Rywal pod lupą: GKS Tychy
fot.: Paweł Kot
W kolejnym pojedynku na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce, na drodze Wojskowych stanie „czerwona latarnia” pierwszej ligi, a więc zespół zamykający tabelę. Tyszanie zdobyli do tej pory zaledwie 14 punktów w 24 spotkaniach i już chyba tylko cud może ich uratować przed, nadchodzącą wielkimi krokami, relegacją. Dlaczego gracze z centralnej części województwa śląskiego prezentują się tak mizernie? Więcej o klubie, którego maskotką jest Wilk Tysek przeczytacie w naszym cyklu - Rywal pod lupą.
STATYSTKI POJEDYNKÓW ZE ŚLĄSKIEM
Ostatni pojedynek pomiędzy drużynami miał miejsce 29 sierpnia 2025 roku. Na stadionie Tarczyński Arena we Wrocławiu, gospodarze wygrali 2:1, odwracając losy spotkania. Wrocławianie na gola Mamina Sanyanga, odpowiedzili błyskawicznie trafieniem Patryka Sokołowskiego. Rezultat spotkania na korzyść Wojskowych przechylił pięć minut po wejściu na boisku, rezerowowy napastnik, Damian Warchoł.
📊 Ligowa rywalizacja GKS-u Tychy ze Śląskiem Wrocław obejmuje do tej pory 9 spotkań.
— Klub Piłkarski GKS Tychy (@KP_GKSTychy) 13 marca 2026
⚔️ Pierwszy oficjalny mecz obu drużyn odbył się 13 października 1974 roku. Wówczas, w rozgrywkach 1. ligi, Tyszanie na własnym stadionie pewnie pokonali „Wojskowych” 3:1. Do siatki rywali… pic.twitter.com/9G7JfT7yoB
GKS TYCHY - RUNDA JESIENNA
Po rozegranych na jesień 19. kolejkach na poziomie pierwszej ligi, zespół Dumy Miasta Sypialni, uplasował się na trzecim od końca miejscu w ligowym zestawieniu. W rozegranych pojedynkach zawodnicy pod wodzą dwóch trenerów: Artura Skowronka oraz Łukasza Piszczka tylko trzy razy zaznali smaku zwycięstwa (w tym raz na własnym boisku) z przeciwnikiem, czterokrotnie kończąc rywalizację podziałem punktów. Gdy Tyszanie przegrali aż dwunastokrotnie, większa część kibiców miała świadomość, że na wiosnę czeka ich heroiczna walka o pozostanie w pierwszoligowej rywalizacji.
STADION – DANE LICZBOWE
GKS TYCHY - SKŁAD
— Klub Piłkarski GKS Tychy (@KP_GKSTychy) 6 marca 2026
GKS TYCHY – GWIAZDA ZESPOŁU
Najjaśniejszym punktem zespołu w tym trudnym okresie jest Julian Keiblinger, ofensywnie usposobiony prawy pomocnik/wahadłowy, który urodził się w austriackiej miejscowości Tulln an der Donau. Prawonożny zawodnik uzbierał 1954 minuty w 23 spotkaniach, co jest dowodem na to jak istotnym elementem zespołu stał się po transferze z SK Niederösterreich Sankt Pölten, gdyż to od niego trenerzy zaczynali wyjściową jedenastkę. Julian to pewny punkt ekipy, która przeżywa niesamowicie trudne chwile, nie potrafiąc wygrać na wiosnę. Gracz szybki i potrafiący w punkt dośrodkować nieustannie musi dźwigać na sobie ciężar presji swoich kibiców, którzy to w nim pokładają nadzieję na lepsze wyniki Królów Śląska. Czy nowy szkoleniowiec również zauważy jego walory piłkarskie i cechy motoryczne, by to Julian niepokoił swoich rywali w drużynie przeciwnej, zaciekle atakując prawą flanką? O tym przekonamy się już w niedzielne popołudnie.
