Prowadzenie nie dla Śląska

Prowadzenie nie dla Śląska

fot.:

Mała liczba bramek i odległe miejsce w tabeli po rundzie jesiennej mają swoje przyczyny w konkretnych statystykach. Zespół trenera Ivana Djurdjevicia rzadko potrafił poukładać mecze po swojemu.



 

Zaledwie przez 243 minuty Śląsk Wrocław był na prowadzeniu w siedemnastu jesiennych meczach ekstraklasy. Gorszy zsumowany wynik w pierwszej części sezonu zanotowały jedynie plasujące się tuż nad strefą spadkową Zagłębie Lubin i Lechia Gdańsk, a lepsza jest nawet Miedź Legnica, która nie dość, że zamyka tabelę, to rozegrała o jeden mecz mniej (Lecha podejmie w lutym). Dość powiedzieć, że w pięciu ostatnich spotkaniach 2022 roku podopieczni trenera Ivana Djurdjevicia prowadzili raptem przez 32 minuty (krótko w zremisowanym 2:2 meczu z Jagiellonią i nieco dłużej przy okazji wygranej 2:1 w Płocku). Co ciekawe, kłopoty w tej statystyce nie są niczym nowym w odniesieniu do Śląska. Na koniec poprzedniego sezonu gorsze od niego w liczbie minut na prowadzeniu okazały się tylko trzy zespoły – Jagiellonia oraz zdegradowane Górnik Łęczna i Bruk-Bet.

GOSPODAROWANIE PROWADZENIEM

W minionej rundzie w przypadku wrocławian niewielki był nie tylko zakres czasowy z wynikową przewagą, ale i liczba meczów, w których udawało się ją osiągnąć. Zespół z Oporowskiej w siedemnastu dotychczasowych konfrontacjach prowadził raptem siedmiokrotnie, a mniejsze wartości wykręciły jedynie plasujące się w strefie spadkowej Korona Kielce i Piast Gliwice. Można żałować, że Śląsk nie potrafił zdobywać prowadzenia częściej, bo jak wskazują liczby, gdy ta zdobycz już stawała się jego udziałem, to potrafił nią gospodarować. Drużyna trenera Djurdjevicia wygrała pięć z siedmiu spotkań, w których była na prowadzeniu, co stanowi ponad siedemdziesiąt procent, a przewaga ostatecznie wymykała jej się z rąk tylko przeciwko Piastowi (1:1) we wrześniu i Jagiellonii (2:2) miesiąc później.

SIŁA FAWORYTA

Zdecydowanie najlepszy w opisywanych statystykach, co nie stanowi większego zaskoczenia, okazał się pewnie zmierzający po historyczny tytuł mistrza Polski Raków Częstochowa. Ekipa trenera Marka Papszuna w liczbie minut na prowadzeniu wyprzedziła Śląsk o ponad pięćset, wyraźnie dystansując uzupełniające podium Stal Mielec oraz Pogoń Szczecin. Medaliki przewagę miały też aż w czternastu spotkaniach, a o ich sile wrocławianie przekonali się na własnym stadionie w 7. kolejce trwającego sezonu. Pod koniec sierpnia zespół trenera Djurdjevicia przegrał z Rakowem na Pilczycach aż 1:4, a pierwsza bramka dla faworyta padła już po trzynastu minutach gry. Wiosną Śląsk będzie walczył o zupełnie inne cele niż Raków, poprawa w statystykach prowadzenia byłaby jednak mile widziana, by finisz nie okazał się tak nerwowy, jak pod wodzą Piotra Tworka.

LICZBA MINUT NA PROWADZENIU W RUNDZIE JESIENNEJ EKSTRAKLASY:

  • Raków Częstochowa 748
  • Stal Mielec 563
  • Pogoń Szczecin 502
  • Widzew Łódź 456
  • Górnik Zabrze 444
  • Wisła Płock 429
  • Cracovia 394
  • Lech Poznań 392
  • Legia Warszawa 373
  • Jagiellonia Białystok 359
  • Miedź Legnica 350
  • Warta Poznań 327
  • Radomiak Radom 298
  • Piast Gliwice 279
  • Korona Kielce 276
  • Śląsk Wrocław 243
  • Zagłębie Lubin 237
  • Lechia Gdańsk 220

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.