Rywal pod lupą: Górnik Łęczna
fot.: Miłosz Ślusarenko
Do końca rozgrywek na wyjazdowym szlaku pozostały już tylko dwie lokalizacje. W piątkowy wieczór Wojskowi stoczą pojedynek na wschodzie kraju a ich przeciwnikiem będzie zespół Górnika Łęczna, plasujący się na 16. miejscu w tabeli, tracący dwa punkty do Stali Mielec. W swoim poprzednim meczu Górnicy tylko zremisowali w Pruszkowie z miejscowym Zniczem 2:2, marnując szansę na zrównanie się punktami z bezpośrednim rywalem w walce o ligowy byt. Po imponujących zwycięstwach z oponentami zajmującymi miejsce w górnej części ligowego zestawienia, rozpędzony kolektyw zanotował remis w spotkaniu o sześć punktów z bezpośrednim rywalem i kandydatem do spadku, Zniczem. Czy Górnik ma prawo myśleć o utrzymaniu na pierwszoligowych boiskach? O tym co się dzieje w klubie przedstawiciela Lubelszczyzny na zapleczu Ekstraklasy przeczytacie w naszym cyklu - Rywal pod lupą.
STATYSTYKI POJEDYNKÓW ZE ŚLĄSKIEM
Oba zespoły miały okazję się już zmierzyć w pierwszej rundzie, kiedy to w ramach 14. kolejki rozgrywek pierwszej ligi 25 października 2025 roku Górnicy z Łęcznej przyjechali na Tarczyński Arena podrażnieni remisem w poprzedniej rywalizacji z drużyną, w której wiodącym zawodnikiem jest były reprezentant Polski, Radosław Majewski. Z poprzedniej rywalizacji możemy pamiętać dużą przewagę gospodarzy, szczególnie patrząc na bilans strzałów celnych, aczkolwiek nie udało się Wrocławianom wygrać bez straty gola. Śląsk prowadził po trafieniach Przemysława Banaszaka oraz dwóch bramkach Piotra Samca-Talara i pewnie zmierzał po zwycięstwo 3:0. Niestety, w doliczonym czasie gry, Adam Deja, podszedł do rzutu wolnego i bezpośrednim uderzeniem na bramkę Michała Szromnika, zdobył przepiękną bramkę. Było to honorowe trafienie na otarcie łez, nieco osładzające przyjezdnym poniesioną porażkę 3:1.
GÓRNIK ŁĘCZNA - RUNDA JESIENNA
Zapisując w ligowym dorobku łącznie tylko 11, na 57 możliwych do zdobycia, punktów w pierwszych 19 meczach, piłkarze Zielono-Czarnych wypadli dużo poniżej oczekiwań zarządu klubu z Łęcznej, ale przede wszystkim swoich sympatyków. Osłabieni przed sezonem odejściem kliku wartościowych graczy decydujących o obliczu zespołu, takich jak np. bramkostrzelny duet Przemysław Banaszak - Damian Warchoł, podopieczni Macieja Stolarczyka, a potem Jurija Szatałowa przekonali się jak trudno będzie pozostać na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce. Tylko jedna wygrana u siebie, z Miedzią Legnica, osiem remisów i aż 11 porażek, to obraz piłkarskiego tsunami, jakie przeszło po drużynie Górnika, pozostawiając po sobie rozbitą psychicznie i mentalnie drużynę. Widmo nadchodzącej relegacji zaglądnęło w oczy miejscowym działaczom na tyle wyraźnie, że Ci postanowili ratować swoją drużynę w możliwie najbardziej efektywny sposób, podnosząc w okresie zimowym jakość sportową, poprzez ruchy transferowe. Kilku piłkarzy nie spełniających pokładanych oczekiwań opuściło okolice Lublina a do drużyny dołączył m.in. Łukasz Budziłek, który grał na poziomie Ekstraklasy w barwach Lechii Gdańsk w sezonie 2014/2015.
