Runjaić: Nie przystoją tak proste błędy w defensywie

Runjaić: Nie przystoją tak proste błędy w defensywie

fot.:

Po zwycięstwie Śląska nad Legią 4:0 (0:0) trener drużyny ze stolicy odpowiedział na pytania dziennikarzy. Wziął odpowiedzialność za to jak słabo wyglądał zespół gości we Wrocławiu i chwalił oprawy stworzone przez kibiców obu klubów.



 

Kosta Runjaić: - W ostatnich 16 miesiącach szło nam świetnie, a teraz idzie nam dużo gorzej, żeby nie powiedzieć ostrzej. Gratuluję Śląskowi. Zagrali tak jak tego oczekiwaliśmy, ale brakowało nam skuteczności i szczęścia, by odpowiedzieć bramką. Przegraliśmy zasłużenie. Popełniliśmy błędy w obronie, które nie przystoją Legii i zespołowi na poziomie ekstraklasy. Biorę odpowiedzialność nie tylko za ten mecz, ale i za to jak wygląda cały zespół. Wielki szacunek i podziękowania dla naszych kibiców.

Co „zacięło” się w Legii od czasu remisu z Aston Villą? To kwestia zmęczenia?

Nie ma co dorabiać filozofii – popełniliśmy dziś proste błędy w defensywie. Graliśmy przeciwko świetnie przygotowanemu zespołowi. Nie jesteśmy drużyną magików. Po prostu po dobrych momentach wiele rzeczy poszło w złą stronę. Jestem pewien, że po rozmowach z liderami zespołu będziemy mieli pewne odpowiedzi i jeszcze pokażemy naszą siłę.

Słabsza forma Pawła Wszołka i Ernesta Muciego to również powód słabszej dyspozycji Legii?

Nie, to kwestia prostych błędów w obronie. Popełnialiśmy je też choćby w meczu z Rakowem. Wiem, co musimy zrobić, żeby to poprawić. Wiele razy pokonywałem tego typu kryzysy w swojej karierze trenerskiej, ale w futbolu nikt nie lubi w ten sposób przegrywać. Musimy zachować spokój i swój styl gry.

Co sądzi Pan o atmosferze spotkania?

Fani stworzyli oprawy godne fantastycznego piłkarskiego święta, którym cieszyłem się aż do stanu 1:0 dla Śląska.
 

Dominik Mazur

Autor

Dominik Mazur

Na Górnym Śląsku się urodziłem, Dolny Śląsk sobie wybrałem. A na stadionie Śląska byłem po raz pierwszy w 2011 roku podczas turnieju Polish Masters i pamiętam, jak podobała mi się gra Waldka Soboty przeciwko Benfice. Wygrana z Club Brugge czy gol Dudka z Dundee to ważne migawki, a biografia Sebastiana Mili służyła za jedno ze źródeł w pracy licencjackiej. Na stadionie w roli dziennikarza czułem się kiedyś na swoim miejscu, choć dziś piłka cieszy mnie bardziej z dystansu, z domowej perspektywy.

Bodaj jedyny komentator o specjalizacji blind football we Wrocławiu, któremu najbliżej do ampfutbolistów. Lubię słuchać podcastów i prowadzić #SektorŚląska.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.