraklasy.

Jesteście w dołku formy, nie wygraliście od 5. spotkań. Co jest głównym czynnikiem tego stanu rzeczy? Nie graliście dużo gorzej niż Śląsk, mecz mógłby się inaczej potoczyć. Czy dekoncentracja w obronie, czy błędy w rozegraniu? Na co pan wskaże?

Piłka jest grą zespołową, każdy musi wziąć więcej odpowiedzialności. My zagraliśmy na poziomie meczu z Miedzią Legnica. Zagraliśmy dobre 80 minut. Śląsk miał zawodników, którzy zagrali na większym poziomie. My też niestety dużo rotujemy składem, z różnych powodów mamy pecha do urazów.

Czy wynik odzwierciedlał grę pańskiej drużyny? Jaka panuje teraz atmosfera w zespole?

Jeśli chodzi o atmosferę to nie może być dobra, gdy przegrywamy 4/5 meczów, a mieliśmy dobry początek rundy. To duży zjazd, przed każdym meczem uważamy, że możemy wygrać, a kończy, jak się kończy. Dzisiaj jesteśmy w kryzysie, ale w piłce nie takie rzeczy się widziało. Każdy mecz jest dla nas finałem, o to czy możemy wyjść i piąć się w tabeli. To zależy tylko od nas. Ten zespół dzisiaj po meczu dobrze zareagował i czekamy na dobre spotkanie w Rzeszowie, gdzie musimy wrócić do zwycięstw, ale jedno nam nic nie da.

Czy błędy w defensywie z prostopadłymi podaniami to największy problem, tak jak to było w meczu z Wieczystą?

Niestety takie mecze nieraz w podświadomości się ma. Tak, daje to do myślenie - czy zmienić strukturę gry czy założenie. My chcemy grać wysoko, łapać przeciwnika, nie zmienialiśmy tego, też gdy traciliśmy bramki, bo to nie ma sensu. Otworzyliśmy się.

Dzisiaj każdy zespół chciałby mieć takiego piłkarza, jak Piotr Samiec-Talar - to jest duże bogactwo tego zespołu.

Proszę o pańskie wspomnienie o trenerze Jacku Magierze, którego pan kojarzy jeszcze z boiska

To straszna wiadomość. To daje do myślenia. Niestety musimy żyć swoim tokiem. Ja ostatnio z Jackiem widziałem się w czerwcu na kurso-konferencji. Znamy się z boiska, z derbów Warszawy, gdy staliśmy się naprzeciwko siebie. To wielka strata - to porządny człowiek i wielki trener. Każdego marzeniem jest, by być w sztabie reprezentacji. Wielu zawodników straci, bo wielu ukształtował. Wiemy jak to jest, też nie wiemy czy jutro się obudzimy. Trzeba się dwa razy zastanowić co jest ważniejsze - życie czy porażka w życiu. Nawet ci, co chorują to walczą. My jako Polonia musimy walczyć, musimy to przezwyciężyć. Natomiast kondolencje dla rodziny Jacka Magiery. Każdy będzie wspominał go bardzo dobrze, bo takim człowiekiem był.

Jakub Lewandowski

Autor

Jakub Lewandowski

W redakcji od sierpnia 2025 roku. Zajmuje się zarówno pierwszą drużyną, jak i rezerwami — pisze artykuły i tworzy materiały meczowe. Poza futbolem interesuje się życiem publicznym i często podróżuje.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.