STADION – DANE LICZBOWE
GÓRNIK ŁĘCZNA – SKŁAD
XI trenera Szatałowa na mecz w Pruszkowie#ZNIGKŁ pic.twitter.com/X9EKw5vxqL
— Górnik Łęczna (@zielono_czarni) 24 kwietnia 2026
GÓRNIK ŁĘCZNA – GWIAZDA ZESPOŁU
Branislav Spacil to jedna z wiodących kart w układance trenera Szatałowa. To inteligentny i wciąż młody piłkarz, od którego szkoleniowiec zaczyna ustalanie wyjściowej jedenastki. Grający najczęściej jako skrzydłowy, słowacki pomocnik trafił do Łęcznej ze Slovana Bratysława w 2024 roku. Utalentowany gracz o inklinacjach ofensywnych zdołał rozegrać dla Zielono-Czarnych 54 spotkania, sześciokrotnie wpisując się na listę strzelców, oraz zaliczając identyczną liczbę ostatnich podań. Mankamentem tego zawodnika jest gra na pograniczu faulu. W obecnych rozgrywkach Słowak został napomniany aż 12-krotnie żółtym kartonikiem. Z pewnością przeciwnicy muszą mieć się na baczności, grając na tego pomocnika, gdyż potrafi szybko i skutecznie wejść w drybling i ograć obrońcę, zdobywając teren w tercji ataku.
Najszybszym zawodnikiem Górnika w starciu z Pogonią był Branislav Spacil (32,90km/h)! 🫡
— Górnik Łęczna (@zielono_czarni) 27 sierpnia 2025
Sprawdź najszybszy internet światłowodowy w Łęcznej i okolicy Mik-Net - Telewizja • Internet • Telefon - oficjalnego partnera internetowego Górnika Łęczna. pic.twitter.com/LmjXvKRNiA
GÓRNIK ŁĘCZNA – MOCNE STRONY
Solidna organizacja gry. Zespół jest zazwyczaj niezwykle zdyscyplinowany taktycznie, zwłaszcza w defensywie. Skuteczność w stałych fragmentach. W poprzednim spotkaniu dwa gole dla Górnika zdobyli zawodnicy odpowiadający za defensywę, Mateusz Hołownia i Paweł Jaroszyński. Defensorzy Dumy Lubelszczyzny pokazali, że potrafią być niezwykle groźni oraz skuteczni pod bramką przeciwnika podczas stałych fragmentów gry. Kontrataki. Zespół jest ustawiony do bronienia w niskim pressingu, by umiejętnie przechodzić do szybkiego ataku, przy odbiorze piłki w środkowej strefie boiska.
GÓRNIK ŁĘCZNA – SŁABE STRONY
Problemy w ofensywie pozycyjnej. Podopieczni szkoleniowca urodzonego w Tetiuche mają zazwyczaj trudności z prowadzeniem gry oraz kreacją akcji ofensywnych w momencie, gdy przeciwnik oddaje im futbolówkę i ustawia linię defensywną bardzo nisko. Skuteczność. Piłkarze Górnika do tej pory zdobyli tylko 37 bramek w 30 rozegranych rywalizacjach co daje tylko 1,2 bramki na mecz. Od poprawy tego elementu piłkarskiego rzemiosła może zależeć pierwszoligowa przyszłość Łęcznian.
KTO NIE ZAGRA W PIĄTKOWYM STARCIU
Wśród gospodarzy jutrzejszego starcia, od dłuższego czasu nieobecni w składzie się Bartosz Śpiączka oraz Kacper Bojańczyk, dlatego też prawdopodobnie zabraknie ich w meczowej 20-tce na pojedynek ze Śląskiem.
W szeregach Wrocławian trzeci mecz z rzędu zabraknie kontuzjowanego, podstawowego lewego wahadłowego Marca Llinaresa, oraz pauzującego za czwarte napomnienie żółtym kartonikiem centralnego obrońcy WKS-u, Lamine Ba.
