Redaktorski pojedynek: Exposito powinien odejść zimą, czy zostać do końca sezonu?

Redaktorski pojedynek: Exposito powinien odejść zimą, czy zostać do końca sezonu?

fot.:

W kolejnym pojedynku zmierzą się ze sobą ponownie redaktorzy naszego portalu. Tym razem Kacper Cyndecki i Krzysztof Rakowicz będą spierać się na argumenty. Temat nie byle jaki, ponieważ dyskutowali, czy Erik Exposito powinien odejść zimą za gotówkę lub zostać do końca i opuścić szeregi Śląska za darmo.



 

Ideą cyklu jest zestawienie ze sobą dwóch przeciwstawnych wizji moich rozmówców w danym temacie i zobaczyć, kto wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko.

Każdy z nas chciałby, żeby Erik Exposito został w klubie na kilka kolejnych lat, ale w tej dyskusji rozpatrujemy bardziej pesymistyczne opcje. Cyndecki wychodzi z założenia, że większa korzyść dla WKS-u wyniknie z gotówkowej sprzedaży Hiszpana. Rakowicz jest przeciwnego zdania i uważa, że aktualny lider klasyfikacji strzelców ekstraklasy pod żadnym pozorem nie powinien opuszczać Trójkolorowych przed zakończeniem sezonu 2023/24. Oto ich argumenty.

KACPER CYNDECKI

Erik Exposito trafił do Śląska w 2019 roku i niewątpliwie jest obecnie najlepszym piłkarzem ekstraklasy. Hiszpan przerasta tę ligę, ale co zrobić, jeśli nie będzie chciał przedłużyć wygasającego w czerwcu 2024 roku kontraktu? Już śpieszę z odpowiedzią. Śląsk powinien sprzedać Hiszpana w zimę i pogodzić się z tym, że gwiazda, która przyciąga kibiców na trybuny, musi zostać sprzedana.

Wszyscy we Wrocławiu bardzo dobrze wiedzą, że Exposito to zawodnik chimeryczny, czyli niestabilny w swojej dyspozycji. Niekiedy zdarzały mu się dobre mecze, ale również ogromne spadki formy. Oczywiście w tym sezonie gra jak z nut, ale nikt nie może zapewnić, że po zakończeniu 2023 roku jego loty drastycznie się nie obniżą. 27-latek wielokrotnie chciał już odejść z klubu i nawet podczas letniego okienka transferowego miał kilka prób opuszczenia Wrocławia. Kto wie, czy również tym razem przy dogodnej, lukratywnej ofercie na przykład z La Liga Exposito nie będzie chciał odejść. Jedną z kluczowych cech Hiszpana jest nieprzewidywalność i trzeba o tym pamiętać podczas podejmowania decyzji o jego przyszłości. Może także wydarzyć się coś nieprzewidywalnego i kapitan wypadnie z gry przez poważną kontuzję, czego oczywiście mu nie życzę.  Warto pamiętać, że Exposito nie jest niezniszczalny i może złapać uraz, który nie pozwoli mu grać.

Osobiście chciałbym, żeby 27-latek został w klubie jak najdłużej i cieszył kibiców swoją grą przez następne kilka lat, ale trzeba myśleć racjonalnie. Przy odejściu Exposito w zimę Śląsk dostanie za niego zastrzyk gotówkowy. Może nie będzie on zbyt wielki, ale chociażby mocno zdesperowany Raków Częstochowa skusiłby się na Hiszpana. Jeśli do budżetu klubu wpłynęłyby pieniądze za kapitana, ten sezon dla Śląska zakończyłby się najpewniej w środku tabeli. Wtedy trener Jacek Magiera mógłby spokojnie i bez presji testować innowacyjne warianty gry oraz dawać szansę młodym zawodnikom takim jak Karol Borys.

Dodatkowo nowy napastnik, który przyszedł w miejsce hiszpańskiego napastnika, miałby pół sezonu na aklimatyzacje z ligą i zespołem, a także dostałby początek bez presji. Warto także nadmienić, że im szybciej Śląsk uniezależni się od Exposito, tym lepsza przyszłość czeka WKS. Hiszpan przecież nie będzie grał wiecznie. Jeśli Patryk Załęczny chce zbudować zdrowy klub, to musi stworzyć kolektyw, a nie bazować na indywidualnościach. Obecnie WKS jest zakładnikiem gry Hiszpana i póki ona jest dobra, to wszystko wygląda świetnie, ale jeśli dyspozycja spadnie, to zaczną się gorzkie słowa w jego kierunku oraz całego zespołu. Wracając jeszcze do finansów, to przy odejściu Exposito z klubowego budżetu zeszłaby pokaźna tygodniówka kapitana.

