Runjaić: Nie przystoją tak proste błędy w defensywie
fot.: Rafał Sawicki
Po zwycięstwie Śląska nad Legią 4:0 (0:0) trener drużyny ze stolicy odpowiedział na pytania dziennikarzy. Wziął odpowiedzialność za to jak słabo wyglądał zespół gości we Wrocławiu i chwalił oprawy stworzone przez kibiców obu klubów.
Kosta Runjaić: - W ostatnich 16 miesiącach szło nam świetnie, a teraz idzie nam dużo gorzej, żeby nie powiedzieć ostrzej. Gratuluję Śląskowi. Zagrali tak jak tego oczekiwaliśmy, ale brakowało nam skuteczności i szczęścia, by odpowiedzieć bramką. Przegraliśmy zasłużenie. Popełniliśmy błędy w obronie, które nie przystoją Legii i zespołowi na poziomie ekstraklasy. Biorę odpowiedzialność nie tylko za ten mecz, ale i za to jak wygląda cały zespół. Wielki szacunek i podziękowania dla naszych kibiców.
Co „zacięło” się w Legii od czasu remisu z Aston Villą? To kwestia zmęczenia?
Nie ma co dorabiać filozofii – popełniliśmy dziś proste błędy w defensywie. Graliśmy przeciwko świetnie przygotowanemu zespołowi. Nie jesteśmy drużyną magików. Po prostu po dobrych momentach wiele rzeczy poszło w złą stronę. Jestem pewien, że po rozmowach z liderami zespołu będziemy mieli pewne odpowiedzi i jeszcze pokażemy naszą siłę.
Słabsza forma Pawła Wszołka i Ernesta Muciego to również powód słabszej dyspozycji Legii?
Nie, to kwestia prostych błędów w obronie. Popełnialiśmy je też choćby w meczu z Rakowem. Wiem, co musimy zrobić, żeby to poprawić. Wiele razy pokonywałem tego typu kryzysy w swojej karierze trenerskiej, ale w futbolu nikt nie lubi w ten sposób przegrywać. Musimy zachować spokój i swój styl gry.
Co sądzi Pan o atmosferze spotkania?
Fani stworzyli oprawy godne fantastycznego piłkarskiego święta, którym cieszyłem się aż do stanu 1:0 dla Śląska.
