Pierwsza taka seria w tym roku

Pierwsza taka seria w tym roku

fot.:

Sobotnia porażka w Mielcu miała swoje znaczenie w kontekście tegorocznych wyników Śląska. Coś takiego zdarzyło się wrocławianom po raz pierwszy po zimowej przerwie. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.



 

Choć aż trudno w to uwierzyć, aż do sobotniego meczu w Mielcu Śląsk ani razu w 2022 roku nie wygrał lub nie przegrał dwóch kolejnych spotkań o ligowe punkty. Wiosną w jego bilansie oczywiście królowały niepowodzenia, choć szczególnie w trakcie króciutkiej kadencji Piotra Tworka, seryjnie zdarzały się również remisy. Poza tym jego forma przypominała i ciągle przypomina wielką sinusoidę, a to z kolei nie jest dobra baza pod budowę solidnego zespołu. Śląsk dwie ligowe porażki rozdzielił co prawda niespotykanym w ostatnim czasie awansem do 1/16 finału Pucharu Polski, wygraną z czwartoligowym Ruchem Wysokie Mazowieckie (4:0) należy jednak potraktować z przymrużeniem oka. Kolejne potknięcie w ekstraklasie ma też swój wymierny efekt w postaci osunięcia się zespołu trenera Ivana Djurdjevicia do strefy spadkowej po ośmiu kolejkach.

POCZĄTKI PROBLEMÓW MAGIERY

By znaleźć poprzednią sytuację, w której Śląsk wygrał lub przegrał dwa kolejne ligowe spotkania, trzeba cofnąć się do grudnia 2021 roku i początków poważnych problemów Jacka Magiery. Wówczas jego drużyna nie dopisała sobie choćby oczka nawet w trzech ostatnich spotkaniach przed zimową przerwą (z Górnikiem Zabrze, Wartą Poznań, a także Cracovią), zaś bez punktów zakończyła również pierwszy noworoczny mecz w Gdańsku. Z dwóch ekstraklasowych zwycięstw z rzędu Śląsk ostatni raz cieszył się natomiast na przełomie sierpnia oraz września 2021 roku, kiedy pokonywał Zagłębie Lubin (3:1) i Legię Warszawa (1:0), a oba spotkania rozdzielała przerwa reprezentacyjna. Wówczas wydawało się jeszcze, że wrocławianie po niedawnym awansie do kwalifikacji europejskich pucharów, mogą na nowo ugruntować swoją pozycję w ligowej czołówce, kolejne miesiące stanowiły jednak wyjątkowo brutalną weryfikację.

PODOBNIE NIEMRAWO LUB GORZEJ

Na przełamanie złej passy podopieczni trenera Djurdjevicia we wrześniu będą mieli jeszcze dwie okazje, jednak spotkania z Lechią i Piastem wcale nie zapowiadają się dla nich spokojnie. Dość powiedzieć, że w poprzednim sezonie w czterech meczach z tymi rywalami wrocławianie zdobyli łącznie zaledwie… dwa punkty (1:1, 0:2 z gdańszczanami oraz 1:1, 1:3 z gliwiczanami). Szansą wrocławian jest za to fakt, że oba zespoły rozpoczęły nowe rozgrywki podobnie niemrawo lub jeszcze gorzej niż oni – Lechia przecież zamyka tabelę i szuka trenera, a Piast dopiero w poniedziałek (2:1 z Miedzią) zrównał się dorobkiem ze Śląskiem. Punktowe zdobycze przed przerwą na kadrę byłyby dla Djurdjevicia na wagę złota, a przede wszystkim wyraźnie poprawiłyby sytuację w tabeli. Weekend jedynej tej jesieni ligowej pauzy zaplanowano na 24 – 25 września.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.