Życie bez klubowej gwiazdy również istnieje, co pokazuje Tottenham, który podczas letniego okienka transferowego sprzedał Harry'ego Kane'a do Bayernu Monachium. Klub z Londynu był uzależniony od angielskiego snajpera podobnie jak Śląsk od swojego lidera. Kane również bierze często grę na siebie i niekiedy zachowuje się niczym swoisty playmaker. Obecny zawodnik Bayernu czasem gra nisko i nie trzyma się kurczowo pola karnego. Exposito tak jak Kane jest silny, wysoki oraz potrafi grać głową. W grze obydwu zawodników można znaleźć wiele podobieństw. Tottenham zasiada obecnie na fotelu lidera Premier League. Angielski klub pokazuje, że świat po stracie kapitana istnieje i wcale nie jest taki bezbarwny.

Warto pamiętać, że zawodnik urodzony w Santa Cruz De Tenerife ma także swoje wady, które widać było, chociażby podczas ponownego przyjścia do klubu Jacka Magiery. Trener od razu na wejściu powiedział, że Hiszpan nie jest w dobrej formie fizycznej i musi zrzucić kilka kilogramów, żeby być brany pod uwagę podczas ustalania składu. Pokazuje to niezbyt duży profesjonalizm snajpera, który może objawić się w każdej chwili. Hiszpan przecież mógłby podpisać w zimę kontrakt z innym klubem niż Śląsk i nie prezentować tak wysokiego poziomu, jak obecnie.

Prawdę mówiąc, wszystko rozgrywa się teraz w głowie Exposito. To on musi zadecydować, którą ścieżkę obierze. Czy będzie chciał wypełnić kontrakt, odejść w zimę, czy może podpisać nową umowę z wrocławskim klubem i stać się legendą Śląska? Hiszpan ma wszystkie karty w rękawie i czekamy na to, którą wybierze podczas listopadowych negocjacji z działaczami WKS-u. Liczę na przedłużenie wygasającego kontraktu, a jeśli to się nie uda, moim zdaniem najlepszą opcją będzie sprzedaż Exposito w zimę.

KRZYSZTOF RAKOWICZ

Oczywiście wszyscy by chcieli, żeby Erik Exposito przedłużył kontrakt ze Śląskiem, ale mając do wyboru opcję, że Hiszpan odchodzi tej zimy za gotówkę lub za darmo po sezonie, wybrałbym tą drugą. Możecie mi się dziwić, bo przecież niezarobienie na odejściu gwiazdy zespołu jest nieopłacalne, lecz ja wychodzę naprzeciw temu i mówię, że per saldo się opłaci.

Przede wszystkim zacznijmy od wyceny Exposito. Napastnik, który w 12 meczach zdobył 11 bramek i zanotował trzy asysty, jest wartościowym zawodnikiem. Jego technika, ułożona lewa noga i warunki fizyczne to spore argumenty na bycie dobrym snajperem. Jacek Magiera w kwietniu wyciągnął go z dołka i zamienił w kozaka, uwielbianego przez wrocławskich kibiców. Gdyby określać jego wartość na rynku transferowym, mówilibyśmy raczej o milionach euro (zapewne więcej niż dwa).

Natomiast to, że kontrakt 27-latka wygasa wraz z końcem tego sezonu, sprawia, że jego rzeczywista wartość jest znacznie mniejsza. Jaki szanujący się klub zapłaciłby taką kwotę za zawodnika, którego można pół roku później zakontraktować za darmo? Chyba tylko PSG i Manchester City byliby zdolni do takiego posunięcia, gdyż dysponują portfelem bez dna. Ewentualnie jakiś bogaty szejk z Arabii Saudyjskiej do swojej ligi. Reszta raczej myśli biznesowo, a co za tym idzie, oszczędnościowo. Zimą mógłby zostać zastosowany pewnego rodzaju szantaż na WKS-ie, w stylu „Pssst, Śląsku. Damy Ci 500 tysięcy euro za Exposito albo za pół roku dołączy do nas za darmo”. Gdyby to ode mnie zależało, wyśmiałbym tę grę psychologiczną, ponieważ pieniądze nie kończą się na transferach.

