Podbeskidzie - Śląsk 2:1. Wrocławianie nie dali rady Góralom (RELACJA)

Podbeskidzie - Śląsk 2:1. Wrocławianie nie dali rady Góralom (RELACJA)

fot.:

Po remisie i wygranej w pierwszych sparingach Śląsk Wrocław w niedzielnym meczu musiał uznać wyższość rywala. Podopieczni Ante Simundzy przegrali 1:2 z drugoligowym Podbeskidziem Bielsko-Biała.



 

Po dwóch sparingach z wrocławskimi zespołami (Ślęza i rezerwy Śląska) przyszedł czas na mecz z drugoligowym Podbeskidziem Bielsko-Biała. Niedzielne spotkanie zostało rozegrane w Chorzowie na bocznym boisku przy Stadionie Śląskim w formacie 4x30 minut. W wyjściowym składzie Trójkolorowych oglądaliśmy między innymi Huberta Śliczniaka, Szymona Rygla, Huberta Muszyńskiego, czy Adama Ciućkę,  a rolę kapitana pełnił Krzysztof Kurowski. W kadrze WKS-u zabrakło za to Michała Szromnika i Serafina Szoty.

Oczy krwawiły od oglądania

Pierwsze minuty nie przyniosły większego zagrożenia pod bramką obu ekip. Oglądaliśmy pewne próby ataków, ale często kończyły się one niecelnymi strzałami lub skuteczną blokadą defensorów, jak 10. minucie, gdy w pole karne wrocławian przedarł się Wojciech Słomka, ale został powstrzymany przez Muszyńskiego, który wślizgiem odebrał przeciwnikowi piłkę. Podopieczni Ante Simundzy próbowali odpowiedzieć po rzucie wolnym, ale dośrodkowanie Besara Halimiego okazało się mocno przeciągnięte.

W 32. minucie spotkania po kontrze Podbeskidzia sędzia podyktował rzut karny dla Bielszczan po faulu jednego z graczy Wojskowych na Lucjanie Klisiewiczu. Do piłki podszedł Marcin Biernat i pewnym strzałem pokonał Śliczniaka, którzy rzucił się w przeciwnym kierunku. Tym samym gospodarze wyszli na prowadzenie, a podopieczni Ante Simundzy wyglądali, jakby biegali bez przysłowiowej mapy. Piłkarze Śląska gubili się, a po zdobytej bramce inicjatywę przejęli gracze Podbeskidzia. W 47. minucie Antoni Klimek dośrodkował miękko na dalszy słupek do Damiana Warchoła, ale ten został uprzedzony przez defensorów gospodarzy. W kolejnych minutach składnych akcji po obu stronach brakowało i do przerwy bliżej wygranej byli zawodnicy trenera Marcina Włodarskiego. 

Lepsza gra, ale i tak porażka

Po zmianie stron na boisku pojawił się całkiem inny skład Wojskowych, którzy przeszli na grę trójką stoperów (Macenko, Dijaković, Malec). Opaskę kapitana przejął za to Piotr Samiec-Talar. W 70. minucie wrocławianie w końcu trafili do siatki. Przemysław Banaszak urwał się lewą stroną boiska, następnie podał do Samca-Talara, a ten obsłużył niepilnowanego w polu karnym Lukę Marjanaca, który pewnie zamienił okazję na bramkę. Trzeba przyznać, że Trójkolorowi w drugiej połowie prezentowali się na boisku już lepiej niż jeszcze kilkanaście minut wcześniej. Śląsk był bardziej aktywny, a efektem tego było właśnie trafienie Bośniaka. 

W meczu nie obyło się też bez groźniejszych fauli. Po jednym z nich żółtym kartonikiem został ukarany Jehor Macenko. Chwalony Śląsk w 93. minucie musiał wyjmować piłkę z siatki. Po stracie blisko własnej szesnastki Dalibor Takać zagrał prostopadle do Macieja Górskiego, a napastnik po przyjęciu oddał od razu strzał i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. WKS chciał jak najszybciej odpowiedzieć, ale na przykład po wstrzeleniu piłki przez Rosiaka, żaden z partnerów nie zdołał musnąć futbolówki. W 110. minucie przed doskonałą okazją stanął Marko Dijaković, ale rewelacyjną interwencją po strzale głową stopera popisał się golkiper Podbeskidzia. 

W 116. minucie w pola karne gospodarzy wdarł się Marjanac, podał mocno w kierunku piątego metra, ale Dijaković nie zdążył dołożyć nogi i piłka wyszła poza linię boczną. Śląsk ostatecznie przegrał 1:2 z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a już w najbliższy piątek we Wrocławiu zmierzy się z innym przedstawicielem Bielska-Białej w II lidze, Rekordem.


Podbeskidzie Bielsko-Biała - Śląsk Wrocław 2:1

Biernat (k.) 33', Górski 93' - Marjanac 70'

Podbeskidzie Bielsko-Biała: I połowa: Forenc – Kolanko, testowany, Kizyma, Florek, Biernat, Kanach, Urynowicz, Słomka, Tomczyk, Klisiewicz;

II połowa: Brańczyk – Bieroński, Szumiński, testowany, Majsterek, Sitek, testowany, Takać, Czerwik, Martosz, Górski

Śląsk Wrocław: I połowa: Śliczniak – Guercio, Muszyński, Rygiel, K. Kurowski (K) – Wołczek, Halimi, Niewiarowski, Ciućka, Klimek – Warchoł;

II połowa: Głogowski – Rosiak, Macenko, Malec, Dijaković, K. Kurowski (74' Llinares) – Sokołowski, Yriarte – Samiec-Talar (K), Marjanac – Banaszak

Żółta kartka: Macenko

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.