Keiblinger 👀- Sanyang! 🎯
— Klub Piłkarski GKS Tychy (@KP_GKSTychy) 19 października 2025
---
Oglądaj mecze Betclic 1 Ligi na https://t.co/pNYq9Ckt6S oraz w aplikacji mobilnej TVP SPORT. pic.twitter.com/eJUIDobK4m
GKS TYCHY – MOCNE STRONY
Kontrataki i fazy przejściowe. W obecnej sytuacji bardzo ciężko jednoznacznie wskazać mocne strony Tyszan. Z mojej perspektywy należy obawiać się przede wszystkim faz przejściowych, po których piłka jest zagrywana w trzecią tercję, do napastnika wyjściowego składu, Daniela Rumina, którego zadaniem jest zgrać piłkę na jeden kontakt do kolegi z zespołu lub się przy futbolówce utrzymać. Do tej pory było sporo takich momentów w grze, które jednak na koniec nie dawały punktów na koniec spotkania. Skoki pressingowe. Pod wodzą byłego już trenera Piszczka, drużyna potrafiła bronić wysoko i doprowadzić do sytuacji, w której była w stanie odbierać piłkę po niedokładnym rozegraniu przeciwnika, w fazie budowania akcji od bramki. Idealnym przykładem na takie umiejętności jest gol strzelony na boisku Wisły Kraków przez Bartłomieja Barańskiego.
GKS TYCHY – SŁABE STRONY
Nietrafione transfery. Patrząc na ilość oraz jakość transferów większość z nas przed startem drugiej części sezonu powiedziałaby zapewne, że to są dobre i przemyślane korekty w składzie. Tymczasem rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te ruchy Tyszan. W zespole brakuje elementu zaskoczenia oraz boiskowej fantazji, na którą zwracają uwagę już nie tylko kibice zespołu grającego na co dzień przy ulicy Edukacji 7, ale i także sympatycy przeciwników. Nikt nie potrafi powiedzieć, dlaczego pozbyto się Mamina Sanyanga, który choć czasem irytował, to dysponował dużą intensywnością oraz ponadprzeciętną szybkością. Zawodnik z Gambii został skreślony przez nowego trenera Łukasza Piszczka, który miał inny pomysł na drużynę, jednak wyniki, które pod jego wodzą zespół osiągnął, nie potwierdziły słuszności jego decyzji. Być może nowi zawodnicy zagrają wreszcie kilka spotkań na miarę oczekiwań w barwach GKS-u, ale czy to wystarczy by zrealizować cel jakim jest utrzymanie. Śmiem wątpić. Roszady trenerskie. Kompletny falstart zaliczył były asystent trenera a także kolegi z boiska, Nuriego Sahina, w Borussi Dortmund. Popularny „Piszczu” będzie kojarzony w Tychach z fatalnym startem rundy wiosennej. Pod jego wodzą w ośmiu spotkaniach, drużyna tylko dwa razy zdołała zremisować. Aż sześć porażek w zaledwie ośmiu ligowych pojedynkach przelało czarę goryczy, gdyż młody szkoleniowiec stracił ochotę na dalsze prowadzenie GKS-u i rozwiązał umowę.
KP GKS Tychy informuje, że w dniu dzisiejszym umowa z trenerem Łukaszem Piszczkiem została rozwiązana za porozumieniem stron.
— Klub Piłkarski GKS Tychy (@KP_GKSTychy) 9 marca 2026
👥Wspólnie ze szkoleniowcem z klubu odchodzą również jego asystenci, Przemysław Gomułka i Robert Góralczyk.