Jego wpływ na drużynę Trójkolorowych jest ogromny. Hiszpan brał udział w 14 z 22 bramek strzelonych przez WKS w tym sezonie. Kilkukrotnie rozstrzygał losy meczu w pojedynkę. Jest kapitanem zespołu. Wojskowi między innymi jemu mogą zawdzięczać fotel lidera. Napastnik jest gwarantem co najmniej dziesięciu punktów dla Śląska, co pokazałem w tekście sprzed niecałych dwóch miesięcy. Gdyby odszedł zimą, Jacek Magiera musiałby znaleźć nowego lidera, a to by zajęło kilka kolejek. Istnieje duże ryzyko, że odejście piłkarza w takiej formie wiązałoby się ze spadkiem formy wrocławian, co z pewnością wpłynęłoby na ostateczne miejsce w tabeli.

Jeśli Hiszpan zostanie do końca sezonu, WKS na pewno zajmie wyższą lokatę niż w przypadku, gdyby Exposito odszedł w trakcie rozgrywek. Okazalsze miejsce to więcej pieniędzy, a różnica jednego miejsca w końcowej tabeli to nawet kilkaset tysięcy złotych. Kapitan Trójkolorowych mógłby przynieść klubowi zysk, przyczyniając się do zajęcia wyższej pozycji na koniec sezonu.

No dobra, ale przecież można sprzedać Exposito i sprowadzić kogoś w jego miejsce. Śmiem powątpiewać, że za małe pieniądze udałoby się sprowadzić zimą napastnika, który z marszu stałby się maszyną do strzelania goli. Do tego potrzeba czasu. Taki zawodnik musi poznać nowe otoczenie, przyzwyczaić się do niego, oswoić się z nowymi taktykami i tak dalej i tak dalej... Nie mówię, że nie ma takich graczy, ale kosztują oni dużo, a jak już napisałem wyżej, nikt nie wyłoży zimą milionów za wrocławskiego Zorro. A może ktoś z obecnej kadry Śląska zastąpiłby Exposito. To byłaby „randka w ciemno”, ponieważ wciąż nie znamy prawdziwego oblicza Kennetha Zohore.

Sprzedanie kluczowego Mateusza Praszelika zimą 2022 roku całkowicie posypało wrocławską drużynę i nie chcę, by to się powtórzyło. Po co mamy sprzedawać sprawdzonego Hiszpana w gazie i szukać w jego miejsce nie wiadomo kogo? Dla mnie szybki zarobek tu i teraz to nie wszystko. Ważniejsza jest radość kibiców i korzyść dla klubu z dobrej gry WKS-u. Exposito ją gwarantuje.

Kolejne rekordy frekwencji na stadionie miejskim potwierdzają, że ten sezon może być dla klubu sukcesem zarówno sportowym, jak i komercyjnym. Już nie będę powoływał się na to, że kapitan opuszcza okręt ostatni, bo tego typu powiedzenia rzadko kiedy są spotykane w futbolu.

Postrzegam więcej argumentów za tym, by nie sprzedawać hiszpańskiego snajpera w najbliższym okienku, tylko zostawić go do końca sezonu i liczyć na to, że uda się z nim przedłużyć kontrakt. Chociaż to będzie bardzo trudne, gdyż wartość Hiszpana i jego oczekiwania płacowe po obecnej kampanii bardzo wzrosną.

Adam Mokrzycki

Autor

Adam Mokrzycki

Wrocławianin, socjolog i kibic Liverpoolu. Miłośnik psychologii oraz szeroko pojętych relacji międzyludzkich, dlatego ceni formę wywiadu.

Piłką nożną interesuje się od najmłodszych lat. Próbował iść w ślady taty i zostać zawodowym piłkarzem, ale w miarę szybko zrezygnował z tego pomysłu na rzecz dziennikarstwa sportowego. W nim realizuje się od 2018 roku, a w Śląsknecie działa od 8 marca 2023 roku. Najczęściej udziela się przy mikrofonie podczas komentowania meczów, prowadzenia podcastów, udzielania się na konferencjach prasowych czy przeprowadzania wywiadów. W redakcji odpowiada za atmosferę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.