Polonia Bytom - Śląsk Wrocław 1:3. Witaj Ekstraklaso (RELACJA)
fot.: Paweł Kot
Trójkolorowi stanęli przed drugą szansą, by przypieczętować awans do elity przed ostatnią kolejką. Tym razem Wrocławianie udali się do Bytomia na ostatni wyjazd w tym sezonie. Po słabej pierwszej części spotkania, w drugiej Wojskowi dopięli swego i przypieczętowali awans do Ekstraklasy!
Powrót lidera środka pola, reszta bez zmian.
W wyjściowym składzie Śląska tylko jedna zmiana w porównaniu z poniedziałkowym starciem z ŁKS-em. W miejsce Oskara Wojtczaka do wyjściowej jedenastki wrócił lider środka pola Wrocławian - Michał Mokrzycki. Tym razem na ławce zabrakło miejsca dla Patryka Sokołowskiego i ponownie w kadrze nie znalazł się Damian Warchoł, ale to już nikogo nie dziwi.
📢 W takim składzie Śląsk Wrocław będzie walczył o zapewnienie sobie awansu do Ekstraklasy w starciu z Polonią Bytom❗️
— Śląsknet (@Slasknet) 17 maja 2026
🟢Powrót Mokrzyckiego
⚪️Bez Sokołowskiego w kadrze
🔴Relacja na stronie pic.twitter.com/GDSTSHcx70
Od początku chcieli zrealizować cel!
Śląsk od początku ruszył do szturmu na bramkę Banasika. Już w trzeciej minucie tego spotkania golkiper Polonii został solidnie przetestowany przez Michała Rosiaka, który chciał precyzyjnie umieścić futbolówkę przy słupku, ale nie dał się zaskoczyć bramkarz gospodarzy. Jednak nie zniechęciło to Wrocławian, którzy nieustannie dążyli do objęcia prowadzenia w niedzielny wieczór.
Już chwilę później kolejną świetną okazję mieli Trójkolorowi. Niezwykle aktywny na początku Rosiak dośrodkował w pole karne, ale nieudolnie do strzału złożył się Krzysztof Kurowski. Nie minęły trzy minuty i Śląsk ruszył z następnym atakiem. Kontra rozegrana w końcowej fazie przez Marjanaca i Banaszaka, ale ten pierwszy sfinalizował wszystko bardzo niecelnym strzałem. Niemniej jednak Wojskowi niezmiennie dyktowali warunki w Bytomiu i byli groźniejszą ekipą.
Spadło tempo, zwolniła gra.
Po mocnym początku w wykonaniu gości wyraźnie spadło tempo tego spotkania i obie strony nie kwapiły się do intensywnych ataków. Wrocławianie oddali piłkę rywalowi, ale ten nie zamieniał tego w okazję do zdobycia bramki. Zawodnicy trenera Simundzy liczyli na szybkość Marjanaca przy długich zagraniach za plecy obrońców, ale po nerwowym otwarciu spotkania czujni byli defensorzy z Bytomia.
Polonia uderzyła w piękny sposób.
Jorge Yriarte nieumyślnie sfaulował jednego z piłkarzy Polonii przed szesnastką i właśnie stały fragment przyniósł otwarcie strzelania w niedzielny wieczór. Tomasz Gajda przepięknym, bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego pokonał całkowicie bezradnego Michała Szromnika. Kapitan Polonii w najlepszym możliwym stylu, spowodował, że starcie w Bytomiu musiało przybrać inny charakter, niż ten, który obserwowali kibice przez większość pierwszej części.
Śląsk mógł szybko odpowiedzieć w identyczny sposób, ale próba Michała Rosiaka z rzutu wolnego nieznacznie minęła bramkę gospodarzy. Przepiękne uderzenie Tomasza Gajdy okazało się jedynym trafieniem przed przerwą i Wojskowi schodzili do szatni, grając kiepską pierwszą odsłonę i będąc bardzo daleko od zapewnienia sobie awansu na kolejkę przed końcem.
Do przerwy skuteczniejsi są gospodarze 😬
— Śląsknet (@Slasknet) 17 maja 2026
__________________________
⏱️ HT #BYTŚLĄ 🔵 1:0 ⚪️
⚠️ LIVE 👉 relacja na naszej stronie pic.twitter.com/IvgFq5IUbF
Waleczność od początku drugiej połowy szybko się opłaciła!