ℹ️Link do newsa znajdziecie w… pic.twitter.com/nutNcIPhaN
TRANSFERY GKS-u Tychy (po 19. kolejce ligowej)
Przyszli:
Jakub Mądrzyk (Raków Częstochowa)
Marcin Listkowski (Jagiellonia Białystok)
Luis Silva (AS Anórthossis Ammochóstou)
Igor Łasicki (Wisła Kraków)
Paweł Łysiak (Wieczysta Kraków)
Dani Sandoval (Wieczysta Kraków)
Piotr Krawczyk (Wisła Płock)
Bartłomiej Barański (Lech Poznań) - wypożyczenie
Jacek Wuwer (LKS Goczałkowice Zdrój) - wypożyczenie
Odeszli:
Kamil Głogowski (Pogoń Grodzisk Mazowiecki) - wypożyczenie
Maksymilian Stangret (Sokół Kleczew) - wypożyczenie
Bartosz Pioterczak (KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski) - wypożyczenie
Piotr Gębala (Lechia Tomaszów Mazowiecki) - wypożyczenie
Kacper Myszkowski (LKS Przemsza Siewierz) - wypożyczenie
Bartosz Brzęk (Podlesianka Katowice) - wypożyczenie
Leon-Oumar Wechsel (Hannover 96) - koniec wypożyczenia
Rafał Makowski (bez klubu)
Yannick Woudstra (bez klubu)
Mamin Sanyang (bez klubu)
𝐍𝐨𝐰𝐲𝐦 𝐭𝐫𝐞𝐧𝐞𝐫𝐞𝐦 naszego zespołu został 𝐑𝐞𝐧𝐞 𝐏𝐨𝐦𝐬.✍️
— Klub Piłkarski GKS Tychy (@KP_GKSTychy) 10 marca 2026
👤Kontrakt 50-letniego szkoleniowca będzie obowiązywał do końca bieżącego sezonu. Wraz z 🇦🇹 trenerem do sztabu szkoleniowego Trójkolorowych dołączył również jego współpracownik, Dino Škvorc.
ℹ️Link do newsa… pic.twitter.com/Bso81bDUoJ
PODSUMOWANIE
Podopieczni trenera Ante Simundzy przystąpią do niedzielnego pojedynku w roli murowanego faworyta. Obecnie WKS zajmuje czwartą lokatę w tabeli, mając tylko punkt straty do wicelidera, Chrobrego Głogów, który sensacyjnie musiał uznać wyższość Żubrów z Niepołomic. Zbliżający się pojedynek z „czerwoną latarnią” pierwszej ligi, w teorii, powinien być spotkaniem jednostronnym, z przygniatającą przewagą Wrocławian. Piłkę nożną kochamy przede wszystkim za to, iż jest nieprzewidywalna a taki mecz może się okazać meczem pułapką. W zespole przeciwników minorowe nastroje po odejściu Łukasza Piszczka będzie starał się poprawić, znany z bycia asystentem Nenada Bjelicy w Lechu Poznań, René Poms, podpisując kontrakt do końca sezonu. W mieście na Górnym Śląsku trwa wielka mobilizacja, by kibice wsparli w trudnym momencie swoją drużynę w spotkaniu ze Śląskiem. Wrocławianie przyjadą nad nowoczesny stadion po kolejny skalp na wyjazdowej mapie Polski, którego tak bardzo potrzebują by wreszcie zacząć punktować na miarę oczekiwań swoich wiernych sympatyków w spotkaniach na obym boisku. Słoweński szkoleniowiec ma już w głowie plan na to spotkanie i doskonale wie, jak zagrać na tym nowoczesnym stadionie by wygrać. Wszystko pozostaje w kwestii zawodników, gdyż to oni, koniec końców, wyjdą na zieloną murawę by dopisać kolejne trzy oczka i pozbawić resztek złudzeń miejscowych fanów na utrzymanie GKS-u w pierwszej lidze.
ℹ️Wczoraj odbyło się spotkanie przedstawicieli Stowarzyszenia Kibiców „𝐓𝐲𝐬𝐤𝐢 𝐅𝐚𝐧” z Zarządem KP GKS Tychy.
— Klub Piłkarski GKS Tychy (@KP_GKSTychy) 11 marca 2026
👥Rozmowa miała bardzo merytoryczny i konstruktywny charakter, a jej najważniejszy wniosek jest jeden – 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐜𝐲 𝐰 𝐤𝐥𝐮𝐛𝐢𝐞 𝐆𝐑𝐀𝐌𝐘 𝐃𝐎 KOŃCA!… pic.twitter.com/qsZQRRN24h