Rostek: Nie da się opisać słowami emocji, które towarzyszyły mi na boisku
fot.: Hubert Łukaszewski
W zremisowanym 2:2 spotkaniu ze Zniczem Pruszków w pierwszym zespole Śląska Wrocław zadebiutował 18-letni Krystian Rostek. - Miałem ciarki na plecach - mówi w rozmowie z klubowymi mediami.
Podsumowanie spotkania:
Zdecydowanie przeważaliśmy. Straciliśmy głupie bramki po stałych fragmentach. Powinniśmy zwyciężyć i w następnym meczu to pokażemy. Wydaje mi się, że do wygranej zabrakło nam skuteczności w polu karnym rywala. Musimy też lepiej bronić przy stałych fragmentach, bo często po nich tracimy gole.
Na temat debiutu w pierwszym zespole:
Debiut to dla mnie spełnienie marzeń. Od dziecka chciałem zagrać dla Śląska. Szkoda, że tylko zremisowaliśmy, ale cieszę się, że pojawiłem się na boisku. Nie da się opisać słowami tych emocji, które towarzyszyły mi na murawie. Jestem bardzo szczęśliwy. Miałem ciarki na plecach. Na stadionie atmosfera była niesamowita, a kibice fantastyczni.
O celach na kolejne mecze:
Jedziemy dalej. W końcówce sezonu chciałbym złapać jak najwięcej minut, a naszym klubowym celem jest oczywiście awans do Ekstraklasy.
źródło: slaskwroclaw.pl