Śląsk od momentu wyjścia z szatni bardzo walecznie podszedł do tematu odwrócenia losów rywalizacji. Wojskowi po każdej stracie starali się szybko zakładać pressing i odzyskiwać futbolówkę. Właśnie skuteczne podejście na połowie rywala do zawodników Polonii przyniosło odbiór Krzysztofa Kurowskiego, po którym piłka trafiła pod nogi kapitana Wrocławian, a ten posłał perfekcyjne podanie do Przemysława Banaszaka. Snajper WKS-u nie mógł się pomylić i zdobył swoją 15. bramkę w tym sezonie I ligi. Szybka odpowiedź Wojskowych po przerwie, przywróciła nadzieję na zapewnienie awansu.
W 59. minucie Trójkolorowi już prowadzili. Kolejny odbiór piłki na połowie rywala, Lamine Ba posyła piłkę do Michała Rosiaka, a ten kapitalnym strzałem z prostego podbicia pokonuje Banasika, wyprowadzając WKS na prowadzenie 2:1 w starciu z Polonią. Przy tym wyniku Śląsk już w niedzielny wieczór wracał do elity.
Mecz się otworzył, gospodarze szukali odpowiedzi, Śląsk mógł zamknąć „temat”.
Gospodarze walczyli o pozytywny wynik, by pozostać w grze o baraże do Ekstraklasy. Raz przyjezdni wybili piłkę niemalże z linii bramkowej, kilka minut później niecelnym strzałem rajd jednego z partnerów zakończył Oliwier Kwiatkowski. Polonia wyraźnie mocniej zaczęła grać w defensywie, co skutkowało też brzydkimi przewinieniami.
W 70. minucie to goście mogli postawić kropkę nad „i”, a konkretnie Piotr Samiec-Talar. Dwóch obrońców przepchnął Przemysław Banaszak, wyłożył piłkę do kapitana Śląska, ale ten uderzył tak, że futbolówka nieznacznie minęła bramkę gospodarzy.
Co się odwlecze, to nie uciecze.
Zaledwie pięć minut później Wrocławianie pognali z kontratakiem. Samiec-Talar zagrał do Kurowskiego, a ten został sfaulowany w polu karnym gospodarzy. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Przemysław Banaszak i pewnym strzałem ponownie pokonał bramkarza Polonii. Śląsk na kwadrans przed końcem, jedną nogą był w Ekstraklasie.
Gospodarze chcieli złapać kontakt, ale Śląsk wytrzymał do samego końca!
Bytomianie rzucili się do odrabiania strat. Najpierw jeden ze strzałów wylądował na słupku bramki strzeżonej przez Michała Szromnika, a chwilę później po dośrodkowaniu, futbolówka uderzona głową przeleciała wysoko nad bramką przyjezdnych. Brak skuteczności w tych sytuacjach powodował, że goście byli jeszcze bliżej upragnionego zwycięstwa!
Mimo prób gospodarzy, przyjezdni utrzymali swoją bezpieczną przewagę do samego końca i po rocznej nieobecności wracają do Ekstraklasy na kolejkę przed końcem sezonu I ligi.
KTO W EKSTRAKLASIE JEST, KTO W EKSTRAKLASIE JEST❓
— Śląsknet (@Slasknet) 17 maja 2026
OCZYWIŚCIE, ŻE WKS‼️
________________________
⏱️ FT #BYTŚLĄ 🔵 1:3 ⚪️ pic.twitter.com/ZFn4Lrv3tt
Polonia Bytom - Śląsk Wrocław 1:3 (1:0)
36' Gajda - 52', 75'(k) Banaszak, 59' Rosiak
Polonia Bytom: Banasik - Szymusik, Szymański, Matić - Michalski (70' Kryżak), Łabojko, Gajda, Stefański (51' Zieliński) - Kwiatkowski (80' Łabędzki), Wojtyra (70' Sarmiento), Andrzejczak
Śląsk Wrocław: Szromnik - Rosiak (90+1' Llinares), Macenko, Ba, Malec, K. Kurowski - Yriarte, Mokrzycki, Samiec-Talar (77' Markowski) - Marjanac (83' Jambor), Banaszak
Żółte kartki: Szymusik - Ba
Sędzia: Łukasz Szczech