🆕 Nowym zawodnikiem Górnika Łęczna został Łukasz Budziłek. 34-letni bramkarz dołącza do zespołu jako wolny zawodnik, a jego kontrakt będzie obowiązywał do 30 czerwca 2026 roku.
— Górnik Łęczna (@zielono_czarni) 16 października 2025
"Budził", witamy w Górniku! 🫡
SZCZEGÓŁY 🔗 https://t.co/vJHPNNOOIK pic.twitter.com/mEtA66lWIW
TRANSFERY GÓRNIKA ŁĘCZNA (po 19. kolejce ligowej)
Przyszli:
Luka Guček (NK Maribor)
Jakub Myszor (Teuta Durrës)
Rafał Wolsztyński (Sandecja Nowy Sącz)
Bartosz Biedrzycki (Cracovia Kraków) – wypożyczenie
Piotr Paryzek (Pogoń Szczecin) – wypożyczenie
Kamil Nowogoński (Zagłębie Lubin) – wypożyczenie
Mateusz Hołownia (bez klubu)
Szymon Małyska (Górnik II Łęczna)
Erwin Stadnicki (Górnik II Łęczna)
Jan Stępniak (Górnik II Łęczna)
Natan Mundry (Górnik II Łęczna)
Krystian Kołodziejczak (Górnik II Łęczna)
Odeszli:
Sebastian Szczytniewski (Pogoń Siedlce)
Szymon Krawczyk (Olimpia Elbląg)
Szymon Doba (Polonia Środa Wielkopolska)
Dawid Kroczek (KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski)
Mateusz Broda (Rekord Bielsko-Biała)
Marcel Masár (Pogoń-Sokół Lubaczów)
Dawid Olszak (Olimpia Grudziądz)
Jan Smolarczyk (FC Dordrecht)
Michał Steszuk (Noteć Czarnków) – wypożyczenie
Rafa Santos (bez klubu)
George Abbott (bez klubu)
Solo Traoré (bez klubu)
Kacper Bojańczyk (bez klubu)
PODSUMOWANIE
Piątkowe starcie to jedno z czterech ostatnich spotkań Dumy Lubelszczyzny w sezonie 2025/2026 na boiskach pierwszoligowych. Górnicy walczą o miejsce gwarantujące im przyszłoroczną rywalizację na tym samym poziomie bezpośrednio ze Stalą Mielec, która ma na ten moment dwa oczka więcej w ligowym dorobku. Starcie ze Śląskiem z pewnością będzie walką o każdy centymetr boiska i żadna z ekip nie będzie chciała odpuścić, gdyż oba zespoły mają o co grać. Wojskowi po ogromnie emocjonującym starciu z Mielczanami, wywieźli z Podkarpacia cenne punkty, tym samym sprawiając, iż to Górnicy z Łęcznej odrobili punkt do Stali, remisując ostatecznie w Pruszkowie. W miejscowości położonej kilkanaście kilometrów za Lublinem panuje nerwowa atmosfera i czuć dużą niepewność, gdyż mimo włożonego wysiłku w przerwie między rundami oraz dokonanymi transferami, dorobek punktowy nie powiększa się na tyle, by przesuwać się w górę tabeli.
Jutrzejszy wieczór przyniesie rychłą odpowiedź na to czy marzenia o utrzymaniu będą jeszcze realne, bo matematyka wciąż pozwala wierzyć, iż w przyszłym sezonie zobaczymy graczy Jurija Szatałowa na zapleczu Ekstraklasy. W bramce zagra prawdopodobnie Łukasz Budziłek, i to od jego dyspozycji w bramce będzie wiele zależeć, jeśli chodzi o końcowy wynik, gdyż Przemysław Banaszak będzie walczył o kolejne bramki oraz pokazanie swoim byłym kolegom jak dobrze radzi sobie w nowym zespole. Czy Paweł Jaroszyński i spółka postawią trudne warunki Śląskowi i sprawią niespodziankę w pierwszy dzień maja? Na te i inne pytania, poznamy odpowiedź już w najbliższy piątek około 22:15.